Monthly Archives: Styczeń 2013

Kłopoty firm budowlanych, czyli jak tam zdrowie na budowie?

codzienność firm budowlanych - kłopoty, kryzys na rynku budowlanym

O kryzysie w budownictwie słychać nie od dziś. Zeszły rok upłynął pod hasłem upadłości dużych firm budowlanych, zaś – jak trafnie podaje portal Stockwatch.pl w artykule „Rozsypka w budowlance, nieliczni ujdą z życiem” – kłopoty dużych firm budowlanych są jak wirus, który błyskawicznie rozprzestrzenia się na mniejszych graczy na rynku usług budowlanych.

Kryzysowa sytuacja w branży powoduje, że mali i średni przedsiębiorcy zmuszeni są podejmować działania bardziej ryzykowne lub mniej opłacalne, byle tylko pozyskać nowe zlecenia lub wywiązać się z już przyjętych.

Choć przepisy kodeksu cywilnego (zwłaszcza po nowelizacji z uchwalonej przez Sejm dnia 8 stycznia 2010 r.) mają w zamyśle ich twórców chronić wykonawców robót budowlanych, czyli miały być korzystne dla mniejszych firm budowlanych, to jednak w praktyce ich stosowanie i realna efektywność wygląda różnie.

Przykładowo, zgodnie z obowiązującym już od dawna art. 6471 § 5 k.c., zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Przepis ten oznacza, że podwykonawca może domagać się zapłaty zarówno od generalnego wykonawcy (zwykle jednej z większych firm budowlanych), jak i od inwestora lub od obydwu tych podmiotów jednocześnie aż do całkowitej zapłaty.

Wszystko pięknie, jednak z moich obserwacji wynika, że przepis ten wprowadza wiele zamieszania odnośnie tego, kto komu i ile ma zapłacić za wykonane roboty budowlane. Dochodzi nawet do tego, że inwestor – w przypadku jakichkolwiek sporów – boi się, że zapłaci całość generalnemu wykonawcy, a potem będzie musiał zapłacić jeszcze jego podwykonawcom i w ogóle wstrzymuje przelewy, przez co cierpią – paradoksalnie – właśnie podwykonawcy, którym generalny wykonawca nie ma z czego zapłacić.

Nadto przepis ten nie chroni dostawców materiałów budowlanych, którzy też często borykają się z opóźnieniami należnych im płatności, ale niestety nie są „podwykonawcami”.

Kłopoty firm budowlanych przekładają się również na inne branże. Proszę, daj znać jak to jest u Ciebie.

 

Pozdrawiam,

AKN

PS. Skorzystałeś? Podziel się tą wiedzą. 

Obraz: http://www.flickr.com/photos/28077296@N02/5215271387/

Skomentuj

Opublikowany w umowa o roboty budowlane, umowy