Tag Archives: przedsiębiorca

Jak uporządkować sprawy spadkowe?

jak uporządkować sprawy spadkowe

Wałkuję temat dziedziczenia od jakiegoś czasu. Napisałam już, co mówią przepisy o dziedziczeniu różnych form prowadzenia biznesu, ale oczywiście samo przeczytanie moich dotychczasowych wpisów nie wystarczy. Dlatego dziś piszę o tym, jak uporządkować sprawy spadkowe. Ja zacząć? Jak ugryźć? Jakie kroki podjąć, po kolei?

Zapraszam wszystkich i gorąco zachęcam do przeczytania tego artykułu, bo sprawa ta naprawdę leży mi na sercu. Dlaczego? Bo jestem przedsiębiorcą, bo staram się coś zbudować i nie chciałabym, żeby to się zmarnowało, gdy mnie zabraknie. Bo jestem mamą małych dzieci, które nie są w stanie same się utrzymać, a którym chcę zapewnić przyszłość, albo – w opcji minimum – żeby miały co do garnka włożyć, nawet po mojej śmierci, do czasu, gdy będą już w pełni samodzielne. Bo nie chcę po sobie zostawić kłopotów, niedomówień, długów…

Pisałam o takiej sytuacji na samym początku tego cyklu.

Wyprzedzę niektóre argumenty, które pewnie usłyszę, i wyjaśnię, że nawet doskonałe rozwiązania spadkowe, przemyślane i zastosowane, nie zastąpią bliskiej osoby. Ale śmierć kogoś ukochanego plus jeszcze masa niepozałatwianych spraw, to już totalna tragedia.

Dzisiejszy post nie jest – wbrew pozorom – dla krezusów, ale również dla osób, które mają M3 i mały sklepik. Takie osoby również muszą zadecydować, co się stanie z ich majątkiem po ich śmierci, nawet gdy o swoim stanie posiadania wcale nie myślą „majątek”.

No więc, co masz zrobić?

 

1. Zapoznaj się z tematem

 

Ustal jaką formę działalności prowadzisz (to akurat łatwe: spójrz na swoją pieczątkę :)) i dowiedz się, jakie są ustawowe zasady dziedziczenia tego tworu, czyli jak to będzie wyglądało, jeśli nie zrobisz nic. Możesz na przykład poczytać moje artykuły na temat dziedziczenia przedsiębiorstwa prowadzonego w różnych formach.

 

2. Zastanów się, na czym Ci zależy

 

Co jest Twoim celem? Zapewnienie pieniędzy na utrzymanie dzieci? Przekazanie konkretnych składników majątkowych (udziałów w spółce, domu, praw autorskich) w ręce konkretnych osób? Zapewnienie dalszego funkcjonowania i rozwoju zbudowanej przez Ciebie marki?

Oczywiście może być tak – i sądzę, że w większości związków tak właśnie będzie – że całą sprawę trzeba będzie też obgadać z mężem lub żoną, niekiedy z dorosłymi już dziećmi, czy nawet wnukami.

 

3. Wychowaj następcę

 

Hasło to można rozumieć szeroko i wąsko. W wąskim znaczeniu chodzi o wyznaczenie i „przyuczenie” następcy, który pod naszą nieobecność, a potem po naszej śmierci, poprowadzi stworzoną przez nas firmę. Może to być ktoś bliski (mąż, dzieci), ale też może to być pracownik czy członek zarządu.

Szersze znaczenie rozumiem baaaaaardzo szeroko, nie tylko jako przygotowanie kogoś do kontynuowania naszego biznesu, ale jako wychowanie naszych dzieci tak, aby były w stanie same sobie bez nas poradzić w życiu, aby były samodzielne i przedsiębiorcze, by były świadome swoich praw i obowiązków, a w razie potrzeby, by chciały i mogły kontynuować nasze dzieło.

