Monthly Archives: Czerwiec 2013

Przedsiębiorcy na rowery!

Przedsiębiorcy na rowery

Wiem, że miałam dalej pisać o zakładaniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (wątek rozpoczęty tutaj i kontynuowany tutaj), lecz w moim życiu miało miejsce pewne – mało istotne, ale bardzo inspirujące – wydarzenie. Otóż, pojechałam do pracy samochodem!

I oczywiście od razu przypomniało mi się, dlaczego nigdy tego nie robię – nie było gdzie zaparkować. Nie wiem, jak jest w innych miastach (pewnie podobnie), ale wszyscy pracujący w granicach strefy płatnego parkowania w Szczecinie wiedzą, że – niezależnie od tego, jak astronomiczne są opłaty za parkowanie – miejsc postojowych i tak nie starcza.

Będąc w desperacji zaparkowałam w miejscu i w sposób, którego będę się jeszcze długo wstydzić. Dziwię się, że wracając nie zastałam mojego auta (a wraz z nim kilkunastu innych, którym się to należało) zakutego w żółte dyby…

No więc właśnie to wydarzenie skłoniło mnie do napisania niniejszego apelu:

PRZEDSIĘBIORCY NA ROWERY!!! 

Rower jest dobry na wszystko!

Można nim jechać do pracy i z pracy.

Można nim jechać z teczką. Można nim jechać w garsonce i na szpilkach. Można nim jechać w garniturze.

Można jechać w ciąży. Można z dzieckiem.

Można za młodu. Można na starość.

Można w upale. Można w mrozie (i nie trzeba skrobać szyb ze szronu).

Można do klienta.Można do urzędu.

Można na budowę. Można na bankiet.

Nie potrzeba paliwa. Nie potrzeba miejsca postojowego.

Nie potrzeba abonamentu Strefy Płatnego Parkowania.

A jak niestety pokazuje przykład Szczecina, ścieżek rowerowych też nie trzeba…

 

Proszę mi wierzyć, wszystko to sprawdziłam na własnej skórze. O nie, przepraszam, nie noszę garniturów…

 

Rower doskonale nadaje się dla przedsiębiorców, którzy w godzinach szczytu potrzebują przemieszczać się po centrum miasta (jak ja, na przykład). Służbowy rower jest też dobrym rozwiązaniem, jeśli mamy pracowników, gdyż jego eksploatacja i konserwacja niewiele kosztuje pracodawcę (a wiemy jak niektórzy  pracownicy traktują służbowe samochody).

Jest szybki, tani i nie trzeba się martwić, czy odliczymy VAT na paliwo (nie musi być rowerem „z kratką”, nie musi być „bankorowerem”).

 

I na koniec wisienka: wydatki na nabycie i eksploatację roweru wliczymy w koszty uzyskania przychodu.

 

A zatem: ROWERY DO FIRM!

 

Obraz: Studio Na Tandemie

2 komentarze

Opublikowany w rower w firmie

Jak założyć spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością? Vol. 2 – pierwsze kroki

rejestracja sp. z o.o.

Skoro już wiemy, co to jest spółka z o.o., możemy się zabrać do roboty!

Zacznijmy od początku. Aby w ogóle myśleć o założeniu spółki z o.o., należy prowadzić działalność gospodarczą (żeby ją „wtłoczyć” w ramy spółki) lub mieć pomysł na taką działalność (aby go zrealizować od razu w ramach spółki).

Wbrew pozorom do założenia spółki z o.o. nie są potrzebni wspólnicy – można założyć spółkę jednoosobową.

