Tag Archives: zakaz prowadzenia działalności

Przestępstwa skarbowe, czyli jak nie kijem, to pałą…

przestępstwa skarboweOstatnio prowadzona sprawa skłoniła mnie do smutnej refleksji.

Jeśli komuś słowo „przestępca” kojarzy się z łysym oprychem z kijem bejsbolowym włożonym za gumę dresowych spodni, powinien to wyobrażenie zrewidować. Otóż, wszystko wskazuje na to, że wszyscy przedsiębiorcy są (lub też w każdej chwili mogą się stać) przestępcami. Skarbowymi.

A to za sprawą ustawy z dnia 10 września 1999 r. – kodeks karny skarbowy (k.k.s.), której tekst jednolity ogłoszono w lutym tego roku. Ustawa ta reguluje, które próby uniknięcia podatków stanowią przestępstwa ścigane przez urzędników urzędów skarbowych, celnych i kontroli skarbowej. No cóż, chyba większość …

Już samo wejście w życie ustawy o tak doniosłym znaczeniu należy uznać za nieco opresyjne wobec obywateli. Ustawa została uchwalona przez Sejm dnia 10 września 1999 r., a weszła w życie dnia 17 października 1999 r. Nie byłoby to może aż takie straszne, gdyby nie fakt, że opublikowano ją zaledwie dwa dni przed dniem, w którym zaczęła obowiązywać. Być może ustawa nie zawierała drastycznych nowości, które byłyby dla podatników ogromnym zaskoczeniem, jednak subtelne różnice mogą mieć czasem kolosalne znaczenie dla firm, osób fizycznych i kontrolujących te podmioty organów. Przy tak ważnej ustawie, pozostawienie podatnikom zaledwie dwóch dni na przygotowania należy uznać za karygodne.

Żebyśmy się dobrze zrozumieli, nie pochwalam przestępców skarbowych, oszustów czy kombinatorów, jednak – znając stosunek urzędników do przedsiębiorców (a nawet obywateli w ogóle) – obawiam się, że etykietki te przyklejane są zbyt często.

Teoretycznie już zrobienie błędu w deklaracji podatkowej może być uznane za wykroczenie skarbowe, a gdy powoduje uszczuplenie podatku powyżej określonego w ustawie progu – nawet za przestępstwo (art. 56). Na szczęście mamy jeszcze art. 1 § 2 kodeksu mówi, że nie jest przestępstwem skarbowym lub wykroczeniem skarbowym czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma. Wiadomo jednak, że niewielka pomyłka może (po zaokrągleniu, dodaniu i pomnożeniu kwot) dać sporą sumę, a i szkodliwość społeczna takiej pomyłki może wydać się wówczas znaczna.

Przedsiębiorcy nieobeznani z tą ustawą powinni, moim zdaniem, zwrócić uwagę na kilka kwestii, które mogą mieć znaczenie przy prowadzeniu przedsiębiorstwa.

Kto jest sprawcą?

Zgodnie z art. 9 § 3 k.k.s., za przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe odpowiada także ten, kto na podstawie przepisu prawa, decyzji właściwego organu, umowy lub faktycznego wykonywania zajmuje się sprawami gospodarczymi, w szczególności finansowymi, osoby fizycznej, osoby prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, której odrębne przepisy przyznają zdolność prawną. Na podstawie tego przepisu mogą zatem odpowiadać wspólnicy spółki cywilnej lub zarząd spółki kapitałowej, jeśli jako podatnik spółka ta naruszyła przepisy powodując uszczuplenie podatku.

Czynny żal

Zgodnie z art. 16 § 1 k.k.s., nie podlega karze za przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe sprawca, który po popełnieniu czynu zabronionego zawiadomił o tym organ powołany do ścigania, ujawniając istotne okoliczności tego czynu, w szczególności osoby współdziałające w jego popełnieniu, co nazywamy czynnym żalem. Należy jednak pamiętać, że podatnik „musi być pierwszy”. Jeśli bowiem organy powzięły już informacje o popełnieniu czynu zabronionego, jest już za późno. Ponadto przepis ten ma zastosowanie tylko, jeśli zostanie uiszczona należność podatkowa.

Niedopełnienie obowiązku nadzoru

Nawet jeśli organy podatkowe ustalą, drogi Przedsiębiorco, że nie ty osobiście jesteś odpowiedzialny za popełniony czyn, zawsze mogą zarzucić Ci nieprawidłowy nadzór i „przywalić” grzywnę za wykroczenie (tak w art. 84 § 1, 96 § 1, 106ł § 1, 111 k.k.s.).

