Monthly Archives: Listopad 2015

Zmiana w biuletynie informacyjnym Prawa dla Przedsiębiorczych

Warto zapisać się do Biuletynu Prawa dla Przedsiębiorczych!

Temat zawierania umów to temat ważny i w biznesie, i w życiu prywatnym. Przygotowywanie i opiniowanie projektów umów to spory kawał mojej prawniczej roboty. Mam też pewną misję: zwrócić uwagę wszystkich na to, jaką wagę niesie za sobą podpis pod umową i jakie może mieć poważne konsekwencje.

Dlatego szykuję zmianę bezpłatnego dodatku dla wszystkich zapisujących się do biuletynu Prawa dla Przedsiębiorczych.  Oczywiście Ci już zapisani czytelnicy również dostaną nowy dokument, dlatego warto zapisać się już dziś, żeby „załapać się” na dostępny obecnie  poradnik „Jak założyć spółkę z o.o.?”, a potem jeszcze dostać kolejną dawkę ważnych i pomocnych informacji.

W biuletynie staram się zwracać uwagę na istotne kwestie związane z prawem w życiu przedsiębiorcy, ale również poruszam inne tematy związane z biznesem. W końcu sama też jestem przedsiębiorcą i stale muszę się uczyć nowych rzeczy. Nabytą tak wiedzą dzielę się w ramach cyklu „Linki dla Przedsiębiorczych”.

To jak? Zmianę wprowadzamy na Mikołajki?

Zapraszam i pozdrawiam,

AKN

Skomentuj

Opublikowany w o blogu

Spółka partnerska – dla kogo i po co?

spółka partnerska - dla kogo i po co? prawo dla przedsiębiorczych

Zanim rozpoczynamy działalność gospodarczą, rezygnując z etatu, trzeba przemyśleć wiele spraw i podjąć wiele decyzji. Staram się w tym pomóc moim klientom, jak również czytelnikom tego bloga – na przykład we wpisie o tym, jaką wybrać formę działalności.

Dziś wracam do tego tematu, gdyż chciałabym przedstawić Wam bliżej spółkę partnerską. Ostatnio klient pytał mnie o tą firmę i pomyślałam, że warto o niej napisać kilka słów.

Dla kogo?

Otóż nie dla każdego.

Mianowicie partnerami w spółce mogą być osoby uprawnione do wykonywania następujących zawodów: adwokata, aptekarza, architekta, inżyniera budownictwa, biegłego rewidenta, brokera ubezpieczeniowego, doradcy podatkowego, maklera papierów wartościowych, doradcy inwestycyjnego, księgowego, lekarza, lekarza dentysty, lekarza weterynarii, notariusza, pielęgniarki, położnej, radcy prawnego, rzecznika patentowego, rzeczoznawcy majątkowego i tłumacza przysięgłego.

Są to zatem zawody, których uregulowanie (dotyczące zwłaszcza ich odpowiedzialności wobec klienta) jest dość szczegółowe, niektóre z nich to wręcz tzw. zawody zaufania publicznego.

Po co?

Wspomniałam o „odpowiedzialności” i moim zdaniem to słowo klucz w rozmowie o spółce partnerskiej. Oczywiście zasady dotyczące zarządzania spółką (przez partnerów zarządzających) są istotne i mają na celu pozwolić innym jej partnerom na skupienie się na wykonywaniu merytorycznej roboty, ale w mojej ocenie NAJWAŻNIEJSZA SPRAWA TO UREGULOWANIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA WYKONYWANE CZYNNOŚCI.

Kwestia odpowiedzialności w spółce partnerskiej wygląda tak:

Partner nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania spółki powstałe w związku z wykonywaniem przez pozostałych partnerów wolnego zawodu w spółce, jak również za zobowiązania spółki będące następstwem działań lub zaniechań osób zatrudnionych przez spółkę na podstawie umowy o pracę lub innego stosunku prawnego, które podlegały kierownictwu innego partnera przy świadczeniu usług związanych z przedmiotem działalności spółki.