Piszę o tym szerokim sensie, bo zauważyłam, że wielu rodziców tak bardzo chce nieba swoim dzieciom przychylić, że w konsekwencji robią z nich życiowe niedojdy, które nie wiedzą, skąd się biorą pieniądze (nie po prostu z bankomatu), że trzeba dokonywać wyborów, że czasem czegoś mieć nie można i jak sobie poradzić z frustracją.

Uczmy dzieci zdobywać, a nie tylko korzystać z naszych zdobyczy! (Przy czym nie za bardzo powinnam pouczać innych, bo sama mam odruch: „Daj, ja to zrobię.”)

 

4. Skonsultuj swoje potrzeby i pomysły z profesjonalistą

 

Jak już będziesz wiedzieć, jak jest i jak chciałbyś żeby było, skontaktuj się z prawnikiem, który pomoże ci przetłumaczyć Twoje intencje na język istniejących rozwiązań i narzędzi prawnych. Po prostu podsunie Ci konkretne rozwiązania, jak uporządkować sprawy spadkowe.

Może się okazać, że trzeba się będzie nagimnastykować, żeby zrealizować Twoją wolę, ale może też być tak, że nic nie musisz robić, bo ustawodawca doskonale wpasował się w Twoją sytuację. Niemniej, nie omijaj tego etapu, bo to właśnie tu i teraz dowiesz się, co musisz podpisać, jak sformułować, gdzie i co złożyć, a także jakie konkretne kroki mają podjąć Twoi bliscy, gdy rzeczywiście Cię zabraknie. Co oczywiście nastąpi dopiero po Twoich setnych urodzinach, ale jednak… :)

 

5. Zrób to!

 

Czytanie, dowiadywanie się, a nawet zadecydowanie, to jeszcze nie wszystko. Sama wiedza, jak  uporządkować sprawy spadkowe, nie wystarczy.

ZRÓB TO, CO MASZ ZROBIĆ, bo inaczej to tylko zmarnowany czas.

 

6. Powiadom odpowiednie osoby

 

Zrobiłeś? Zrobiłaś? Świetnie!

Teraz poinformuj rodzinę, co postanowiłeś/aś, gdzie co leży, z kim mają się skontaktować i co mają zrobić „w razie wu”.

 

Co będzie następnym razem?

 

Następnym razem zacznę opisywać różne ciekawe rozwiązania, które możesz zastosować, chcąc zabezpieczyć swój majątek i swoją rodzinę na wypadek Twojej śmierci. Zapraszam.

 

Pozdrawiam,

AKN

1 Comment

Opublikowany w spadki

Dziedziczenie w spółce partnerskiej

dziedziczenie w spółce partnerskiej

Dziedziczenie w spółce partnerskiej to tak samo trudny temat, jak dziedziczenie w spółce cywilnej i jawnej. Dodatkowo trzeba pamiętać, że wspólnikiem spółki partnerskiej mogą być tylko osoby, które wykonują ściśle określone w ustawie zawody – tzw. wolne zawody. Wiadomo – spadkobierca adwokata, nie musi być adwokatem, to nie średniowiecze.

O spółce partnerskiej koniecznie poczytaj więcej tutaj.

Jeśli więc wykonujesz wolny zawód i zastanawiasz się, jak sprawa Twojego uczestnictwa w spółce partnerskiej będzie wyglądała, gdyby Cię – nie daj Boże – zabrakło, to dzisiejszy wpis jest dla Ciebie.

Zapoznaj się, zastanów, pogadaj, z kim trzeba, a potem koniecznie podejmij decyzję, jak Ty zamierzasz tę kwestię rozwiązać.

 

Skutek śmierci wspólnika

 

Podobnie jak w spółce cywilnej i jawnej, śmierć wspólnika co do zasady powoduje rozwiązanie umowy spółki (choć kodeks spółek handlowych nie mówi o tym wprost, co jest przyczynkiem do wielu doktrynalnych dyskusji i czyni życie nas , prawników, wiele ciekawszym :)).

