Category Archives: rower w firmie

Z nowym rokiem nowym krokiem: rowery

nowe przepisy dla przedsiębiorców w 2016 r.

Dziś temat bliski mojemu sercu, czemu dałam wyraz w tym wpisie.

Jeszcze w zeszłym roku w Polsce wciąż nie dało się jechać legalnie z bagażnikiem rowerowym montowanym na haku, bo:

  1. nie można było zasłaniać tylnej tablicy rejestracyjnej, a bagażnik zasłania,
  2. nie można było zdjąć tablicy rejestracyjnej z samochodu i przymocować jej do bagażnika, bo tablica ma być na samochodzie,
  3. nie można było otrzymać z urzędu komunikacji dodatkowej tablicy rejestracyjnej (nawet, gdyby ktoś był skłonny sporo zapłacić za ten luksus), bo przepisy nie przewidują takiej możliwości,
  4. nie możesz przyczepić na bagażniku czegoś podobnego do tablicy rejestracyjnej, bo narażasz się na zarzut fałszerstwa.

Rowerzystom pozostawało tylko zignorować system i liczyć, że żaden policjant nie zechce sobie ich kosztem poprawić statystyki.

Ale na szczęście urzędnicy postanowili rozwiązać problem, który sami stworzyli!

Od 1 stycznia 2016 r. punkt 3 uległ zmianie – można już dokupić trzecią tablicę w urzędzie i to za całkiem przyzwoitą kwotę – niecałe 50 zł.

Koniec z wymuszonym anarchizmem!

Pozdrawiam,

AKN

Ps. Jeśli zgadzasz się z naszym ministrem, że na rowerze można w Polsce jeździć tylko 2-3 miesiące w roku, to wiedz, że moja córka jeździ na rowerze do przedszkola nawet przy temperaturze -13 stopni C. I nie choruje częściej niż inne dzieci! Ty też wskakuj na rower – dobrze Ci to zrobi!

 

11 Comments

Opublikowany w rower w firmie

Rower dla Przedsiębiorczych

Przedsiębiorcy na rowery

Jeśli czytasz regularnie mojego bloga, to wiesz, że uwielbiam rower i wykorzystuję go aktywnie w pracy (po prostu na nim jeżdżę). Nie, to nie dlatego, że nie mam samochodu. To dlatego, że nie lubię nim jeździć. :)

Jeśli nie czytasz regularnie mojego bloga (ale jeśli prowadzisz firmę, to powinieneś wyrobić sobie ten nawyk), to i tak z tego wpisu dowiesz się, że… uwielbiam rower i wykorzystuję go aktywnie w pracy. :)

A ponadto dowiesz się, że Ty też możesz to robić.

Dziś chciałabym wrócić do jednego z moich wcześniejszych wpisów. O, do tego tutaj.

Otóż, pisałam w nim, że rower może być takim samym narzędziem uzyskiwania przychodu jak samochód czy drukarka i dlatego koszt jego nabycia i konserwacji można wliczyć w koszty prowadzonej działalności.

Ponieważ mamy już wiosnę i pogoda zachęca do jeżdżenia rowerem, to może mój apel „PRZEDSIĘBIORCY NA ROWERY!” trafi na podatny grunt.

Możesz się jednak zacząć zastanawiać: ale co z samochodem, mam przecież służbowy samochód, płacę ratę/leasing/itp.?

Nie szkodzi.

Izba Skarbowa w Bydgoszczy w interpretacji z 6.03.2008 r. (sygn. ITPB1/415-802/08/MM) przyznała rację podatnikowi w kwestii zakupu roweru, choć na potrzeby działalności leasingował on już samochód.

Sam fakt użytkowania samochodu osobowego na podstawie umowy leasingu nie wyklucza możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu wydatków na zakup roweru. Jednakże ponownie podkreślić należy, iż aby omawiany wydatek mógł być zaliczony do kosztów uzyskania przychodu musi zaistnieć związek przyczynowy określony w art. 22 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Nie musisz zatem pozbywać się samochodu, żeby pracować za pomocą roweru. Możesz wybrać taki środek transportu, który jest dogodny w Twojej działalności i do konkretnego jego aspektu czy czynności. Bardzo często będzie to rower, którym sprawnie, szybko i tanio – a w dodatku bez frustracji wynikającej z korków – dotrzesz do klienta, sklepu, magazynu, hurtowni, biura, a nawet do… urzędu skarbowego! :)

A dodatkowo nie zanieczyścisz powietrza, spalisz zbędne kilogramy, poprawisz kondycję, wyprodukujesz endorfiny, itd.

Pozdrawiam,

AKN

PS. Podziel się tym wpisem z Twoimi znajomymi Przedsiębiorczymi. Może razem namówimy ich, żeby wsiedli na rower i ruszyli w miasto!