A mówiąc po ludzku:

Jeśli jesteś architektem, partnerem spółki partnerskiej, a inny partner w Twojej spółce zaprojektuje budynek, który wskutek błędów w jego pracy zawalił się po dwóch tygodniach od oddania do użytkowania, to Ty nie ponosisz za to odpowiedzialności – nie zapłacisz odszkodowań, zadośćuczynień, ani nie pójdziesz do więzienia.

Podobnie, gdy jesteś pielęgniarką, partnerem w spółce partnerskiej, a inny partner przez pomyłkę wstrzyknie pacjentowi niewłaściwy lek, w niewłaściwej dawce, przez co ten pacjent doświadczy dużych zdrowotnych przykrości i zechce dochodzić swoich praw, w szczególności odszkodowania za poniesioną szkodę i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (co zrozumiałe), to Ty nie poniesiesz tej odpowiedzialności wraz z bezpośrednio winnym partnerem.

To istotna różnica w stosunku do spółki cywilnej oraz spółek osobowych, innych niż partnerska.

Jeśli zatem wykonujesz wolny zawód, latami dorabiałeś się uprawnień i tytułów i nie chcesz tego zmarnować wskutek błędu wspólnika – zastanów się nad tą formą działalności, a szczegóły przedyskutuj z adwokatem.

Pozdrawiam,

AKN

8 komentarzy

Opublikowany w spółki

Umowa dla freelancera – ważne klauzule

umowa dla freelancera - ważne kaluzule - prawo dla przedsiębiorczych

W ostatnim wpisie pisałam, dlaczego freelancer zawierać umowy z klientami, w szczególności dlaczego powinien mieć wzór takiej umowy dostosowany do potrzeb swojej działalności i trybu pracy.

Dziś – zgodnie z obietnicą – drążę temat. Nad czym powinien zastanowić się freelancer przygotowując taką umowę, jakie klauzule w niej zawrzeć?

Przedmiot umowy

Co freelancer ma właściwie przygotować? Czego oczekuje klient? W jakiej formie ma to być wydane klientowi?

Terminy

Do kiedy zlecenie ma być wykonane? Jakiś harmonogram prac?

Jeśli w toku wykonania pojawią się wątpliwości co do sposobu jego wykonania, wymagające informacji od zleceniodawcy, w jakim terminie musi on na zadane pytania freelancerowi odpowiedzieć?

Rozliczenia

Wysokość wynagrodzenia (ryczałt) lub sposób jego obliczenia (stawka godzinowa, kosztorys)?

Czy zaliczka? Płatność w ratach za każdy etap, czy na końcu? Jakie zabezpieczenie płatności?

 Prawa autorskie

Czy prawa autorskie do dzieła przechodzą na zleceniodawcę? Kiedy? Jak? Jakie?

Czy freelancer ma prawo wykorzystać swoje dzieło wykonane na zlecenie klienta do promocji swojej działalności? To ciekawa sprawa zwłaszcza w przypadku usług fotograficznych – czy zdjęcie z mojego ślubu może zdobić stronę internetową mojego fotografa?

Jeśli coś pójdzie źle…

Co jeśli dzieło się nie spodoba zlecającemu? Do ilu razy sztuka? Czy w takiej sytuacji należy się wynagrodzenie? Co jeśli wykonanie dzieła nie jest możliwe – to problem dotyczący artystów, grafików, autorów tekstów, gdy chodzi o wrodzone, indywidualne umiejętności, a biedak się na przykład rozchoruje?

Czy za niewykonanie zlecenia lub za spóźnienie w wykonaniu należy się klientowi jakaś rekompensata? Może kara umowna?

Oczywiście przygotowanie projektu umowy lub wzorca umowy najlepiej zlecić adwokatowi, ale już udając się do jego kancelarii trzeba przemyśleć powyższe kwestie.

Czekam na doświadczenia czytelników – masz wzór umowy? Co w nim jest?

Pozdrawiam,

AKN

2 komentarze

Opublikowany w umowy