Natomiast wprost ustawa mówi, że spadkobierca partnera nie wstępuje do spółki w miejsce zmarłego partnera.

Ponadto umowa spółki – a także uchwała pozostałych przy życiu wspólników podjęta niezwłocznie – może przewidywać, że spółka będzie istnieć nadal pomimo śmierci jednego z nich, choć bez udziału spadkobierców.

W przypadku spółki partnerskiej nie ma możliwości żądania przez spadkobierców, aby spółka została przekształcona w spółkę komandytową. Taka możliwość istnieje, gdy w grę wchodzi dziedziczenie udziału w spółce jawnej.

 

Czyli co ? Nici z dziedziczenia miejsca w spółce?

 

No nie. Kodeks mówi też „chyba że umowa spółki stanowi inaczej”, czyli pozwala wspólnikom podpisującym umowę spółki na pewne modyfikacje, które jednak zaraz znowu ogranicza. Mianowicie – co chyba nikogo nie dziwi – spadkobierca musi spełniać wymogi określone w art. 87 kodeksu spółek handlowych, czyli WYKONYWAĆ WOLNY ZAWÓD.

 

A jeśli jednak udział w spółce nie przechodzi na spadkobierców?

 

Jeśli umowa spółki lub uchwała pozostałych wspólników nie przewiduje kontynuacji spółki po śmierci wspólnika, spółka podlega rozwiązaniu i likwidacji.

Jeśli natomiast spółka ma istnieć dalej, ale z pominięciem zmarłego wspólnika i jego spadkobierców, to musi dojść do rozliczeń na zasadach określonych dla spółki jawnej (art. 65 kodeksu spółek handlowych). Sporządza się wówczas specjalny bilans, z którego wynika, ile pieniędzy należy wypłacić spadkobiercom w ramach tzw. udziału kapitałowego przysługującemu zmarłemu wspólnikowi.

 

Co będzie następnym razem?

 

Jak widzisz, dziedziczenie w spółce partnerskiej to twardy orzech do zgryzienia, ale nie wpadaj w panikę.

W następnym wpisie chciałabym podać Ci więcej praktycznej wiedzy na temat tego, jak się w ogóle zabrać za załatwianie spraw dotyczących dziedziczenia. Jest dla mnie bowiem oczywiste, że przeczytanie dotychczas napisanych przeze mnie artykułów samo w sobie nie załatwia sprawy.

Dlatego w międzyczasie poczytaj o zasadach rządzących dziedziczeniem w Polsce, a następnym razem zastanowimy się, co z tą wiedzą masz zrobić.

 

Podziel się tym artykułem z osobami, które Twoim zdaniem powinny przemyśleć sprawy dziedziczenia. Wbrew pozorom, to temat ważny dla ludzi w każdym wieku.

Pozdrowienia,

AKN

1 Comment

Opublikowany w spadki

Nagrywanie rozmów – co wolno, a czego nie? JUŻ JEST!

nagrywanie rozmów co wolno a czego nie

Nagrywanie rozmów to – wobec powszechności urządzeń nagrywających – temat bardzo na czasie. Jednak czy jest to dozwolone? Co na to przepisy? Co wolno z takim nagraniem zrobić? Czy trzeba mieć zgodę nagrywanego?

Kwestie te postanowiłam zebrać i opisać w formie e-booka pod tytułem „Nagrywanie rozmów – co wolno, czego nie?”

Jakie problemy porusza? Otóż, takie zagadnienia, jak:

  • nagrywanie cudzych rozmów,
  • wykorzystywanie nagrań ze zdarzeń, w których uczestniczyliśmy,
  • nagrywanie pracowników i klientów,
  • a także to, jak do wykonanych przez nas nagrań odniesie się sąd, jeśli zechcemy je wykorzystać jako dowód w sprawie.

