Gdy windykacja prowadzi donikąd… Podsumowanie

Niewypłacalny dłużnik nieskuteczna windykacja

 

Dziś już ostatni wpis na temat bezskutecznej egzekucji i niewypłacalnych dłużników: podsumowanie.

Jest to temat trudny, budzący wiele emocji, a u wierzycieli powodujący często frustrację.

Oczywiście nie ma jednego dobrego sposobu na każdego niewypłacalnego dłużnika, bo każda sytuacja jest inna. Mam jednak nadzieję, że cykl „Gdy windykacja prowadzi donikąd…” dostarczył jego czytelnikom nowych pomysłów na uporanie się z sytuacją bezskutecznej egzekucji.

 

Zgodnie z ideą przyświecającą cyklowi, na blogu ukazały się tylko początki artykułów – całe mogli przeczytać tylko ci, którzy w porę zapisali się do biuletynu „Prawa dla Przedsiębiorczych”. Jednak jeśli bardzo Ci na ich przeczytaniu zależy, zapisz się choćby teraz i daj znać, a prześlę je specjalnie do Ciebie.

Pozdrawiam,

AKN

(Visited 56 times, 1 visits today)

3 komentarze

Opublikowany w wierzytelności

3 Responses to Gdy windykacja prowadzi donikąd… Podsumowanie

  1. Ciekawy cykl porad i wskazówek. Niestety czasami wszystko wrzucane jest do jednego worka – windykatorzy są tymi złymi, a dłużnicy zawsze są pokrzywdzeni. Trzeba jednak pamiętać, że każdy ponosi odpowiedzialność za swoje działania. Bardzo fajny pomysł z rozbiciem porad na wpisy – łatwiej przyswoić w ten sposób wiedzę.

    • AKN

      Nie było moim zamiarem stawiać windykatorów w złym świetle.
      Rzeczywiście, zaciągnięte długi trzeba spłacać, nawet kosztem własnego utrzymania.
      A dążenie wierzyciela do zaspokojenia swoich należności jest naturalne i uzasadnione, stąd ten cykl artykułów :)
      Pozdrawiam,
      AKN

  2. Przeczekanie bywa często jedyna skuteczną opcja. Szczególnie w odniesieniu do dłużników młodych. W ich przypadku jest duża szansa, że za kilka lat będzie miał dochody, jakieś mienie – dorobi się czegoś a o swym długu zapomni albo zaryzykuje – nie będzie dochodów ukrywał licząc na to, że wierzyciel zapomniał. No chyba że dług jest olbrzymi, to będzie się liczył z możliwością ponownej egzekucji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *