Gwarancja jakości. Kto, komu i po co?

gwarancja jakości - kto, komu i po co?

Pisałam o rękojmi, Oj, pisałam, aż furczało…

A gwarancja jakości? Co to właściwie jest? I czym się różni od rękojmi? I czy w ogóle się czymś różni?

Owszem, różnią się.

Rękojmia bowiem ma nam zapewnić, że towar nie ma wad w chwili jego nabycia, czyli że gdy go zabieramy ze sklepowej półki, jest sprawny, kompletny i ogólnie wszystko z nim w porządku. A gwarancja?

Gwarancja zaś ma nam natomiast zagwarantować (jak sama nazwa wskazuje), że towar będzie dobry nie tylko w chwili zakupu, ale również później – przez okres … to akurat różnie bywa. A zatem producent lub sprzedawca, udzielając nam gwarancji, zapewnia nas, nabywców, że produkt nie zepsuje się przez określony czas. Gwarancja ma również znaczenie w przypadku wad, których nie da się łatwo dostrzec, np. w samochodach lub innych maszynach.

Będąc zatem producentem lub sprzedawcą warto kwestii gwarancji poświecić kilka chwil i przeczytać odpowiedzi na kilka pytań.

Kto udziela gwarancji?

Gwarancji może udzielić zarówno sprzedawca jak i producent (odnoszę wrażenie, że ten drugi wariant jest częściej stosowany).

Czy muszę udzielać gwarancji?

Nie, nie musisz udzielać gwarancji na swoje produkty. Po co w takim razie to robić? Nie wiem, ale zapytaj swojego marketingowca, czy produkty objęte gwarancją jakości budzą większe zaufanie klientów, czy są przez nich częściej i chętniej kupowane, czy przypadkiem szeroka i długa gwarancja nie jest atutem produktu w czasach konkurencji.

Czy udzielenie gwarancji wyklucza korzystanie z roszczeń z tytułu rękojmi?

Nie, kupujący może wybrać, z którego roszczenia chce skorzystać i wybór ten jest dla niego wiążący w odniesieniu do tej wady do końca jej istnienia i powoduje zawieszenie roszczeń wynikających z drugiej podstawy odpowiedzialności. Roszczenia te stają się bezprzedmiotowe z chwilą zaspokojenia roszczenia wybranego. Jeśli natomiast nie zostało ono zaspokojone, kupujący może pozostać przy roszczeniach wybranej podstawy odpowiedzialności albo sięgnąć po roszczenia wynikające z drugiego systemu odpowiedzialności.

Kto określa zasady gwarancji?

Co do zasady – sprzedawca lub inny podmiot, który gwarancji udziela (gwarant). Może on szczegółowo sprecyzować, na jakich zasadach udzielana jest gwarancja (np. jakie wady obejmuje, a jakie nie – np. telefon utopiony w toalecie raczej nie może liczyć na naprawę gwarancyjną), lecz może również zdać się na ustawodawcę, który w art. 577-581 kodeksu cywilnego uregulował kwestię gwarancji. Przepisy te mają zastosowanie, jeśli sprzedawca/producent nie zajął się kwestią samodzielnie.

O ustawowej regulacji gwarancji napiszę wkrótce.

Tymczasem pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/dieselbug2007/414348333/lightbox/

Na co zwrócić uwagę zawierając umowę z zagranicznym kontrahentem? Prawo właściwe.

prawo właściwe dla umowy z zagranicznym kontrahentem

Zawarcie umowy z zagranicznym kontrahentem może być ogromną szansą dla polskiej firmy, dlatego warto zastanowić się, na co zwrócić uwagę, żeby ta szansa nie zamieniła się w katastrofę. Jest kilka kwestii, które przychodzą do głowy niemal od razu, a pierwsza z nich to właściwe prawo.

Właściwe prawo to sprawa, którą raczej nie zaprzątamy sobie głowy, gdy zawieramy umowę z rodakiem (tak osobą fizyczną, jak i polską spółką). Do naszej umowy i powstałego przez jej zawarcie stosunku prawnego zastosowanie będzie miało prawo polskie – polska konstytucja, polskie ustawy i rozporządzenia. Sprawa nie jest już taka oczywista, gdy zawieramy umowę z obcokrajowcem lub zagraniczną spółką.

