Category Archives: konkurencja

Nieuczciwy konkurent – co mogę zrobić?

roszczenia związane z czynem nieuczciwej konkurencji

Piszę o czynach nieuczciwej konkurencji  już od jakiegoś czasu , bo sprawa ta – w trudnych czasach – wydaje mi się bardziej istotna.

Oczywiście to bardzo istotne, aby wiedzieć, czy inny przedsiębiorca nie działa na naszą szkodę lub czy przypadkiem my nie popełniamy czynu nieuczciwej konkurencji. Wszystkie takie czyny zostały zdefiniowane w art. 5-17d  ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Warto te przepisy choć raz przewertować. Zwłaszcza, że w sumie nie jest ich tak dużo…

Ale co zrobić, gdy nasze przedsiębiorstwo padnie ofiarą takiego czynu? Wkurzyć się, oczywiście.

A potem?

Otóż, ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji zawiera również przepis dotyczący właśnie tego, co może zrobić przedsiębiorca, którego interes został naruszony lub zagrożony przez działanie innego przedsiębiorcy. Mówi o tym art. 18 ustawy, który brzmi tak:

1. W razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:

1) zaniechania niedozwolonych działań,

2) usunięcia skutków niedozwolonych działań,

3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie,

4) naprawienia wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych,

5) wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych,

6) zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.

2. Sąd, na wniosek uprawnionego, może orzec również o wyrobach, ich opakowaniach, materiałach reklamowych i innych przedmiotach bezpośrednio związanych z popełnieniem czynu nieuczciwej konkurencji. W szczególności sąd może orzec ich zniszczenie lub zaliczenie na poczet odszkodowania.

Oznacza to, że przedsiębiorca może wystąpić z pozwem, w którym zażąda, aby sąd nakazał lub zakazał, lub zasądził to, o czym czytamy w tym przepisie. Należy jednak pamiętać, że już w pozwie musimy sprecyzować, co konkretnie sąd ma dla nas zrobić i – co bardzo istotne, ale czasami wcale nie takie łatwe do ustalenia – przeciwko komu wnosimy powództwo. Wybór roszczenia będzie zależał od konkretnej sytuacji – koniecznie należy się w tej sprawie skonsultować z prawnikiem!

W art. 18a ustawodawca trochę nam sprawę ułatwia, gdyż przenosi ciężar dowodu prawdziwości oznaczeń lub informacji umieszczanych na towarach albo ich opakowaniach lub wypowiedzi zawartych w reklamie z powoda na osobę, której zarzuca się czyn nieuczciwej konkurencji związany z wprowadzeniem w błąd. W pozostałym zakresie jednak – tak jak zwykle – udowodnienie wszelkich okoliczności, na które się przedsiębiorca-powód powołuje, obciąża właśnie jego.

Na dodatek z wystosowaniem pozwu nie można czekać w nieskończoność. Mamy na to trzy lata od naruszenia. To wbrew pozorom niewiele czasu.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/dragondrop/3014844145/

1 Comment

Opublikowany w konkurencja

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji nie jest cool!

rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji - czyn nieuczciwej konkurencji

Wręcz przeciwnie.

Rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd (na przykład poprzez „drobne” niedomówienia lub dwuznaczności) informacji o naszej firmie lub o firmie konkurenta jest nie tylko nieładne, ale może też stanowić czyn nieuczciwej konkurencji (o nieuczciwej konkurencji pisałam m.in. ostatnio).

Przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wymieniają przykładowo, że nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd informacje mogą dotyczyć w szczególności:

1) osobach kierujących przedsiębiorstwem,

2) wytwarzanych towarach lub świadczonych usługach,

3) stosowanych cenach,

4) sytuacji gospodarczej lub prawnej.

 

Należy jednak pamiętać, że nie jest to wyliczenie wyczerpujące, lecz przykładowe, a zatem może chodzić również o inne informacje. Mogą to być informacje o stosowanych technologiach, uczestnictwie w działalności dobroczynnej firmy, o jej polityce bezpieczeństwa czy wpływie produkcji na środowisko, co – przy obecnej tendencji wspierania przedsiębiorstw fair trade – może mieć wpływ na decyzje konsumentów.

 

Zgodnie z art. 14 ust. 3 ustawy, za rozpowszechnianie wiadomości uznać należy również posługiwanie się:

1) nie przysługującymi lub nieścisłymi tytułami, stopniami albo innymi informacjami o kwalifikacjach pracowników,

2) nieprawdziwymi atestami,

3) nierzetelnymi wynikami badań,

4) nierzetelnymi informacjami o wyróżnieniach lub oznaczeniach produktów lub usług.