Od dziś, 1 marca 2017 r. od 12:00, wszystkie osoby, które zapiszą się do biuletynu „Prawo dla Przedsiębiorczych” otrzymają dostęp do strony WIEDZA DO POBRANIA, gdzie znajdą przede wszystkim zapowiadany e-book „Nagrywanie rozmów – co wolno, a czego nie?”, ale także inne materiały, które regularnie przygotowujemy, na przykład listę kontrolną dla wszystkich zawierających umowy czy poradnik o zakładaniu spółki z o.o.

Zatem to najlepszy czas, żeby zapisać się do biuletynu, co możesz zrobić zawsze po prawej stronie ekrany, a także poniżej tego posta.

Zapraszam i pozdrawiam,

AKN

2 komentarze

Opublikowany w o blogu

Dziedziczenie udziału w spółce cywilnej

dziedziczenie udziału w spółce cywilnej

Pisałam już o dziedziczeniu udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, a także o dziedziczeniu jednosobowej firmy – teraz czas na udział w spółce cywilnej. Dziedziczenie udziału w spółce cywilnej to sprawa nieco bardziej skomplikowana, niemniej bardzo ważna.

Pomimo użycia słowa „spółka” w obu przypadkach, te dwie formy prowadzenia biznesu różnią się kolosalnie. O charakterze spółki cywilnej można poczytać w moim wpisie pt. „Co to jest spółka cywilna?„.

Śmierć wspólnika = wystąpienie ze spółki = konieczność rozliczenia

Zasadniczo śmierć wspólnika spółki cywilnej (która nie jest osobnym podmiotem, lecz tylko formą współpracy – umową miedzy wspólnikami) prowadzi to do wygaśnięcia stosunku, jaki łączył zmarłego z pozostałymi wspólnikami, a sytuacja spadkobierców upodabnia się do sytuacji ustępującego wspólnika uregulowanej w art. 871 KC.

Oznacza to, że spadkobiercom zwraca się w naturze rzeczy, które spadkodawca wniósł do spółki do używania, oraz wypłaca się w pieniądzu wartość jego wkładu oznaczoną w umowie spółki, a w braku takiego oznaczenia – wartość, którą wkład ten miał w chwili wniesienia. Ponadto wypłaca się występującemu wspólnikowi w pieniądzu taką część wartości wspólnego majątku pozostałego po odliczeniu wartości wkładów wszystkich wspólników, jaka odpowiada stosunkowi, w którym występujący wspólnik uczestniczył w zyskach spółki. Chyba, że…

Dziedziczenie udziału w spółce – kiedy jednak możliwe?

Jednocześnie jednak ustawodawca dopuszcza wejście do spółki spadkobierców w miejsce zmarłego wspólnika, jeśli taką możliwość dopuszcza sama umowa spółki lub uchwała wspólników.

I co wtedy?

Ustawodawca założył, że nie wszyscy spadkobiercy znają się na prowadzeniu firmy, a dodatkowo ich ilość może utrudniać działanie spółki. W celu uniknięcia możliwych problemów, wstępując w miejsce zmarłego wspólnika, jego spadkobiercy muszą wskazać spółce jedną osobę, która będzie wykonywała ich prawa. Jeśli tego nie zrobią, pozostali wspólnicy są upoważnieni do prowadzenia wszystkich spraw spółki z pominięciem następców zmarłego wspólnika.

Czy ktoś z czytelników już taki scenariusz przerabiał? Proszę dać znać, czy wynikły z tego jakieś kłopoty.

Pozdrawiam,

AKN

1 Comment

Opublikowany w spadki

Jak odziedziczyć firmę? Jednoososbowa działalność.