No i co to właściwie jest?

Otóż jeśli będziemy się czegoś dowiedzieć o zawartej umowie, jej formie, skutkach jej zawarcia, sposobie jej wykonania, sposobie zapłaty, skutkach nieważności tej umowy lub jej poszczególnych postanowień, odpowiedzialności odszkodowawczej, możliwości wypowiedzenia umowy lub odstąpienia od niej, odpowiedzi na nasze pytania musimy szukać w przepisach prawa właściwego.

Nawet jeśli sprawa będzie się toczyła przed polskim sądem, to i tak zastosowanie znajdzie prawo właściwe. Oznacza to, że polski sąd, aby rozstrzygnąć zaistniały spór, będzie musiał zapoznać się z przepisami niemieckimi lub fińskim, czy innymi, które akurat znajdą zastosowanie.

Prawo właściwe można określić umownie w zawarty przez strony kontrakcie, choć powinno ono mieć związek z danym stosunkiem prawnym, np. być prawem ojczystym jednej ze stron lub prawem kraju, w którym umowę zawarto.

Istnieją również pewne dalsze ograniczenia w kwestii wyboru prawa. Ustawa z dnia z dnia 4 lutego 2011 r. – prawo prywatne międzynarodowe w art. 30 stanowi bowiem, że wybór prawa państwa niebędącego członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego nie może spowodować pozbawienia konsumenta ochrony przewidzianej przez dyrektywy unijne.

Jeśli strony umowy nie wybiorą dla niej właściwego prawa, to zastosowanie będą miały przepisy ogólnie obowiązujące. Ciężko wskazać, kiedy i jakie prawo będzie miało zastosowanie – to wszystko zależy od konkretnego przypadku. Sprawą jednak warto się zainteresować przed złożeniem podpisu pod umową, gdyż prawo innego kraju może odmiennie kształtować prawa lub obowiązki stron. Może to mieć wpływ na przykład na koszty spełnienia świadczenia lub na zakres odpowiedzialności strony.

W każdym przypadku warto zasięgnąć porady prawnej lub – co może być nieco trudniejsze – zapoznać się między innymi z tymi aktami prawnymi:

Po namyśle, zalecam jednak konsultację z prawnikiem :)

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/23024164@N06/2509611615/

Co to jest wzorzec umowy i z czym to się je?

wzorzec umowy

Przedsiębiorcy bardzo często korzystają z wzorców umów (w szczególności z ogólnych warunków umów, wzorów umowy, regulaminów, itp.). To trochę taki formularz do wypełnienia danymi klienta i zamówionej usługi (towaru). Zawiera istotne informacje dotyczące tej usługi, tj. jak i kiedy zostanie wykonana, jak dostarczona, kiedy należy za nią zapłacić. Jako konsumenci napotykamy je niemal wszędzie, jako przedsiębiorcy ułatwiamy sobie w ten sposób życie – w większości przypadków nie ma możliwości ani potrzeby za każdym razem negocjować z konsumentem wszystkich postanowień umownych.

Jako twórcy takich wzorców musimy jednak pamiętać o kilku kwestiach. A jakich?

Korzystanie z wzorców umów zostało uregulowane w kodeksie cywilnym w art. 384 i nast.

  •  Zgodnie z tymi przepisami, ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy. Jeżeli jedna ze stron posługuje się wzorcem umowy w postaci elektronicznej, powinna udostępnić go drugiej stronie przed zawarciem umowy w taki sposób, aby mogła ona wzorzec ten przechowywać i odtwarzać w zwykłym toku czynności.
  •  Zgodnie z art. 385 § 2 k.c., wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta. Nie ma co kręcić i używać wymijających sformułowań – nic na tym nie zyskamy.
  •  A to ważne! Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Umowa wciąż jednak wiąże strony i jest ważna w pozostałym zakresie. Gdyby ktoś miał wątpliwości, jaki postanowienia nie będą wiązały konsumenta, zalecam lekturę art. 3853 k.c. poniżej.
  • Warto pamiętać, że nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, przy czym w razie sporu ciężar udowodnienia, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje – czyli na przedsiębiorcy, który zawarł umowę z konsumentem.
  • Natomiast jeśli do zawarcia umowy dochodzi między dwoma przedsiębiorcami, którzy stosują w tym zakresie wzorce umów (każdy swój – np. spedytor ma swój wzorzec dla przewoźnika, a przewoźnik – dla spedytora), to – zgodnie z art. 3854 § 1 k.c. – umowa nie obejmuje tych postanowień wzorców, które są ze sobą sprzeczne. Umowa nie jest zawarta, gdy po otrzymaniu oferty strona niezwłocznie zawiadomi, że nie zamierza zawierać umowy na takich (niesprzecznych) warunkach.
Jeśli zastanawiasz się, czy potrzebujesz wzorca umowy w swojej firmie,
przeczytaj ten artykuł,
a jeśli już to wiesz i chciałbyś sam go stworzyć,
to zapraszam do przeczytania tego artykułu o wzorcu umowy.

 

Poniżej lista chwytów niedozwolonych we wzorcach umowy.

Pozdrawiam,

AKN

 

Art. 3853 k.c.

W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności:

1) wyłączają lub ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za szkody na osobie,

2) wyłączają lub istotnie ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania,

3) wyłączają lub istotnie ograniczają potrącenie wierzytelności konsumenta z wierzytelnością drugiej strony,

4) przewidują postanowienia, z którymi konsument nie miał możliwości zapoznać się przed zawarciem umowy,

5) zezwalają kontrahentowi konsumenta na przeniesienie praw i przekazanie obowiązków wynikających z umowy bez zgody konsumenta,

6) uzależniają zawarcie umowy od przyrzeczenia przez konsumenta zawierania w przyszłości dalszych umów podobnego rodzaju,

7) uzależniają zawarcie, treść lub wykonanie umowy od zawarcia innej umowy, nie mającej bezpośredniego związku z umową zawierającą oceniane postanowienie,

8) uzależniają spełnienie świadczenia od okoliczności zależnych tylko od woli kontrahenta konsumenta,

9) przyznają kontrahentowi konsumenta uprawnienia do dokonywania wiążącej interpretacji umowy,

10) uprawniają kontrahenta konsumenta do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w tej umowie,

11) przyznają tylko kontrahentowi konsumenta uprawnienie do stwierdzania zgodności świadczenia z umową,

12) wyłączają obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie nie spełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania,

13) przewidują utratę prawa żądania zwrotu świadczenia konsumenta spełnionego wcześniej niż świadczenie kontrahenta, gdy strony wypowiadają, rozwiązują lub odstępują od umowy,

14) pozbawiają wyłącznie konsumenta uprawnienia do rozwiązania umowy, odstąpienia od niej lub jej wypowiedzenia,

15) zastrzegają dla kontrahenta konsumenta uprawnienie wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieoznaczony, bez wskazania ważnych przyczyn i stosownego terminu wypowiedzenia,

16) nakładają wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy,

17) nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego,

18) stanowią, że umowa zawarta na czas oznaczony ulega przedłużeniu, o ile konsument, dla którego zastrzeżono rażąco krótki termin, nie złoży przeciwnego oświadczenia,

19) przewidują wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia,

20) przewidują uprawnienie kontrahenta konsumenta do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy bez przyznania konsumentowi prawa odstąpienia od umowy,

21) uzależniają odpowiedzialność kontrahenta konsumenta od wykonania zobowiązań przez osoby, za pośrednictwem których kontrahent konsumenta zawiera umowę lub przy których pomocy wykonuje swoje zobowiązanie, albo uzależniają tę odpowiedzialność od spełnienia przez konsumenta nadmiernie uciążliwych formalności,

22) przewidują obowiązek wykonania zobowiązania przez konsumenta mimo niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez jego kontrahenta,

23) wyłączają jurysdykcję sądów polskich lub poddają sprawę pod rozstrzygnięcie sądu polubownego polskiego lub zagranicznego albo innego organu, a także narzucają rozpoznanie sprawy przez sąd, który wedle ustawy nie jest miejscowo właściwy.

