Poddanie się egzekucji w akcie notarialnym

Witam w Nowym Roku i od razu przechodzę do rzeczy!

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Innym od opisanych przeze mnie w cyklu „Jak się zabezpieczyć?” sposobem zabezpieczenia swoich należności jest poddanie się egzekucji w formie aktu notarialnego, które zostało uregulowane w kodeksie postępowania cywilnego (czyli w ustawie „procesowej”).

Jaką to zabezpieczenie spełnia rolę?

Żeby to wyjaśnić muszę w skrócie opisać, jak z formalnego punktu widzenia wygląda dochodzenie należności przed sądem. Otóż z grubsza można je podzielić na trzy – następujące po sobie – etapy:

ETAP 1: Postępowanie mające na celu wykazanie zasadności naszych roszczeń – kończące się co do zasady wyrokiem. Jest to najbardziej skomplikowany etap (zwykle też najdłuższy). Sąd bada przedstawiane przez strony dowody i ocenia ich wiarygodność. Efektem finalnym jest prawomocny wyrok, który może zapaść w pierwszej lub w drugiej instancji (jeśli któreś ze stron wniosła apelację).

ETAP 2: Postępowanie „klauzulowe”, polegające na stwierdzeniu, że „owszem ten wyrok jest prawomocny i może być egzekwowany przez komornika”. Zazwyczaj jest to formalność (zwłaszcza w przypadku spraw o zapłatę), choć niestety trochę trwa.

ETAP 3: egzekucja komornicza – rozpoczyna się wraz ze złożeniem wniosku przez wierzyciela i zmierza do zaspokojenia jego roszczeń poprzez np. zajęcie wynagrodzenia dłużnika lub – w skrajnych wypadkach – sprzedaży jego nieruchomości.

Jak wspomniałam, ten pierwszy etap jest najtrudniejszy i trwa najdłużej (jest też najdroższy), wymaga też ciągłego aktywnego uczestnictwa stron.

Rolą aktu notarialnego, w którym dłużnik dobrowolnie poddaje się egzekucji, jest właśnie przeskoczenie tego etapu wprost do etapu drugiego – do nadania aktowi klauzuli wykonalności.

Dzięki temu szybciej można przystąpić do egzekucji. Niemniej samo podpisanie przez dłużnika takiego aktu notarialnego nie powoduje, że wierzyciel zyskuje konkretne składniki majątkowe, z których może się zaspokoić.

Taka forma zabezpieczenie jest dość popularna w przypadku opróżnienia lokalu, jeśli jest on wynajmowany w ramach tzw. najmu okazjonalnego. Na podstawie takiego aktu notarialnego najemca zgadza się, aby – w razie zaistnienia pewnych przesłanek – wyeksmitować do z góry wskazanego lokalu. Niestety narzędzie to jest dostępne tylko dla wynajmujących, którzy nie prowadzą w tym zakresie działalności gospodarczej.

O tym jak załatwiać sprawy u notariusza pisałam w artykule dotyczącym zawierania umów w formie aktu notarialnego. Warto do niego zajrzeć ponownie :)

Pozdrawiam,

AKN

PS. Zachęcam do zapisania się do biuletynu informacyjnego „Prawa dla Przedsiębiorczych”. Przydatne informacje dotrą bezpośrednio do skrzynki e-mailowej.

Zastaw rejestrowy

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Ostatnio pisałam o zastawie, który może się przydać głównie wynajmującym lokale mieszkalne lub użytkowe.

Dziś chciałabym napisać parę słów o zastawie rejestrowym, bo to dość popularne zabezpieczenie kredytów samochodowych. Może się też przydać w umowach między przedsiębiorcami, np. na zakup maszyn, gdy cena nie jest płacona od razu.

Zastaw ten pozwala dłużnikowi korzystać z zastawionej rzeczy, choć jest ona obciążona poprzez wpis do rejestru zastawów i to właśnie dokonanie tego wpisu – obok zawarcia umowy na piśmie pod rygorem nieważności – jest kluczowe dla powstania zastawu rejestrowego. Jeśli przedmiotem zastawu jest samochód, dokonuje się również wzmianki w dowodzie rejestracyjnym.

