Monthly Archives: Marzec 2014

Wiosenne porządki: biznes w Internecie

uaktualnij stronę swojej firmy, swój serwis, sklep

Jak dobrze wiesz (a wiesz, bo czytałeś np. ten wpis), prawo nakłada na przedsiębiorcę, który prowadzi swoje interesy przez Internet, wiele obowiązków.

Dlatego zadanie na dziś jest takie:

Sprawdź swoją stronę internetową, stronę swojego sklepu, swoje aukcje na Allegro, stronę, przez którą świadczysz swoje usługi…

Czy na tych stronach znajdują się wszystkie wymagane informacje na temat Twojej firmy, jej nazwy, adresu, formy prawnej, numeru KRS, czy znajdują się na niej wszystkie dane kontaktowe?

Przeczytaj uważnie regulamin serwisu lub sklepu internetowego, który prowadzisz.

Czy ten regulamin spełnia aktualne wymogi, czy nie zawiera niedozwolonych klauzul umownych? Rejestr tych klauzul jest stale aktualizowany, więc warto sprawdzić, czy Twój regulamin nie podpadnie konsumentom.

Zanim zabierzesz się do pracy, podziel się tym wpisem z innymi Przedsiębiorczymi, których znasz. Niech też się zabierają za porządki! :)

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/29818924@N00/3431906970/

Skomentuj

Opublikowany w Wiosenne porządki w firmie

Wiosenne porządki: nowy cykl na blogu

wiosenne porządki w Twojej firmie czas zacząć!

Uprzedzałam! I to całkiem niedawno. 

Mam przyjemność zaprezentować Wam nowy cykl na blogu „Prawo dla przedsiębiorczych”.

WIOSENNE PORZĄDKI!

Nie martw się, nie mam na myśli prania firanek, czy odkurzania za kanapą. Choć tego pewnie i tak nie unikniesz :)
Mam na myśli porządki w prawnych sprawach Twoich i twojej firmy (które często są zresztą ze sobą połączone).
Wiele jest spraw, które na co dzień bagatelizujemy lub odkładamy (na wieczne nigdy). Nie są pilne, nie dzwonią, nie popędzają, ale… raz na jakiś czas muszą być sprawdzone i zrewidowane. Raz na jakiś czas MUSISZ się nimi zainteresować!

Pozwól mi przeprowadzić Cię przez wszystkie czynności, które powinieneś wykonać w ramach porządkowania spraw swojej firmy/przedsiębiorstwa/spółki.

Dlatego śledź dokładnie moje wpisy przez całą wiosnę.

Ale jest jeszcze jedna ważna wiadomość.

Otóż, dla wszystkich, którzy są (lub będą, bo wciąż masz taką szansę – okienko biuletynu jest po prawej stronie ekranu) zapisani do biuletynu informacyjnego, przygotowałam dodatkowy cykl e-maili, które będą dotyczyły również wiosennych porządków, ale w domowych sprawach (oczywiście również prawnych, ale dotyczących Twojej rodziny, osobistego majątku, itp.).

A więc wszyscy czytelnicy zapisani do biuletynu informacyjnego dostaną na skrzynkę mailową nie tylko informacje o nowych „porządkowych” postach na blogu, ale również przeznaczone tylko dla nich informacje, jakie porządki powinni zrobić również w swoich prywatnych sprawach prawnych.

Wierz mi, jeśli wydaje Ci się, że prawo można zostawić za drzwiami Twojego domu, mylisz się. Dla dobra swojego i swojej rodziny, przejdź ze mną przez „wiosenne porządki” również w domowych formalnościach.

A tymczasem… 3-2-1-start! 

Zadanie na dziś: sprawdź podatki i opłaty publiczne.

  • Do końca marca upływa termin zapłaty pierwszej raty podatku od nieruchomości. Czy dostałeś już decyzję w sprawie wymiaru tego podatku na rok 2014 r? I co, dobrze został wyliczony (jeśli nie, to masz dwa tygodnie na odwołanie się od tej decyzji)?
  • Do końca marca płaci się również opłatę na wieczyste użytkowanie gruntów. To musisz pamiętać sam z siebie, bo nikt Ci o tym nie przypomni. Nie wiesz ile, nie wiesz gdzie? Dzwoń do urzędu!
  • No i podatki dochodowe! PITy, CITy i inne okropności! Co prawda tu masz trochę więcej czasu, ale sporządzenie tych deklaracji trwa dłużnej i często wymaga przygotowania. W dodatku  nie chcesz przecież podpaść księgowemu, więc nie odkładaj tych spraw na ostatnią chwilę.
  • Nie chciałabym wybiegać za bardzo w przyszłość, ale do końca czerwca spółki kapitałowe muszą odbyć zgromadzenie wspólników/walne zgromadzenie. Jest jeszcze trochę czasu, ale niech Cię to za bardzo nie rozluźni, bo znów obudzisz się za późno.