 

Obraz: „http://www.flickr.com/photos/25945304@N00/3575000735/

 

Umowa? Najlepiej na piśmie.

zawieranie umowy na piśmieZawieranie umów to chleb powszedni przedsiębiorców, zarówno tych dużych, jak i małych. O ile jednak Ci duzi nie ruszą palcem, zanim nie wynegocjują i nie podpiszą co najmniej kilkustronicowego kontraktu, o tyle ci mniejsi często bagatelizują kwestię zawarcia umowy.

Oczywiście można mówić o kupieckiej rzetelności, zaufaniu do kontrahenta, wieloletniej owocnej współpracy… To wszystko jest bardzo fajne i godne pochwały, ale sprawdza się głównie wtedy, gdy jest dobrze.

Jednak sytuacja diametralnie się zmienia, któraś ze stron wpada w kłopoty, np. ma problemy z płynnością, nierzetelnym podwykonawcą lub dostawcą, miał miejsce pożar w magazynach…

A mamy kryzys i nikt już nie może (nawet gdyby chciał) popuścić kontrahentowi, który nie wywiązał się z umowy, bo sam ma klientów, pracowników, podatki, ZUS, zobowiązania… Wówczas, w nerwowej atmosferze wzajemnych wyrzutów i pretensji, mało kto pamięta, jakie były ustne ustalenia (albo każdy pamięta je inaczej). Lata bezproblemowej współpracy idą w zapomnienie. Zaczyna się wojna nerwów.

Zawsze powtarzam klientom, że umowy podpisuje się wtedy, kiedy jest dobrze, żeby już były podpisane, kiedy będzie źle. To trochę tak jak z ubezpieczeniem – kupujesz, gdy jesteś cały i zdrowy na wypadek, gdybyś przestał taki być. I jak z przetworami na zimę – robisz latem, gdy owoców pełno, po to aby móc je zjeść zimą, gdy wszystko przykryje śnieg.

Zauważyłam również, że póki nie musimy czegoś sformułować na piśmie, często nie zastanawiamy się nad szczegółami. Dopiero konieczność zapisania pewnych kwestii zmusza nas do ich gruntownego przemyślenia i sprecyzowania, jakie są właściwie nasze oczekiwania. Coś ma być zrobione „szybko”, czy do konkretnego dnia? Ma to być zrobione „dobrze”, czy w konkretny sposób i w konkretnych rozmiarach? Dlaczego to musi być akurat wtedy i akurat takie, i co mi grozi, jeśli takie nie będzie? Nad tym wszystkim nie zastanawiamy się dopóki, nie musimy tego napisać i podpisać.

Dlatego, Drodzy Czytelnicy, sporządzajcie umowy na piśmie. Nie dlatego, że podejrzewacie kontrahenta o nieuczciwość, lecz po to, aby obie strony umowy wiedziały na 100%, o co właściwie chodzi. Ponadto są oczywiście sytuacje, gdy umowa musi być zawarta na piśmie, bo inaczej jest nieważna (np. umowa o roboty budowlane), ale nie te umowy mam dziś na myśli.

Zawarcie umowy (zwłaszcza, jeśli to duże zlecenie, nowe zlecenie, ryzykowne zlecenie lub zlecenie, które – jeśli nie wypali – może Was pociągnąć na dno) skonsultujcie z prawnikiem –  to wcale nie jest takie drogie, a na pewno tańsze niż podpisanie niekorzystnego kontraktu.

Pozdrawiam,

AKN

PS. Dżem wyszedł pyszny, obawiam się, że nie doczeka zimy :)

Umowy zawierane przez Internet. Okiem przedsiębiorcy.

umowa zawarta przez Internet

Na kwestię zawierania umów na odległość patrzy się zwykle przez pryzmat praw konsumenta. Zajmuje się tym między innymi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz Federacja Konsumentów.