 

Moja rada: nie rób tego!

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/elycefeliz/2942488980/

 

Skomentuj

Opublikowany w konkurencja

Zainspirowane czy podrobione?

podrobiony iPhone

Sprawa podróbek to temat rzeka.

Podobno są nawet poziomy czy stopnie podrobienia produktu – od ledwo podobnej obudowy telefonu po telefon na wskroś identyczny z oryginałem.  Swoją drogą taka idealna podróbka powinna teoretycznie kosztować prawie tyle co oryginał…  

Słyszałam też, że znane marki sprzedają część swoich produktów jako oryginały, a część jako podróbki i zgadnijcie, na czym więcej zarabiają…

Nie daję sobie ręki uciąć za prawdziwość tych informacji, bo są zasłyszane w Internecie, więc z ich wiarygodnością może być różnie.

Pewne jest natomiast, że podrabianie produktów innego przedsiębiorcy jest czynem nieuczciwej konkurencji!

Stanowi o tym art. 13 ust. 1 mojej ulubionej ostatnio ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Zgodnie z tym przepisem, czynem nieuczciwej konkurencji jest naśladowanie gotowego produktu, polegające na tym, że za pomocą technicznych środków reprodukcji jest kopiowana zewnętrzna postać produktu, jeżeli może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu.

 Mamy jednak (w tym samym artykule) pewne wyłączenia.

I tak, nie stanowi czynu nieuczciwej konkurencji naśladowanie cech funkcjonalnych produktu, w szczególności budowy, konstrukcji i formy zapewniającej jego użyteczność. Jeżeli naśladowanie cech funkcjonalnych gotowego produktu wymaga uwzględnienia jego charakterystycznej formy, co może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu, naśladowca jest zobowiązany odpowiednio oznaczyć produkt.

Naśladownictwo produktów jest zatem co do zasady dozwolone, jeżeli:

1) ich ochrona nie wynika z przepisów chroniących własność intelektualną (nie są chronione np. patentem);

2) nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do tożsamości produktu lub producenta  (jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 lipca 2002 r.  w sprawie o sygn. akt: I CKN 1319/2000, wyczerpujące i wyraźne oznaczenie producenta na opakowaniu towaru oraz trwałe umieszczenie znaku towarowego bezpośrednio na produkcie wprowadzanym do obrotu wyłącza możliwość wprowadzenia w błąd zarówno co do tożsamości producenta, jak i produktu)

3) nie ma miejsca przypadek pasożytniczego naśladownictwa stanowiącego naruszenie dobrych obyczajów (naśladownictwo nie zagraża ani nie narusza interesu innego przedsiębiorcy lub klienta);

4) naśladownictwo dotyczy cech funkcjonalnych produktu, z zastrzeżeniem dotyczącym niewprowadzania w błąd.

 

W razie zaistnienia jednak jakichkolwiek wątpliwości, sprawę rozstrzygnie sąd.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/49956354@N04/5280072988

Skomentuj

Opublikowany w konkurencja

Nakłanianie pracowników i klientów konkurenta – kiedy stanowi czyn nieuczciwej konkurencji?

czyny nieuczciwej konkurencji

Gdzie jest granica między dozwolonym promowaniem swojego przedsiębiorstwa  a niedozwolonym nakłanianiem pracowników i klientów konkurencji, aby nie wywiązywali się z umów z ich kontrahentem lub je rozwiązali?

Wolny rynek opiera się na możliwości prezentowania siebie jako dobrego producenta/sprzedawcę, ba, lepszego od innych producentów czy sprzedawców, a może nawet najlepszego! Z pewnością zwykłym działaniem rynkowym, mieszczącym się w ramach walki konkurencyjnej, jest przejmowanie pracowników i klienteli związanych wcześniej z innym przedsiębiorstwem. Mają oni przecież prawo poszukiwać lepszych warunków zatrudnienia czy korzystniejszych ofert, przedsiębiorca zaś może szukać lepszych pracowników.

W takiej sytuacji niepokoić nieco może art. 12 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zgodnie z którym czynem nieuczciwej konkurencji jest nakłanianie klientów przedsiębiorcy lub innych osób do rozwiązania z nim umowy albo niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy. Podobnie, czynem nieuczciwej konkurencji jest nakłanianie osoby świadczącej na rzecz przedsiębiorcy pracę, na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego, do niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych albo innych obowiązków umownych, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy.