Tyle ode mnie.

A Ty do roboty! :)

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/98718459@N00/469498278/

Skomentuj

Opublikowany w Wiosenne porządki w firmie

Umówmy się! Jak zakończyć umowę?

rozwiązanie umowy

1. Wykonaj ją.

To chyba najprostsze rozwiązanie. Zresztą o to chyba chodziło, gdy ją zawierałeś/aś. Jeśli stosujesz się do moich rad na temat zawierania umów, nie powinien to być dla Ciebie żaden problem, bo wykonanie zawartej umowy jest dla Ciebie najprawdopodobniej korzystne :)

Jeśli jednak wykonanie umowy nie jest możliwe z różnych przyczyn, to…

2. Odstąp od niej.

O ile umowa przewiduje taką możliwość. Zgodnie z art. 395 § 1 kodeksu cywilnego, w umowie można zastrzec, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. Prawo to wykonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie.  W razie wykonania prawa odstąpienia umowa uważana jest za niezawartą.

Odstąpienie jest też możliwe, gdy jedna z jej stron nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Konieczne jest jednak wcześniejsze wezwanie jej, żeby się ruszyła i zrobiła, co do niej należy, i wyznaczenie w tym celu dodatkowego terminu, pod rygorem odstąpienia od umowy właśnie.

3. Wypowiedz ją.

Jeśli umowa ma charakter trwały, można ja wypowiedzieć z zachowaniem terminu wypowiedzenia. Sztandarowymi przykładami są tutaj najem i dzierżawa. Gdy nie chcemy już najmować lub wynajmować określonej rzeczy (lub nieruchomości), po prostu składamy wypowiedzenie. Podobnie (choć zdecydowanie bardziej restrykcyjnie) jest w przypadku umowy o pracę.

4. Poproś sąd, żeby ją unieważnił.

Jest to możliwe, jeżeli jedna ze stron, wyzyskała przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony i w zamian za swoje świadczenie zastrzega dla siebie świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia.

W takiej sytuacji druga strona może zwrócić się do sądu z żądaniem (w formie pozwu) zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia. W wypadku, gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, można żądać unieważnienia umowy. Pamiętaj, że to uprawnienie wygasa z upływem lat dwóch od dnia zawarcia umowy.  Mówi o tym art. 388 kodeksu cywilnego.

Podkreślam jednak, że wybór którejś z tych opcji (zwłaszcza ostatniej, która jest dodatkowo dość skomplikowana do przeprowadzenia) lepiej skonsultować z prawnikiem.

Podziel się tym artykułem z innymi osobami – nigdy nie wiadomo, czy ktoś z Twoich znajomych nie nosi się z zamiarem rozwiązania jakiejś umowy. Będzie Ci wdzięczny :)

 

Pozdrawiam,

AKN

 

Obraz: http://www.flickr.com/photos/73645804@N00/5841979717/

Skomentuj

Opublikowany w umowy

Umówmy się! Czy strona zawartej umowy może się zmienić?

zmiana strony umowy

Umowa zawarta, podpisana, i koniec!

Czy w takiej sytuacji może się zdarzyć, że strona umowy się zmieni?

Co do zasady, NIE, ale…

No właśnie, różne sytuacje się zdarzają i może się zdarzyć, że i zmiana stron umowy się zdarzy (takie zdarzenie :))

W jakiej sytuacji?

1.

Przede wszystkim, gdy strony umowy tak zgodnie postanowią. Pisałam już o wspólnej decyzji stron o zmianie umowy i te informacje są też aktualne w przypadku obustronnej chęci zmiany którejś ze stron umowy.

W takiej sytuacji wszyscy zainteresowani (wychodzący – zostający – wchodzący) powinni uzgodnić zasady „zamiany”, w szczególności, kto (wychodzący czy wchodzący) odpowiada za to, co już zostało lub nie zostało w ramach umowy wykonane.

2.

Do zmiany strony umowy może dojść wskutek tzw. sukcesji uniwersalnej, czyli najczęściej po prostu wskutek dziedziczenia. Z chwilą, gdy strona umowy umiera, w jej miejsce wstępują jej spadkobiercy. „Uniwersalna”, bo to samo dzieje się ze wszystkimi zobowiązaniami i wierzytelnościami zmarłej osoby. Druga strona konkretnej umowy nie ma tu, niestety, nic do gadania.

