Tag Archives: nagrywanie rozmów

Nagrywanie rozmów – co wolno, a czego nie? JUŻ JEST!

nagrywanie rozmów co wolno a czego nie

Nagrywanie rozmów to – wobec powszechności urządzeń nagrywających – temat bardzo na czasie. Jednak czy jest to dozwolone? Co na to przepisy? Co wolno z takim nagraniem zrobić? Czy trzeba mieć zgodę nagrywanego?

Kwestie te postanowiłam zebrać i opisać w formie e-booka pod tytułem „Nagrywanie rozmów – co wolno, czego nie?”

Jakie problemy porusza? Otóż, takie zagadnienia, jak:

  • nagrywanie cudzych rozmów,
  • wykorzystywanie nagrań ze zdarzeń, w których uczestniczyliśmy,
  • nagrywanie pracowników i klientów,
  • a także to, jak do wykonanych przez nas nagrań odniesie się sąd, jeśli zechcemy je wykorzystać jako dowód w sprawie.

Od dziś, 1 marca 2017 r. od 12:00, wszystkie osoby, które zapiszą się do biuletynu „Prawo dla Przedsiębiorczych” otrzymają dostęp do strony WIEDZA DO POBRANIA, gdzie znajdą przede wszystkim zapowiadany e-book „Nagrywanie rozmów – co wolno, a czego nie?”, ale także inne materiały, które regularnie przygotowujemy, na przykład listę kontrolną dla wszystkich zawierających umowy czy poradnik o zakładaniu spółki z o.o.

Zatem to najlepszy czas, żeby zapisać się do biuletynu, co możesz zrobić zawsze po prawej stronie ekrany, a także poniżej tego posta.

Zapraszam i pozdrawiam,

AKN

4 komentarze

Opublikowany w o blogu

Czy można nagrywać cudze rozmowy?

nagrywanie rozmów co wolno a czego nie - cudze rowmowy

Już wkrótce udostępnię przygotowanego przeze mnie e-booka dotyczącego nagrywania rozmów, z którego czytelnicy dowiedzą się, co jest prawnie dopuszczalne w tej sprawie. E-book będzie dostępny od 1 marca 2017 r. od godziny 12:00 dla subskrybentów biuletynu „Prawo dla Przedsiębiorczych”, do którego można się zapisać na boku oraz samym dole każdego wpisu. Warto zapisać się jak najszybciej – e-book nie będzie dostępny wiecznie.

Dziś chciałabym również zająć się tematem nagrywania, a mianowicie nagrywaniem cudzych rozmów. Pisząc o cudzych rozmowach mam na myśli treść, która nie jest dla nas przeznaczona lub do której nie jesteśmy uprawnieni w żaden inny sposób.

Cudze rozmowy często obejmują interesujące nas informacje – tajemnice handlowe, czyjeś plany, a nawet pikantne szczegóły z cudzego życia. Ich nagrywanie może być przydatne, a przez to kuszące. Ale nie daj się porwać tym instynktom. Dlaczego?

Otóż, jest to zabronione!

Mogą was spotkać za takie działania nieprzyjemne konsekwencje, gdyż stanowią one przestępstwo, a art. 267 kodeksu karnego (k.k.) przewiduje za jego popełnienie grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności aż do 2 lat. Co więcej, jeżeli informację uzyskaną w sposób nieuprawniony udostępnicie dalej, grozi wam taka sama kara.

Doskonałą ilustracją działania tego przepisu jest wyrok z dnia 7 czerwca 2016 r. wydany przez Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód (sygn. akt IV K 682/14), który uznał, że czyn polegający na nagrywaniu niewiernego męża (celem zdobycia dowodów jego zdrady) w użytkowanym przez niego samochodzie oraz w mieszkaniu przy pomocy urządzania podsłuchowego, w sytuacji, gdy w sposób niejawny, ukrywając go w tych miejscach oskarżona dokonywała nagrań w celu podsłuchania rozmów pokrzywdzonego – wyczerpał znamiona czynu zabronionego z art. 267 par. 3 kodeksu karnego.

Warto zwrócić uwagę, że przestępstwo z art. 267 § 3 k.k. nie wymaga rzeczywistego uzyskania informacji, gdyż karana jest już sama próba uzyskania informacji, np. poprzez założenie podsłuchu lub zainstalowanie odpowiedniego programu komputerowego. Sprawca będzie zatem podlegał karze, nawet jeśli – pomimo starań – nie uzyska pożądanych informacji. Krótko mówiąc, możesz podsłuchiwać bezskutecznie, a i tak odpowiesz za przestępstwo.