Należy jednak podjąć decyzje co do  następujących spraw:

  • nazwa spółki – zawsze z dopiskiem „spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”, np. Świeże Bułeczki Sp. z o.o. albo Super Bryka Sp. z o.o. Nie można powielać nazw innych, już zarejestrowanych spółek. Lepiej wcześniej sprawdzić, czy spółka o wybranej nazwie już istnieje (wyszukiwarka podmiotów: https://ems.ms.gov.pl/krs/wyszukiwaniepodmiotu).
  • siedziba spółki – czyli miasto, w którym będzie się mieściło główne biuro lub zakład spółki, np. Szczecin. Należy pamiętać, że działalność spółki nie musi ograniczać się do wskazanego miasta, może się odbywać w całym kraju, a nawet za granicą.
  • wysokość kapitału zakładowego – czyli „posag”, w który wyposażymy nasze dziecko – spółkę. Musi wynosić co najmniej 5.000 zł. i może być później podniesiony. Kapitał dzieli się na udziały o wartości minimum 50 zł. – zwykle są to równe udziały, zaś każdy ze wspólników może mieć więcej niż jeden udział. Sąd nie zarejestruje spółki, jeśli jej zarząd nie złoży oświadczenia, że kapitał zakładowy został w całości wniesiony przez wspólników.
  • zarząd – czyli ucieleśnienie naszej spółki  – jej głowa, ręce, nogi, oczy i uczy. Może być to jedna osoba lub kilka. W skład zarządu mogą wchodzić również osoby spoza grona wspólników.  Zarząd podejmuje bieżące decyzje dotyczące spółki, a także zawiera w jej imieniu umowy handlowe, zatrudnia pracowników, dokonuje płatności.
  • przedmiot działalności spółki – czyli, co w ramach spółki zamierzamy w ogóle robić – świadczyć usługi, produkować i  sprzedawać towary, jakie, gdzie, komu? Na te pytania trzeba znać odpowiedź zanim przystąpimy do zakładania spółki, aby nie zmarnować czasu i pieniędzy.

 

Wszystkie powyższe kwestie należy dobrze przemyśleć. Ewentualne późniejsze zmiany są całkowicie dopuszczalne, jednak wiążą sie z koniecznością zmiany umowy spółki, a to może pociągać za sobą koszty związane z usługą notariusza oraz opłatami za rejestrację zmian.

Czy te kroki masz za sobą?

Pozdrawiam,

AKN

Skomentuj

Opublikowany w spółki

Sprawozdanie finansowe i sprawozdanie z działalności spółki z o.o. – zegar tyka…

sprawozdanie z działalności i finansowe

Wspomniałam o tym w ostatnim wpisie (Jak założyć spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością? Vol. 1), ale po namyśle uważam, że trzeba o tym napisać dokładniej i położyć nacisk na upływający właśnie termin. A więc dzisiejszy wpis jest dla wszystkich spóźnialskich spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, które jeszcze nie mają sprawozdania zarządu z działalności spółki ani sprawozdania finansowego, ani nie odbyły zwyczajnego zgromadzenia wspólników.

Drodzy Państwo, czas nagli!

Zgodnie z art.  231 § 1 kodeksu spółek handlowych (k.s.h.),  zwyczajne zgromadzenie wspólników powinno odbyć się w terminie sześciu miesięcy po upływie każdego roku obrotowego, czyli zazwyczaj do końca czerwca. Przedmiotem obrad zwyczajnego zgromadzenia wspólników powinno być:

1)      rozpatrzenie i zatwierdzenie sprawozdania zarządu z działalności spółki oraz sprawozdania finansowego za ubiegły rok obrotowy,

2)      powzięcie uchwały o podziale zysku albo pokryciu straty, jeżeli sprawy te nie zostały wyłączone spod kompetencji zgromadzenia wspólników,

3)      udzielenie członkom organów spółki absolutorium z wykonania przez nich obowiązków.

Żeby takie zgromadzenie przygotować, zarząd spółki musi sporządzić sprawozdanie zarządu z działalności spółki oraz sprawozdanie finansowe za ubiegły rok obrotowy.