3.

Istnieje również możliwość przeniesienia na inną osobę tylko wierzytelności. Nazywa się to cesją (lub przelewem) i oznacza, że to, co sama muszę wykonać w ramach umowy, wykonuję ja, ale uprawnienie do odbioru tego, co mam w ramach tej umowy (w zamian) otrzymać, mogę już przenieść na kogoś innego. I to bez zgody dłużnika, czyli osoby, która ma to coś dla mnie zrobić lub mi dać.

Wynika to z art. 509 § 1 kodeksu cywilnego.

Dodatkowo, wraz z wierzytelnością przechodzi na nabywcę roszczenie o zaległe odsetki.

Cesja wierzytelności nie jest niestety możliwa, jeśli  sprzeciwiałoby się ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.  Najczęstszą przeszkodą będzie jednak właśnie zastrzeżenie umowne, gdyż wiele podmiotów wyłącza takie prawo już w zawieranej umowie.

Mimo że czasami zmiana strony umowy jest możliwa, nie znaczy, że zawierać tą umowę możesz lekkomyślnie. Wręcz przeciwnie. Przeczytaj mój wpis na temat wyboru strony umowy.

A teraz, jeśli uważasz, że ten artykuł może być jeszcze komuś pomocny, podziel się nim za pomocą tych małych kółeczek na dole.

Pozdrawiam,

AKN

 

Obraz: www.flickr.com/photos/56796376@N00/2225262197/

Skomentuj

Opublikowany w umowy

Jak skutecznie wnieść opłatę sądową?

uiszczanie opłaty sądowej na poczcie

Jeśli nie miałeś okazji przeczytać moich wpisów dotyczących tego, jak skutecznie spłacić wierzyciela, to koniecznie powinieneś wrócić do tej lektury.

Po co?

Każdemu z nas niemal codziennie zdarza się zaspokajać wierzycieli, choć w większości sytuacji nie jesteśmy tego świadomi i czynności tej nie poświęcamy większej uwagi. No bo czy nasuwa Ci się głębsza refleksja na temat płacenia za gazetę kupioną w kiosku… Czy kontemplujesz jakoś szczególnie kwestię kasowania biletu tramwajowego… 

Są jednak sytuacje, gdy CZYNNOŚCI PŁACENIA warto poświecić trochę uwagi i o tym właśnie pisałam w moim poradniku dla dłużników.

Podobnie warto się zastanowić nad uiszczaniem opłat sądowych lub innych, ale też uiszczanych na konto sądu. Opłaty te trzeba na ogół wnieść w określonym terminie, a niedochowanie tego terminu może się wiązać z dużymi nieprzyjemnościami (na przykład jakieś Twoje uprawnienie całkowicie wygaśnie – przyznasz, że w takiej sytuacji wolałbyś już zapłacić karne odsetki niż stracić wszystko…).

Właśnie dlatego takimi sytuacjami często zajmuje się Sąd Najwyższy. Przykładowo narodziło się pytanie, terminowe złożenie dyspozycji przelewu w banku załatwia sprawę wniesienia opłaty sądowej w terminie, niezależnie od tego, kiedy de facto pieniądze trafią na rachunek sądu..

Sąd Najwyższy już jakiś czas temu stwierdził, że owszem, o ile na Twoim rachunku są wystarczające środki.

To rozwiązanie korzystne dla wpłacających, którzy nie mają wielkiego wpływu na to, jak długo bank będzie realizował ich przelew, a w konsekwencji kiedy pieniądze dotrą do sądu.

Szczęśliwie, SN poszedł w tym samym kierunku również odnośnie uiszczania:

  • opłaty sądowej na poczcie (świeżutka uchwała z dnia 26 lutego 2014 r., sygn. akt: III CZP 112/13) oraz
  • ceny nabycia nieruchomości przez licytanta, który uzyskał przybicie w toku licytacji egzekucyjnej (również dość świeża uchwała z dnia 30 stycznia 2014 r. sygn. akt:  III CZP 99/13).
Mam nadzieję, że te informacje są dla Ciebie pomocne. Jeśli znasz, jeszcze kogoś, kto powinien ten artykuł przeczytać, podziel się nim za pomocą tych małych ikonek poniżej. Proste, prawda?
Pozdrawiam,
AKN
Obraz: http://media.poczta-polska.pl/2367/pl/presskit/6926

Skomentuj

Opublikowany w pisma sądowe