Rejestr zastawów prowadzą sądy rejonowe, a sądem właściwym pod względem miejsca  jest sąd, w którego okręgu znajduje się miejsce zamieszkania (siedziba) zastawcy (tj. dłużnika).

O formalnościach związanych z  wpisem do rejestru zastawów można poczytać tutaj lub po prostu zwrócić się o załatwienie tej sprawy do profesjonalisty.

Dłużnik, choć może korzystać z rzeczy, musi też pamiętać, że ma pewne obowiązki: powinien dbać o zachowanie przedmiotu zastawu rejestrowego w stanie nie gorszym, a ponadto obowiązany jest umożliwić wierzycielowi zbadanie stanu rzeczy w wyznaczonym przez niego terminie.

Jak widać zastaw rejestrowy jest wygodniejszy niż zwykły zastaw, jednak jego ustanowienie wiążę się z pewnymi kosztami, które trzeba wziąć pod uwagę.

Pozdrawiam,

AKN

Zastaw

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Zastaw to klasyk! Był już znany i stosowany w prawie rzymskim!

Moim zdaniem, obecnie nie do końca praktyczny i dość rzadko już stosowany, ale ma taką historię, że warto o nim wspomnieć, a nuż się komuś przyda…

Zastaw polega na tym, że dłużnik – na zabezpieczenie wykonania swojego zobowiązania – wydaje wierzycielowi swoją rzecz ruchomą (np. samochód, maszynę introligatorską, kredens w stylu ludwik Filip, itd.). Wierzyciel z tej rzeczy może zaspokoić swoje roszczenia niezależnie od tego, czyją stała się własnością w międzyczasie.

Wadą zastawu jest właśnie to, że rzecz trzeba wierzycielowi oddać i nie można z niej korzystać (z punktu widzenia dłużnika), oraz to, że trzeba ją gdzieś w miarę bezpiecznie przechować (z punktu widzenia wierzyciela).

Zastaw zabezpiecza wykonanie głównego zobowiązania, a także roszczenia o:

Co ważne, zastaw NIE POLEGA na tym, że – jeśli dłużnik nie wywiąże się z zobowiązania – wierzyciel może sobie rzecz daną w zastaw po prostu zatrzymać. Rzecz wzięta w zastaw podlega normalnej egzekucji komorniczej, z tą różnicą, że dłużnik raczej tej rzeczy nie ukryje :) Ten konkretny wierzyciel ma też pierwszeństwo przez innymi wierzycielami, którzy mogą się zaspokoić z zastawionej rzeczy tylko, jeśli coś zostanie.

Wydaje mi się, że obecnie zastaw ma istotne znaczenie głównie dla osób wynajmujących lokale, ponieważ służy im ustawowy zastaw na rzeczach wniesionych do tego lokalu.

Ponadto istnieje też coś takiego jak zastaw rejestrowy, czyli taka hipoteka na ruchomościach.

Ale o tym napiszę następnym razem…

Pozdrawiam,

AKN

Poręczenie

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Ostatnio na profilu Kancelarii na Facebooku podlinkowałam artykuł o poręczeniach między kolegami/koleżankami z pracy. Pracodawca – udzielający swoim pracownikom pożyczek – często wymaga, aby za pożyczkodawce poręczył (podżyrował) inny pracownik tego samego zakładu. I tak każdy każdemu poręcza nawet nie zastanawiając się co to znaczy.
No więc dziś – w ramach cyklu „Jak się zabezpieczyć?” – będzie o poręczeniu, które może się okazać przydatne nie tylko przy braniu pracowniczej pożyczki, ale również przy prowadzeniu biznesu.

Poręczenie zostało uregulowane w kodeksie cywilnym (art. 876 i nast. k.c.).

I co tam możemy wyczytać?

DLA PORĘCZYCIELA:

Oprócz paru dość oczywistych rzeczy (np. poręczenie musi nastąpić w formie pisemnej pod rygorem nieważności), musimy wiedzieć, że poręczyciel odpowiada za dług solidarnie z samym dłużnikiem, a zatem razem z nim. Może więc być razem z nim pozwany, a nawet wierzyciel może pozwać wyłącznie poręczyciela, jeśli uzna, że poręczyciel jest wypłacalny w większym stopniu niż sam dłużnik, bo np. ma lepszą pracę lub większy dom. Dopiero po fakcie poręczyciel może wystąpić z roszczeniem do rzeczywistego dłużnika i żądać zwrotu utraconych kwot (czy je odzyska, zależy od wypłacalności dłużnika).