Szczegóły dotyczące sporządzania sprawozdania finansowego (a także sprawozdania z działalności) i jego poszczególnych części znajdziemy w przepisach ustawy o rachunkowości, do których odsyłam wszystkich szczególnie zainteresowanych. Warto tylko pamiętać, że zgodnie z art. 52 ust. 2 tej ustawy,  sprawozdanie finansowe podpisuje osoba, której powierzono prowadzenie ksiąg rachunkowych, i kierownik jednostki, a jeżeli jednostką kieruje organ wieloosobowy (np. kilkuosobowy zarząd) – wszyscy członkowie tego organu. Odmowa podpisu wymaga pisemnego uzasadnienia dołączonego do sprawozdania finansowego.

Gdy powyższe dokumenty już są, zgromadzenie trzeba zwołać. Art. 238 § 2 k.s.h. stanowi, że w zaproszeniu na zgromadzenie należy oznaczyć dzień, godzinę i miejsce zgromadzenia wspólników oraz szczegółowy porządek obrad. Jeśli zamierzamy zmienić postanowienia umowy spółki, należy również wskazać istotne elementy treści proponowanych zmian.

Jeśli dziś jest 20 czerwca to problem polega na tym, że należy to zrobić poprzez zawiadomienie wspólników o zgromadzeniu na co najmniej 14 dni przed jego odbyciem (w tym terminie należy nadać list polecony). No cóż, jeśli nie wysłali Państwo jeszcze zawiadomień, to niedobrze, ale nie ma się co załamywać, bo lepiej późno niż wcale.

Dla mniejszych spółek, w których wspólnicy są w stałym kontakcie i angażują sie w bieżącą działalność spółki, rozwiązaniem może być zastosowanie art. 240 k.s.h. Zgodnie z tym przepisem uchwały można powziąć pomimo braku formalnego zwołania zgromadzenia wspólników, jeżeli cały kapitał zakładowy jest reprezentowany, a nikt z obecnych nie zgłosił sprzeciwu.

Warto również pamiętać o konsekwencjach niedopełnienia powyższych obowiązków. Mianowicie:

  • zgodnie z art. 77 ustawy o rachunkowości, kto wbrew przepisom ustawy dopuszcza do niesporządzenia sprawozdania finansowego, sporządzenia go niezgodnie z przepisami ustawy lub zawarcia w tym sprawozdaniu nierzetelnych danych, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 2, albo obu tym karom łącznie.
  • Ponadto zgodnie z art. 594 § 1 k.s.h., kto, będąc członkiem zarządu, dopuszcza do tego, że zarząd nie zwołuje zgromadzenia wspólników albo walnego zgromadzenia, podlega grzywnie do 20 000 złotych.
  • Zaniedbanie tych obowiązków może się również skończyć dla członków zarządu odwołaniem z funkcji lub nawet odpowiedzialnością odszkodowawczą, jeśli narazili spółkę na szkodę poprzez swoje zaniechania.

A jak jest u Państwa? Już po zgromadzeniu?

Pozdrawiam,

AKN

PS. Podziel się tą wiedzą. Twoi znajomi będą Ci wdzięczni!

Obraz: http://www.flickr.com/photos/34547181@N00/4203873799/

Skomentuj

Opublikowany w spółki

Jak założyć spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością? Vol. 1

Pisałam o kryzysie i upadłościach (tu, tu i tu), ale zdaję sobie sprawę, że gospodarka nie znajduje się aż w takim dołku, żeby nie istniały przedsiębiorstwa, które się rozwijają, czy wręcz rozkwitają.

Jednoosobowi przedsiębiorcy (oraz wspólnicy spółek cywilnych) – nawet jeśli zaczynali od budki z lodami czy garażowej produkcji – poszerzają swoją ofertę, wprowadzają innowacje, zdobywają nowych klientów, a nawet nowe rynki, zawierają coraz śmielsze transakcje.

Nic tylko się cieszyć i gratulować!

I ostrzegać! Przed czym?

Możliwość dużych zysków niesie za sobą ryzyko dużych strat. Rozwój firmy zmusza do oddania coraz szerszych kompetencji w ręce pracowników, na których decyzje mamy wpływ czasem dopiero „po fakcie”, a ponosimy za nie odpowiedzialność.