Na szczęście  objęcie powyższym przepisem możliwe jest tylko w niektórych przypadkach.

Jak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2004 r. (sygn. akt: I CK 66/03), ochrona wynikająca z art. 12 ust. 2 ustawy  zwraca się przeciwko celowym działaniom osób trzecich zmierzających do zakłócenia stosunków umownych zewnętrznych wiążących przedsiębiorcę.

Nie stanowi zatem naruszenia tego przepisu złożenie klientowi konkurenta oferty lepszej usługi, nawet jeżeli wiadomo, że osoba ta może naruszyć obowiązki umowne. Jednak jeśli przedsiębiorca nakłaniając swoich klientów do zmiany dostawcy lub usługodawcy podawałby nieprawdziwe informacje o tym dotychczasowym lub o sobie, to takie zachowanie może spełniać przesłanki zawarte w art. 12 ust. 2 ustawy.

Ze względu na użycie w przepisie określenia „klientów” (liczba mnoga) należy moim zdaniem przyjąć, iż namawianie jednego tylko klienta nie będzie czynem nieuczciwej konkurencji, choć zdania są podzielone.

Należy pamiętać, że zachowanie przedsiębiorcy, aby „podpadało” pod analizowany przepis, musi być celowe i naganne. Nagannego celu nie mają działania np. adwokata doradzającego, w jaki dozwolony prawnie sposób rozwiązać umowę, czy działalność firm head-hunter’skich, proponujących pracownikom korzystniejsze warunki zatrudnienia.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/31507484@N06/5608996797

 

Skomentuj

Opublikowany w konkurencja

Wprowadzające w błąd oznaczenie towarów

oznakowanie produktów

Dalej wałkujemy zagadnienie nieuczciwej konkurencji, a dokładnie czynów nieuczciwej konkurencji. Dla ułatwienia dodam, że wałkuję go nie od dziś i musi być już nieźle rozwałkowany :)

Informacje te są jednak moim zdaniem szczególnie istotne dla przedsiębiorców, zwłaszcza dla wprowadzających na rynek nowe produkty. Zapraszam zatem również tutaj, tutaj i tutaj.

Proszę koniecznie przeczytać, żeby nie zacząć od gafy! Kosztownej gafy!

Art. 10 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji stanowi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do:

  • pochodzenia,
  • ilości,
  • jakości,
  • składników,
  • sposobu wykonania,
  • przydatności,
  • możliwości zastosowania,
  • naprawy i konserwacji
  • lub innych istotnych cech towarów albo usług,
  • a  także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich.

W art. 10 ustawy chodzi  nie tylko o oznaczenia towarów i usług, lecz także o informacje, jakie towarzyszą wprowadzaniu produktu na rynek, jeżeli są to informacje istotne.

Wszystkie cechy wyliczone w art. 10 odnoszą się do fizycznych właściwości towaru, są zatem weryfikowalne.

Należy także przypomnieć, że jest to jednak lista otwarta, zawierająca TYLKO PRZYKŁADY, przy czym przez „inne istotne cechy” rozumieć należy te właściwości, bez których nabywca nie kupiłby towaru lub nie skorzystałby z usługi.

A tutaj kilka cennych informacji:

  1. Za oznaczenie nieuczciwe może zostać uznany obcojęzyczny opis towaru lub usługi (jak również obcojęzyczne oferty i reklamy) bez jednoczesnej polskiej wersji językowej (art. 7a ustawy o języku polskim).
  2. Jeśli chodzi o błąd co do ilości, to istotne jest także wrażenie, jakie wywołuje towar wraz z opakowaniem. Do wprowadzenia w błąd nagminnie dochodzi przypadku produktów kosmetycznych – myślę o tym za każdym razem, gdy z pudełka średniej wielkości wyjmuję taką tycią tubkę kremu pod oczy. Grrrr!
  3. Do grupy cech jakościowych należy zaliczyć wszelkie określenia typu „bio”, „eko”, przyciągające klientów, używane szczególnie w odniesieniu do artykułów spożywczych. Zaliczyć tu można także wszelkie określenia typu: prawdziwy, naturalny (gdy wyrób z powodu swego charakteru inny być nie może), bez cholesterolu (gdy z istoty swej produkt jest tej cechy pozbawiony). Istotne jest także zobowiązanie do oznaczania żywności zmodyfikowanej genetycznie.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/28581290@N08/4212692772/

 

Skomentuj

Opublikowany w konkurencja