Jednak regulację dotyczącą tej kwestii powinni znać również przedsiębiorcy oferujący swoje usługi czy produkty w ten sposób, są bowiem drugą stroną tych umów, równie ważną.

Internet, jako podstawowy środek komunikacji w społeczeństwie informacyjnym (a takim przecież jesteśmy!), stał się również sposobem zawierania umów, co jest dla nas obecnie absolutną oczywistością i umożliwia zawieranie transakcji z klientami nawet na innej półkuli.

Jeśli jako przedsiębiorcy w taki właśnie sposób zorganizowaliśmy naszą działalność, musimy stosować się do przepisów zawartych w ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, gdyż w przypadku tzw. transakcji B2C (business to consumer) konsument jest chroniony w sposób szczególny.

10 dni na odstąpienie od umowy

Najistotniejszą – moim zdaniem kwestią – jest to, że konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni licząc od daty wydania mu rzeczy (a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi – od dnia jej zawarcia). Oświadczenie kupującego będzie ważne, jeżeli zostanie wysłane sprzedającemu przed upływem tego terminu. A zatem takie oświadczenie może dotrzeć do przedsiębiorcy później – liczy się data stempla pocztowego.

Należy pamiętać, że zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy, konsument powinien być poinformowany najpóźniej w chwili złożenia mu propozycji zawarcia umowy (czyli na przykład na stronie internetowej sklepu lub aukcji na Allegro) o szczegółach transakcji oraz danych przedsiębiorcy. Ma to o tyle istotne znaczenie z punktu widzenia przedsiębiorcy, że w razie braku potwierdzenia tych danych termin, w którym konsument może odstąpić od umowy, wynosi trzy miesiące. Jeżeli jednak konsument po rozpoczęciu biegu tego terminu otrzyma potwierdzenie, termin ulega skróceniu do dziesięciu dni od tej daty.

Wykonanie umowy

Warto pamiętać jeszcze o kilku ważnych kwestiach związanych z wykonaniem umowy przez przedsiębiorcę:

  1. Zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy,  jeżeli strony nie umówiły się inaczej, przedsiębiorca powinien wykonać umowę zawartą na odległość najpóźniej w terminie trzydziestu dni po złożeniu przez konsumenta oświadczenia woli o zawarciu umowy.
  2. Zgodnie z art. 12 ust. 2 ustawy, jeżeli przedsiębiorca nie może spełnić świadczenia z tego powodu, że przedmiot świadczenia nie jest dostępny, powinien niezwłocznie, najpóźniej jednak w terminie trzydziestu dni od zawarcia umowy, zawiadomić o tym konsumenta i zwrócić całą otrzymaną od niego sumę pieniężną. Warto jednak pamiętać, że – choć istnieje taka prawna możliwość – to skorzystanie z niej przez przedsiębiorcę może bardzo klienta zdenerwować (moje osobiste doświadczenie jako konsumenta mówi mi, że klient może wówczas bardzo awanturować) i spowodować utratę renomy, dlatego nie warto z niej korzystać zbyt często.
  3. W wypadku, gdy przedsiębiorca nie może wykonać spełnić świadczenia o właściwościach zamówionych przez konsumenta, może spełnić świadczenie zastępcze – odpowiadające tej samej jakości i przeznaczeniu oraz za tę samą cenę lub wynagrodzenie. Warunki są jednak dwa:
  • należy poinformować konsumenta na piśmie o jego prawie nieprzyjęcia tego świadczenia i odstąpienia od umowy (zwrot rzeczy na koszt przedsiębiorcy),
  • a ponadto taka możliwość musi być przewidziana już w umowie zawartej z konsumentem (np. w regulaminie świadczenia usług).

Konsument czy przedsiębiorca, mało kto może sobie wyobrazić biznes bez sklepów internetowych czy serwisów aukcyjnych jak np. Allegro, prawda?

Zapisz się do biuletynu informacyjnego „Prawa dla przedsiębiorczych”. Dzięki temu uzyskasz dostęp do wielu cennych informacji, które zachowam tylko dla czytelników biuletynu.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/kylesteeddesign/3797531007/