W takiej sytuacji warto pomyśleć o założeniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (z o.o.).

Dlaczego właśnie spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółka akcyjna to dwie spółki kapitałowe, czyli takie, które są bytami całkowicie odrębnymi od swoich wspólników. Wspólnicy nie ponoszą odpowiedzialności za długi tych spółek, a dodatkowo majątek osobisty tych wspólników jest całkowicie niezależny od majątku spółki.

Założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością będzie z pewnością celowe dla przedsięwzięć średniej i dużej wielkości, zwłaszcza jeśli prowadzona dotychczas działalność rozwinęła się na tyle, że istnieje sens „oderwania” jej od osoby właściciela. Ponieważ wiąże się z pewnymi kosztami i dodatkowymi obowiązkami, nie zawsze będzie idealne dla małych „interesów”, jak na przykład osiedlowy sklep spożywczy, czy sprzedaż ubrań przez Internet.

Główne cechy spółki z o.o.

  • spółka posiada osobowość prawną,
  • spółka podlega rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym,
  • udziały w spółce można zbywać,
  • organami spółki są: zgromadzenie wspólników, zarząd i rada nadzorcza (lub komisja rewizyjna),
  • wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki,
  • do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością stosuje się przepisy kodeksu spółek handlowych.

O czym trzeba pamiętać?

  • Z pewnością o tym, że dla Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością prowadzi się „pełną księgowość”, co wiąże się z pewnymi rygorami i kosztami.
  • Ponadto od spółki z o.o. wymaga się, aby jej wspólnicy co roku odbyli tzw. zwyczajne zgromadzenie wspólników. Na takim spotkaniu, które musi odbyć się w pierwszej połowie roku, musi zostać zatwierdzone sprawozdanie z działalności spółki i sprawozdanie finansowe. Należy również podjąć uchwalę w sprawie udzielenia (lub nie) absolutorium członkom organów spółki.

Dopiero po przemyśleniu powyższych kwestii można podjąć odpowiednie kroki.

O tym, jakie kroki należy podjąć na drodze do założenia spółki z o.o., już wkrótce napiszę na blogu.

A tymczasem zapisz się do biuletynu informacyjnego bloga „Prawo dla przedsiębiorczych”, żeby ważne wiadomości dostawać prosto do skrzynki mailowej!

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/aussiegall/638381246/

2 komentarze

Opublikowany w spółki

Reklamacje od konsumentów – towar niezgodny z umową

wady rzeczy, reklamacja, konsument, sprzedawca

WAŻNE! Z dniem 25 grudnia 2014 r. weszły w życie nowe przepisy o prawach konsumenta – wpis może być więc nieaktualny. Nowych wpisów na temat zmienionych przepisów szukaj tutaj.

 

Pisałam już o pozycji przedsiębiorcy w razie zawarcia umowy przez Internet. Natomiast zarówno do umów zawartych na odległość, jak i tych zawartych w sklepie, magazynie, salonie lub w podobnych przybytkach stosuje się ustawę z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, która dotyczy transakcji zawieranych przez przedsiębiorcę z konsumentem.

Zwykle mamy do czynienia z takim oto scenariuszem:

Przychodzi klient, długo ogląda Twoje towary, wypytuje o nie, o ich ceny, cechy i zastosowanie, wreszcie kupuje, a Ty zadowolony inkasujesz okrągłą sumkę. Wszystko świetnie, ale… klient wraca po jakimś czasie i ma pretensje – twierdzi, że towar ma wady, jest niekompletny, nie działa. Co w takiej sytuacji masz zrobić jako sprzedawca? Jakie masz obowiązki? Jakie masz prawa?

Co zrobić najpierw w razie reklamacji?