 

Obraz: http://www.flickr.com/photos/56801363@N04/13985151874/

3 Comments

Opublikowany w rower w firmie

Ubranie rowerowe dla przedsiębiorcy – czy to koszt?

rower kosztem uzyskania przychodu

Już niemal słyszę te głosy krytyki: „Ale sobie wymyśliła jeżdżenie na rowerze, gdy właśnie spadł śnieg!”

Ano tak. Wyobraź sobie, że zimą też można jeździć na rowerze, choć oczywiście wymaga to pewnych dodatkowych przygotowań. Przede wszystkich błotników i ciepłych ciuchów!

Pisałam już o możliwości wpisania zakupu roweru do firmy w koszty prowadzenia działalności , a dziś chciałabym poruszyć temat rowerowych ciuchów właśnie.

Otóż z zaliczeniem zakupu odzieży rowerowej do kosztów uzyskania przychodów jest już nieco trudniej. Przeanalizowane przeze mnie interpretacje organów podatkowych wskazują bowiem, że co do zasady nie  jest możliwe zaliczenie takiej odzieży w koszty

Kiedy byłoby to możliwe? Oto co można przeczytać w jednej z interpretacji:

 (…) aby wydatki poniesione na zakup kasku i odzieży można było uznać za koszty uzyskania przychodów prowadzonej działalności gospodarczej, ubiór rowerzysty musi spełniać określone wymogi. Ubiór musi utracić charakter odzieży osobistej, co w przedmiotowej sprawie nie ma zastosowania, ponieważ ubiór ten nie jest opatrzony trwałymi cechami charakterystycznymi dla firmy (barwa, logo firmy itp.).

Co do zasady jestem skłonna się z tym zgodzić, zwłaszcza że wykorzystując rower tak, jak zamierzał to robić ten podatnik („przede wszystkim w celu dojazdu do klientów, ale także w celu załatwienia bieżących spraw administracyjnych firmy (dojazdy do banków, urzędów itp.)”), raczej nie będzie on śmigał po mieście w lajkrach z wkładką i SPD.

Moje wątpliwości budzi natomiast rozciągnięcie tego stanowiska na kask. Trudno bowiem uznać kask za element ubioru osobistego (nie znam nikogo, kto nosiłby kask zamiast czapki lub kapelusza tylko dlatego, że jest twarzowy :)). Kask wydaje mi się elementem niemal niezbędnym do jazdy na rowerze i jednocześnie nie wykorzystywanym do niczego innego.

No cóż, może nadarzy się w niedalekiej przyszłości okazja zawnioskować o wydanie indywidualnej opinii w tej sprawie…

 

Podsumowując, rower – tak, ciuchy – nie!

 

Pozdrawiam rowerowo,

AKN

PS1. Podziel się tym postem z innymi zroweryzowanymi przedsiębiorcami – będą ci wdzięczni. Możesz to zrobić klikając w jedną z ikonek poniżej.

PS2. I koniecznie polub Kancelarię na Facebooku, będziesz na bieżąco. A warto!

 

 

2 Comments

Opublikowany w rower w firmie

Rower kosztem prowadzenia działalności

rower kosztem uzyskania przychodu

Idąc za ciosem postanowiłam dalej drążyć temat roweru w przedsiębiorstwie. W szczególności interesujące mogą być kwestie podatkowe związane z nabyciem i wykorzystywaniem roweru. Spotkałam się bowiem z przypadkiem księgowej, która ma myśl o zaliczeniu zakupu roweru w koszty uzyskania przychodu cała cierpła, choć pracownicy firmy regularnie przemieszczali  się na rowerach od klienta do klienta. Ta sytuacja tym bardziej przekonuje mnie, że temat trzeba drążyć.

Nie bójmy się zatem prawdy: Zarówno wydatek na zakup roweru wykorzystywanego w ramach pozarolniczej działalności gospodarczej, jak i wydatki poniesione na zakup środków do konserwacji roweru oraz na usługi serwisowe, można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów prowadzonej działalności.

 Wynika to w tej chwili z wielu interpretacji podatkowych i wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, z których kilka pozwolę sobie wymienić:

Ogólną zasadę sformułował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi  w wyroku dotyczącym okularów (sygn. akt: I SA/Łd 1125/2005):

 Kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23 ustawy o PIT. Zasadniczo każdy wydatek celowo poniesiony z zamiarem uzyskania przychodu, poza wymienionymi w art. 23, powinien być uznany za koszt uzyskania przychodu.

Izba Skarbowa w Bydgoszczy w interpretacji z 6.03.2008 r. (sygn. ITPB1/415-802/08/MM) przyznała rację podatnikowi w kwestii zakupu roweru, choć na potrzeby działalności leasingował on już samochód.