A zatem cudze rozmowy to świętość, której lepiej nie naruszać.

Pamiętaj jednak o tym, że są rozmowy, których co prawda nie jesteśmy uczestnikami, ale jesteśmy z jakichś powodów uprawnieni, aby zapoznać się z ich przebiegiem. Mogą to być na przykład rozmowy telefoniczne prowadzone przez naszych podwładnych.

Na jakich zasadach możesz zapoznać się z takimi rozmowami dowiesz się z e-booka, więc jeśli jeszcze nie zapisałeś się do biuletynu, nie zwlekaj dłużej.

Pozdrawiam,

AKN

1 Comment

Opublikowany w nagrywanie rozmów

Nagrywanie rozmów – temat na czasie

nagrywanie rozmów co wolno a czego nie

Z pewnością doczekaliśmy się dziwnych czasów, w których każdy może każdego nagrywać. To, co kiedyś wymagało aparatury dostępnej nielicznym, dziś może być zrobione za pomocą jednego przycisku w smartfonie, zaś smartfona ma już niemal każdy (chcąc – nie chcąc).

Każdy z nas może się stać bohaterem lub pośmiewiskiem Internetu. Jeśli ktoś myśli, że jego to nie dotyczy, to chyba sam nie zdaje sobie sprawy, że każdemu (!) zdarza się zrobić coś niemądrego, obleśnego, niezgodnego z przepisami, każdemu z nas zdarza się coś palnąć, każdy z nas dopuszcza się czasem drobnych nikczemności. Każdego z nas można ośmieszyć, czasami wystarczy trochę cierpliwości.

Nigdy wcześniej nie było tak łatwo każdego z nas nagrać i uwiecznić te chwile słabości – tą głupią uwagę o szefowej, to dłubanie w nosie, te za ciasne stringi. W dodatku nigdy nie było tak łatwo uczynić te nagrania publicznymi.

Nie będę ukrywać, że stan taki budzi moje obawy. Po prostu uważam, że każdy ma prawo co jakiś czas podrapać się po… głowie bez stawania się od razu gwiazdą you tube. Dlatego nie śmieszą mnie zdjęcia polityków lub celebrytów złapanych z otwartą buzią lub jakimś innym również „nieinteligentnym” wyrazem twarzy, opatrzone złośliwym lub wręcz wulgarnym komentarzem. To, że ktoś je z szeroko otwartą buzią lub że mu wystają włosy z nosa, nie przesądza o tym, że można go poniżać…

Ze względu na fakt, że temat jest stosunkowo nowy, wciąż budzi wiele emocji i kontrowersji. Wystarczy zerknąć na mój wpis na ten temat (tzw. evergreen) i na dyskusję pod nim.

Pomimo tego – a może właśnie z tego powodu – jest to też temat szalenie ciekawy. I postanowiłam się nim zająć… Tak właśnie powstał mój e-book na temat nagrywania rozmów i ich późniejszego wykorzystania. Poruszam w nim między innymi takie kwestie, jak nagrywanie rozmów z klientami, pracownikami, bliskimi, ale przede wszystkim piszę o tym, co z takimi nagraniami możemy zrobić, jak je wykorzystać, aby było to zgodne z prawem.

Już wkrótce udzielę informacji na temat tego, jak i gdzie e-book będzie dostępny. Aby być na bieżąco warto zapisać się do biuletynu „Prawo dla Przedsiębiorczych”.

Pozdrawiam,

AKN

 

 

Skomentuj

Opublikowany w nagrywanie rozmów

Nagrałem rozmowę i co mogę z tym nagraniem zrobić?

nagrywanie rozmów - czy można wykorzystać nagranie cudzej rozmowy

Dziś ciąg dalszy tematu nagrywania rozmów. Pisałam już o tym, co wolno nagrywać, a czego absolutnie nie. Poruszyłam też to, czy musimy naszego rozmówcę uprzedzić, że nagrywamy rozmowę.

Dziś czas zająć się kwestią kluczową – co możemy z takimi nagraniami zrobić? W końcu nikt nie kłopocze się nagrywaniem bez powodu.

A powody mogą być różne…

Od takich bardzo osobistych – „Ależ ona ma cudowny głos… !”

