Category Archives: roszczenia

Gdy windykacja prowadzi donikąd… Długi zagranicznej spółki z o.o.

niewypłacalnosć dłużnika - prawo dla przedsiębiorczych

Dziś kontynuuję cykl artykułów na temat nieskutecznej egzekucji. Jest to bowiem bolączka wielu przedsiębiorców, którzy zadają sobie pytanie: „Co z tego, że mam rację i wygrałem sprawę w sądzie, skoro mój dłużnik jest goły i wesoły?”

Chciałabym w związku z tym przypomnieć mój artykuł o odpowiedzialności członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za zobowiązania tej spółki i temat nieco „pociągnąć”.

Mianowicie, w mojej praktyce spotkałam się z przypadkami, że dłużnikiem była zagraniczna spółka, jednak jej zarząd tworzyli Polacy. Gdyby to była spółka polska, członkowie jej zarządu odpowiadaliby na zasadzie odszkodowawczej, zaś postępowanie przeciwko nim byłoby znacznie ułatwione, ponieważ ciężar dowodu, że nie powstała szkoda (lub zaistniała inna sytuacja, która tą odpowiedzialność wyłącza, a nie jest ich tak wiele), spoczywa na pozwanych członkach zarządu. Czyli jest odwrotnie niż zazwyczaj (bo zwykle to ja – domagając się odszkodowania – muszę wykazać, ze szkoda powstała, w jakiej wysokości i co ją spowodowało).

Jeśli jednak mamy do czynienia ze spółką – dajmy na to – niemiecką (moje doświadczenia dotyczą właśnie takich spółek), która powstała i jest prowadzona zgodnie z niemieckimi przepisami, sytuacja wygląda inaczej.

Resztę artykułu wysyłam dziś o 15:00 do czytelników biuletynu „Prawo dla Przedsiębiorczych”.

Jeśli chcesz się dowiedzieć, o czym w nim piszę, a także dostawać inne przydatne informacje, zapisz się wpisując swój e-mail w okienko po prawej stronie ekranu.

Pozdrawiam,

AKN

5 komentarzy

Opublikowany w długi, roszczenia, umowy, wierzytelności

Wadliwy towar? Przedsiębiorco nie złość się, tylko skorzystaj z rękojmi!

Przedsiebiorca kupił wadliwą rzecz i co teraz?

Przedsiębiorco, pisałam już, na co zwrócić uwagę, gdy Twój klient jest niezadowolony, a co jeśli TY jesteś niezadowolony z nabytego towaru? Co zrobić, gdy jest wadliwy, niekompletny lub odbiega od zamówienia? Oczywiście na początku się wkurzamy, ale potem trzeba zacząć myśleć bardziej konstruktywnie, bo niestety z samego wkurzania się – a nawet z wyładowania złości na sprzedawcy (choć to akurat może doraźnie pomóc :))– niewiele wynika.

Otóż w takiej sytuacji znajdą zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego, a dokładnie art. 556 i nast. k.c., które dotyczą rękojmi za wady rzeczy sprzedanej.

Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne).

Ponadto sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana stanowi własność osoby trzeciej albo jeżeli jest obciążona prawem osoby trzeciej; w razie sprzedaży praw sprzedawca jest odpowiedzialny także za istnienie praw (rękojmia za wady prawne).

No chyba że kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy lub w chwili wydania rzeczy…

Strony umowy mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Czyli znowu kłania się konieczność dokładnego przeczytania umowy.

Co musimy zrobić, gdy wady dostrzeżemy? Musimy zawiadomić sprzedawcę – samo wstrzymanie się z zapłatą i podniesienie zarzutu z rękojmi przed sądem, gdy sprzedawca pozwie nas o zapłatę to za mało! Zachowując informację o wadzie tylko dla siebie, tracimy uprawnienia z tytułu rękojmi.

A teraz Przedsiębiorco szczególnie się skup! Zgodnie bowiem z art. 563  § 2 k.c.,  przy sprzedaży między osobami prowadzącymi działalność gospodarczą utrata uprawnień z tytułu rękojmi następuje, jeżeli kupujący nie zbadał rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomił niezwłocznie sprzedawcy o dostrzeżonej wadzie, a w wypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później – jeżeli nie zawiadomił sprzedawcy niezwłocznie po jej wykryciu.

Nie ma przy tym znaczenia, czy przedsiębiorca handlujący glazurą i terakotą nabył kilka palet kafelków łazienkowych w ładny zworek, aby je sprzedawać w swym salonie (a zatem towar, na którym się zna, co do zasady), czy też drukarkę laserową (o której obsłudze nie ma pojęcia i o której zainstalowanie będzie musiał poprosić nastoletniego syna) – w obu tych przypadkach towar należy obejrzeć niezwłocznie.

Na szczęście do zachowania terminów zawiadomienia o wadach rzeczy sprzedanej wystarczy wysłanie przed upływem tych terminów listu poleconego. Zalecałabym również zatrzymanie dowodu nadania tego listu.

Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.

Jeżeli przedmiotem sprzedaży są rzeczy oznaczone tylko co do gatunku (a zatem np. 10 kg jabłek papierówek z uprawy ekologicznej lub 12 kompletów sztućców obiadowych platerowanych srebrem o próbie…, a nie ten konkretny obraz Cloude’a Monet’a, którego nie da się niczym zastąpić), kupujący może żądać dostarczenia zamiast rzeczy wadliwych takiej samej ilości rzeczy wolnych od wad oraz naprawienia szkody wynikłej z opóźnienia. Nie wyklucza to oczywiście możliwości odstąpienia od umowy lub do żądania obniżenia ceny.

Natomiast jeżeli w umowie sprzedaży zastrzeżono, że dostarczenie rzeczy sprzedanych ma nastąpić częściami, a sprzedawca mimo żądania kupującego nie dostarczył zamiast rzeczy wadliwych takiej samej ilości rzeczy wolnych od wad, kupujący może od umowy odstąpić także co do części rzeczy, które mają być dostarczone później.

Istotny jest również fakt, że – zgodnie z art. 568 § 1 k.c. – uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne wygasają po upływie roku, a gdy chodzi o wady budynku – po upływie lat trzech, licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana. Upływ terminów nie wyłącza jednak wykonania uprawnień z tytułu rękojmi, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił.

No i jak? Przeszła złość? To czas się zabrać za wykonanie uprawnień z rękojmi!

Pozdrawiam,

AKN

 

2 komentarze

Opublikowany w roszczenia