Nawet śmierć dłużnika nie ma znaczenia dla odpowiedzialności poręczyciela, z tą różnicą, że swoje roszczenie zwrotu pieniędzy będzie kierował już do spadkobierców dłużnika.

Piszę o tym, bo wiele osób w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy. A trzeba pamiętać, że to nie jest zwykła formalność – poręczenie za czyjś dług może mieś poważne konsekwencje!

Poręczając za kogoś, dobrze jest znać tą osobę i mieć do niej zaufanie.

DLA WIERZYCIELA:

Natomiast, jeśli jesteśmy wierzycielem to wybierając poręczyciela warto zasięgnąć informacji o nim i jego majątku tak samo, jak w przypadku samego dłużnika.

Poręczenie może być przydatne np., gdy naszym kontrahentem jest spółka, która w przeciwieństwie do jej wspólników ma mały majątek – wówczas ci wspólnicy w charakterze poręczycieli mogą być dla wierzyciela bardziej wiarygodni niż sama spółka (np. z kapitałem zakładowym w kwocie tylko 5.000 zł.).

Możliwości i konsekwencje poręczenia zawsze warto mieć z tyłu głowy, niezależnie czy się jest dłużnikiem, wierzycielem czy poręczycielem :)

Tymczasem pozdrawiam,

AKN

 

 

Weksel in blanco

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Ostatnio – będąc „w ciągu” dotyczącym zabezpieczenia wykonania umowy – pisałam o takich sposobach minimalizowania negatywnych skutków niewykonania umowy przez naszego kontrahenta jak zadatek, odsetki za zwłokę oraz weksel.

Dziś chciałabym ten ostatni temat nieco rozszerzyć.

Dlaczego?

Ponieważ to właśnie weksel in blanco jest wygodnym narzędziem zabezpieczenia się na wypadek, gdyby wykonanie umowy nie przebiegło tak, jak sobie zaplanowaliśmy.

Jest to zatem wiedza istotna dla potencjalnego wierzyciela. Jednak nie tylko, gdyż bardzo często takie weksle podtykają nam pod nos banki na wypadek, gdybyśmy to my nie wywiązali się z obowiązku spłaty zaciągniętego w nich długu.

O wekslu in blanco tym bardziej warto zatem przeczytać.

Weksel in blanco może spełniać te same funkcje, co każdy inny weksel, jednak celowo nie jest on uzupełniony w chwili wystawienia – nie zawiera od razu wszystkich informacji, w szczególności możne nie zawierać sumy wekslowej. Weksel taki wręczany jest drugiej stronie, aby to ona – w stosownym momencie – go wypełniła.

A jak ma go wypełnić?

Otóż na to pytanie odpowiada tzw. deklaracja wekslowa, którą strony podpisują, a która zawiera zasady, na jakich weksel ma być wypełniony – kiedy? pod jakim warunkiem? do jakiej kwoty?

Podpisując weksel należy pamiętać, że wystawca weksla ponosi ryzyko, że weksel in blanco zostanie uzupełniony niezgodnie z deklaracją – dłużnik wekslowy nie może zasłaniać się zarzutem, że weksel został wypełniony niezgodnie z zawartym porozumieniem, chyba że posiadacz weksla nabył go w złej wierze (czyli wtedy, gdy o tym wiedział) albo przy nabyciu dopuścił się rażącego niedbalstwa.

Weksel in blanco jest zatem narzędziem przydatnym w sytuacji, gdy skutki niewykonania lub niewłaściwego wykonania umowy (tj. konkretna kwota szkody) nie są znane w chwili zawierania umowy. Deklaracja wekslowa może wówczas upoważniać remitenta do uzupełnienia weksla o kwotę, która obejmuje – obok należności głównej – np. odsetki czy koszty sądowe.

Ciekawa jestem, czy takie rozwiązanie może być przydatne w przedsiębiorstwach prowadzonych Przedsiębiorczych?

Pozdrawiam,

A.