Przez bardziej użytkowe, jak możliwość późniejszego odtworzenia uzgodnień poczynionych w czasie rozmowy czy analizy jej przebiegu (np. pod kątem tego, czy zrobiliśmy postępy w zdobywaniu umiejętności negocjacyjnych).

Po całkiem oficjalne – publikacja nagrania lub wykorzystanie go w postępowaniu dowodowym przed sądem.

Co zatem wolno, a czego nie?

I znów zacznę od tego, czego nam absolutnie nie wolno. Otóż, niezależnie czy byliśmy uczestnikami rozmowy czy nie, nie wolno nam nagrań wykorzystać, aby kogoś szantażować. Takie działanie stanowi przestępstwo z art. 191 § 1 lub 2 kodeksu karnego. To się niestety może zdarzyć- w przypadku przedsiębiorców – zwykle w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, jest to jednak czyn zabroniony i za takie działanie grozi kara nawet do 5 lat wiezienia.

Publikowanie nagranych rozmów i spotkań może również naruszać dobra osobiste nagranej osoby, choć nie jest to przestępstwo. Takie naruszenie uregulowane jest w kodeksie cywilnym. W związku z tym publikując wizerunek lub wypowiedzi innych osób bez ich zgody narażamy się na konsekwencje takie jak te określone w art. 24 oraz art. 448 kodeksu cywilnego.

 Art. 24. § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

§ 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.

§ 3. Przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym.

Art. 448. W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przepis art. 445 § 3 stosuje się.

Jeśli natomiast chodzi o wykorzystanie nagrania jako dowodu przed sądem, to sąd z reguły (o ile nie ma innych powodów, aby wniosek dowodowy oddalić) dopuści taki dowód, jeśli nie został pozyskany w sposób niezgodny z prawem (tu odsyłam ponownie do wpisu dotyczącego samej dopuszczalności nagrywania rozmów). Jeśli zatem zdobyliśmy nagranie rozmowy w sposób, który stanowi przestępstwo, to sąd nie dopuści takiego dowodu i pominie wszystkie fakty, których się z takiego nagrania dowiedział.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/18706689@N04/5918319473/sizes/m/in/photostream/

5 komentarzy

Opublikowany w przestępstwa

Nagrywanie rozmów. Vol. 2. Pytania z sali.

nagrywanie rozmów, utrwalania rozmów

Kontynuuję temat nagrywania rozmów, bo jest wielowątkowy i za każdy rogiem czają się dalsze wątpliwości.

Pisałam już ostatnio, że nagrywanie rozmów i spotkań, w których się nie uczestniczy, jest zabronione i basta.

Podobnie – o tym też pisałam w tym samym wpisie – prosta wydawać się może sprawa nagrywania własnych rozmów, gdyż jest to całkowicie dozwolone.

Ledwo to jednak napisałam, a dostałam kolejne pytania – za które zresztą bardzo dziękuję.

Otóż, czy mamy obowiązek powiadomić naszego rozmówcę o nagrywaniu rozmowy?

Moim zdaniem, co do zasady nie.

Jednak jeżeli mamy do czynienia z naszymi klientami, byłoby to wskazane, niezależnie od obowiązujących przepisów. Chodzi bardziej o wizerunek firmy jako otwartej i szczerej wobec klientów.

I następna sprawa: Jeśli rozmawiam przez telefon z obcokrajowcem, to jakie prawo należy stosować do kwestii nagrywania rozmów?

Moja rada: stosuj swoje, czyli polskie. Problem nie zasadza się bowiem na samym nagrywaniu, ale na tym, co z nagraniem zamierzają Państwo zrobić. Jeśli na przykład chcą Państwo wykorzystać je w postępowaniu sądowym prowadzonym przed sądem, powiedzmy, włoskim, to zastosowanie w tej sprawie znajdzie włoska procedura. Jeśli zatem włoskie prawo dopuszcza przedstawianie takich dowodów, droga wolna, lecz jeśli nie, to na nic nam takie nagranie.

Dziś już inne sprawy służbowe trzymają mnie z dala od bloga, ale obiecuję wkrótce dalej drążyć temat nagrywania rozmów, w szczególności wykorzystania takich nagrań, bo to chyba kluczowa sprawa. No chyba, że ktoś nagrywa tylko na pamiątkę…)

Pozdrawiam,

AKN

Obraz:  http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Braun-atelier-03.jpg

Skomentuj

Opublikowany w przestępstwa