Jak odziedziczyć firmę - dziedziczenie jednoosobowej działalności gospodarczej

Na samym początku wyjaśniam, że słowa „firma” w tytule użyłam zgodnie z jego potocznym rozumieniu, a nie zgodnie z przepisami. Zgodnie z kodeksem cywilnym „firma” znaczy bowiem tyle co „nazwa”, zaś potocznie mówiąc o firmie mamy na myśli przedsiębiorstwo/biznes. O „firmę” w tym drugim rozumieniu chodziło mi w tytule tego posta.

A przechodząc do rzeczy, to chciałabym się dziś zająć sprawą znacznie bardziej skomplikowaną niż dziedziczenie udziałów w spółce z o.o. (przeczytaj artykuł „Udziały w spółce z o.o. – jak dziedziczyć i jak rozliczyć?),  o którym pisałam ostatnio. Skomplikowaną, bo na pytanie, jak odziedziczyć firmę prowadzoną w formie jednoosobowej działalności gospodarcze i czy w ogóle można ją odziedziczyć, można odpowiedzieć i „tak”, i „nie”.

Działalność gospodarcza to nie osobny podmiot

Przede wszystkim, jednoosobowa firma to nie jest podmiot odrębny od jej właściciela, który można po prostu komuś przekazać. To zbiór praw i obowiązków wynikających z zawartych umów lub obowiązujących przepisów. I ta cecha ma ogromny wpływ na to, czy taką firmę w ogóle można jakoś przekazać spadkobiercom.

Niektóre składniki majątku przechodzą na spadkobierców

Po śmierci przedsiębiorcy jego spadkobiercy (a jeśli zadbał o formalności związane z dziedziczeniem, np. sporządził zapis windykacyjny) wstępują w jego prawa i obowiązki wynikające z umów cywilnoprawnych, takich jak najem, dzierżawa, leasing, a także wynikające z prawa własności. Oczywiście zawierane umowy mogą dowolnie kształtować kwestię następstwa, ale rzadko się to spotyka.

Dziedziczeniu podlegają również zobowiązania podatkowe lub prawo do zwrotu nadpłaconego podatku.

Inne nie

I tak, nie dziedziczy się NIPu, REGONu, wpisu w ewidencji działalności gospodarczej.

Umowa o dzieło, którego wykonanie zależy od osobistych przymiotów przyjmującego zamówienie, rozwiązuje się wskutek jego śmierci lub niezdolności do pracy. Jeśli zatem spadkodawca był na przykład malarzem z nazwiskiem, to namalowanie zamówionego obrazu przez jego spadkobierców nie wchodzi w grę. Nawet jeśli są dość utalentowani :)

W braku odmiennej umowy wskutek śmierci zleceniobiorcy zlecenie wygasa. Jeśli natomiast zmarł zleceniodawca, to – co do zasady – zlecenie nie wygasa, a zleceniodawcy wstępują spadkobiercy. I tu jednak umowa może tą kwestię uregulować odmiennie.

Co z pracownikami przedsiębiorcy, który zmarł?

Zgodnie z art. 63[2] kodeksu pracy, z dniem śmierci pracodawcy umowy o pracę z pracownikami wygasają. Nie ma to jednak zastosowania, jeśli dojdzie do przejęcia pracownika przez nowego pracodawcę w trybie art. 23 [1] kodeksu pracy. Sytuację każdego zakładu pracy trzeba będzie zatem rozpatrywać indywidualnie.

Jak widać pytanie, jak odziedziczyć firmę, którą spadkodawca prowadził w formie „zwykłej” działalności gospodarczej, nie ma prostej odpowiedzi. Sprawę przekazania firmy w spadku warto przemyśleć za życia i podjąć konkretne kroki zmierzające do tego, aby spadkobiercy po naszym odejściu nie mieli zbyt wielu problemów.

Czy ktoś z Przedsiębiorczych ma doświadczenia w tym temacie, którymi chciałby się podzielić? Chętnie przeczytam.

Pozdrawiam,

AKN

Skomentuj

19 grudnia 2016 · 08:12