Sam fakt użytkowania samochodu osobowego na podstawie umowy leasingu nie wyklucza możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu wydatków na zakup roweru. Jednakże ponownie podkreślić należy, iż aby omawiany wydatek mógł być zaliczony do kosztów uzyskania przychodu musi zaistnieć związek przyczynowy określony w art. 22 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

A ten przykład jest mi szczególnie bliski, gdyż wystarczy słowa „doradca podatkowy” zamienić na słowo „adwokat” i interpretacje zamienia się w opowieść o mnie. Mianowicie,  Izba Skarbowa w Warszawie (26.05.2010 r., sygn. IPPB1/415-252/10-2/ES) przyznała rację doradcy podatkowemu, który zainwestował w rower ponad 3500 zł i chce go amortyzować. Doradca miał zamiar dojeżdżać rowerem do kancelarii, sądów i urzędów. Fiskus uznał, że:

Wnioskodawca jako mały podatnik będzie miał prawo dokonać jednorazowego odpisu amortyzacyjnego od zakupionego roweru, do wysokości nie przekraczającej w roku podatkowym równowartości kwoty 50.000 euro łącznej wartości tych odpisów amortyzacyjnych.

Natomiast Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z dnia 24 kwietnia 2012 r. (IBPBI/1/415-146/12/AP) dopuścił możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej wydatków poniesionych na zakup środków do konserwacji roweru, wykorzystywanego w ramach tej działalności, oraz usługi serwisowe dot. tego roweru.

Teraz już naprawdę nie ma powodów, żeby nie korzystać z roweru w firmie, prawda?

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: www.flickr.com/photos/36871124@N04/6994923175/sizes/m/in/photostream/

2 Comments

Opublikowany w rower w firmie

Przedsiębiorcy na rowery!

Przedsiębiorcy na rowery

Wiem, że miałam dalej pisać o zakładaniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (wątek rozpoczęty tutaj i kontynuowany tutaj), lecz w moim życiu miało miejsce pewne – mało istotne, ale bardzo inspirujące – wydarzenie. Otóż, pojechałam do pracy samochodem!

I oczywiście od razu przypomniało mi się, dlaczego nigdy tego nie robię – nie było gdzie zaparkować. Nie wiem, jak jest w innych miastach (pewnie podobnie), ale wszyscy pracujący w granicach strefy płatnego parkowania w Szczecinie wiedzą, że – niezależnie od tego, jak astronomiczne są opłaty za parkowanie – miejsc postojowych i tak nie starcza.

Będąc w desperacji zaparkowałam w miejscu i w sposób, którego będę się jeszcze długo wstydzić. Dziwię się, że wracając nie zastałam mojego auta (a wraz z nim kilkunastu innych, którym się to należało) zakutego w żółte dyby…

No więc właśnie to wydarzenie skłoniło mnie do napisania niniejszego apelu:

PRZEDSIĘBIORCY NA ROWERY!!! 

Rower jest dobry na wszystko!

Można nim jechać do pracy i z pracy.

Można nim jechać z teczką. Można nim jechać w garsonce i na szpilkach. Można nim jechać w garniturze.

Można jechać w ciąży. Można z dzieckiem.

Można za młodu. Można na starość.

Można w upale. Można w mrozie (i nie trzeba skrobać szyb ze szronu).

Można do klienta.Można do urzędu.

Można na budowę. Można na bankiet.

Nie potrzeba paliwa. Nie potrzeba miejsca postojowego.

Nie potrzeba abonamentu Strefy Płatnego Parkowania.

A jak niestety pokazuje przykład Szczecina, ścieżek rowerowych też nie trzeba…

 

Proszę mi wierzyć, wszystko to sprawdziłam na własnej skórze. O nie, przepraszam, nie noszę garniturów…

 

Rower doskonale nadaje się dla przedsiębiorców, którzy w godzinach szczytu potrzebują przemieszczać się po centrum miasta (jak ja, na przykład). Służbowy rower jest też dobrym rozwiązaniem, jeśli mamy pracowników, gdyż jego eksploatacja i konserwacja niewiele kosztuje pracodawcę (a wiemy jak niektórzy  pracownicy traktują służbowe samochody).

Jest szybki, tani i nie trzeba się martwić, czy odliczymy VAT na paliwo (nie musi być rowerem „z kratką”, nie musi być „bankorowerem”).

 

I na koniec wisienka: wydatki na nabycie i eksploatację roweru wliczymy w koszty uzyskania przychodu.

 

A zatem: ROWERY DO FIRM!

 

Obraz: Studio Na Tandemie

2 Comments

Opublikowany w rower w firmie