Przede wszystkim należy upewnić się, że klient przedmiotowy towar rzeczywiście kupił u nas. Powinien zatem przedstawić jakiś dowód zakupu, jednak mylna jest obiegowa opinia, że musi to być paragon lub faktura. Może to być jakikolwiek inny dowód wystarczająco potwierdzający zakup, np. pokwitowanie transakcji kartą płatniczą lub korespondencja mailowa.

Potem warto zastanowić się, czy konsument nie wiedział o wadzie już kupując daną rzecz. Jak stanowi bowiem art. 7 ustawy, sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący w chwili zawarcia umowy o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć. Obowiązek ewentualnego wykazania przed sądem, że konsument posiadał wiedzę o wadzie, obciąża sprzedawcę, co w praktyce może to być trudne. Jeśli jednak zachowała się np. korespondencja mailowa w tej sprawie, to jest szansa…

Warto też sprawdzić, czy kupujący prawidłowo korzystał z nabytej rzeczy. Na przykład szorowanie drewna środkiem z chlorem może nie posłużyć jakości towaru. Jeżdżenie rowerkiem dziecięcym przez rosłego tatusia też dyskwalifikuje ewentualne reklamacje.

Uwaga na terminy!

Następnie radziłabym sprawdzić, czy nie upłynął okres odpowiedzialności sprzedawcy. Zgodnie z art. 10 ust. 1 powołanej ustawy, sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru z umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru kupującemu (termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru).

Ponadto zgodnie z art. 9 ust. 1, kupujący traci swoje uprawnienia, jeżeli przed upływem dwóch miesięcy od stwierdzenia niezgodności towaru z umową nie zawiadomi o tym sprzedawcy. Jeśli zatem zakup zepsuł się w styczniu, ale kupujący zwlekał z powiadomieniem sprzedawcy do kwietnia, to jego uprawnienia wygasają i sprzedawca nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Należy jednak pamiętać, że do zachowania terminu wystarczy wysłanie zawiadomienia przed jego upływem (data stempla pocztowego).

Jeszcze jedna ważna sprawa dotycząca terminów – jeżeli sprzedawca nie ustosunkował się do żądania klienta w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione (art. 8 ust. 3). Należy zatem dokładnie zapisać, kiedy reklamacja do nas wpłynęła, i – jeśli uważamy ją za niezasadną – odpisać konsumentowi podając nasze stanowisko w sprawie.

Czego konsument może się domagać?

Zgodnie z ustawą, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy. Wybór jednego z tych dwóch sposobów należy do klienta.

Dopiero, gdy:

  • naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów albo
  • jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub
  • gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności,

kupujący ma prawo domagać się obniżenia ceny albo odstąpić od umowy. I tutaj ponownie wybór pomiędzy obniżeniem ceny a całkowitą rezygnacją z towaru należy do kupującego.

Trzeba zaznaczyć, że sprzedawca jest zobowiązany nie tylko do samej naprawy lub wymiany, lecz również do zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.

Ważna sprawa na koniec!

Zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy, w przypadku zaspokojenia roszczeń kupującego, sprzedawca może dochodzić odszkodowania od któregokolwiek z poprzednich sprzedawców. Do odpowiedzialności odszkodowawczej stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o skutkach niewykonania zobowiązań, a zatem ciężar udowodnienia wszelkich okoliczności będzie spoczywał na sprzedawcy, ale może on domagać się zarówno zwrotu poniesionych wydatków, jak i zapłaty za utracone korzyści.

Roszczenie zwrotne przedawnia się z upływem sześciu miesięcy od chwili zaspokojenia kupującego, nie później jednak niż w dniu, w którym sprzedawca obowiązany był to uczynić. Mamy zatem dość krótki termin, aby wystąpić do sądu z pozwem (a wcześniej jeszcze trzeba wysłać wezwanie do zapłaty!).

Prawda, że to naprawdę przydatne informacje? Podziel się nimi ze znajomymi!

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/paintball-fanatic/2109431664/

Skomentuj

Opublikowany w konsumenci