A nie mówiłam, że trudno być przedsiębiorcą

Podziel się tym wpisem z innymi Przedsiębiorczymi, żeby nie wpadli w tarapaty.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/boston_public_library/7775272006/

Skomentuj

Opublikowany w przestępstwa

Jakie są konsekwencje niezłożenia do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości?

konsekwencje niezłozenia wniosku o ogłoszenie upadłości

Od jakiegoś czasu „magluję” kwestię złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Pisałam o tym jakie są podstawy upadłości (tutaj) oraz kto jest uprawniony lub zobowiązany do złożenia do sądu stosownego wniosku (tutaj). Niby wszystko jasne, ale nie znam nikogo, kto rzeczywiście złożyłby do sądu taki wniosek z chwilą powstania niewypłacalności. To zapewne dlatego, że wszyscy niewypłacalni dłużnicy, z którymi miałam do czynienia, za wszelką cenę chcieli ratować swe firmy (budowane i pielęgnowane latami) i nie dopuszczali do siebie myśli o niepowodzeniu. Jakkolwiek rozumiem takie podejście, uważam, że trzeba być świadomym konsekwencji, jakie za tym idą. A konsekwencje mogą być poważne.

A zatem co grozi osobom, które – choć zobowiązane – nie złożyły wniosku w terminie? Na szczęście nie to, co obrazuje dzisiejszy rysunek, ale…

Osoby te ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (art. 21 ust. 3 Prawa upadłościowego i naprawczego). Szkoda, o której tu mowa polega ona albo na stracie, którą poniósł poszkodowany, albo na pozbawieniu go korzyści, które mógłby uzyskać, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Odpowiedzialność odszkodowawcza zachodzi wówczas, gdy szkoda została wyrządzona z winy osób zobowiązanych do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w określonym terminie. Osoby te za powstałą szkodę odpowiadają całym swoim majątkiem. O obowiązku naprawienia szkody orzeka sąd. Należy pamiętać, że osoba domagająca się wynagrodzenia szkody wyrządzonej jej przez niewykonanie obowiązku zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, musi wykazać, że od dłużnika nic nie można uzyskać, a także że przez zaniechanie zgłoszenia tego wniosku zmniejszył się majątek masy upadłości i wskutek tego osoby uczestniczące w podziale funduszów masy bądź nic nie otrzymali, bądź otrzymali mniej niżby na nich pierwotnie przypadało, gdyby wniosek był zgłoszony we właściwym czasie.

Ponadto zgodnie z art. 373 ust. 1 ustawy, wobec osoby, która ze swej winy nie złożyła w terminie dwóch tygodni od dnia powstania podstawy do ogłoszenia upadłości wniosku o ogłoszenie upadłość, sąd może orzec pozbawienie na okres od trzech do dziesięciu lat prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, reprezentanta lub pełnomocnika w spółce handlowej, przedsiębiorstwie państwowym, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszeniu.

Co istotne, za zaległości podatkowe odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji, spółki akcyjnej lub spółki akcyjnej w organizacji, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna, a członek zarządu nie wykazał, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości albo niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez jego winy, a jednocześnie nie wskazał mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części (art. 116 § 1 ordynacji podatkowej). Odpowiedzialność tych osób obejmuje zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich funkcji.

Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 stycznia 2010 r. (I FSK 2030/2008), dla wyłączenia powyższej odpowiedzialności nie ma znaczenia, kto zgłosił żądanie ogłoszenia upadłości, byleby tylko żądanie ogłoszenia upadłości było zgłoszone we właściwym czasie, a zatem odpowiedzialność ta będzie wyłączona nawet, gdy wniosek o ogłoszenie upadłości zostanie złożony przez wierzyciela.

Warto również zwrócić uwagę na art. 299 kodeksu spółek handlowych, zgodnie z którym jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Jeżeli jednak  członek zarządu wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcia postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody – może uwolnić się od tej odpowiedzialności.

Jak widać konsekwencje są różne, ale zawsze poważne. Należy się zatem zastanowić, czy naprawdę warto ratować firmę za wszelką cenę. Nie zakładam z góry, że nie warto, proszę jedynie o głębokie zastanowienie…

Jest to z pewnością trudne zagadnienie, dlatego podziel się tym artykułem z innymi Przedsiębiorczymi, którzy może powinni ją przemyśleć.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/waitingfortheword/5733210440/

Skomentuj

Opublikowany w upadłość