Udziały w spółce z o.o. – jak dziedziczyć?

dziedziczenie udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

Wbrew temu co mogłoby się wydawać, dziedziczenie udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością to stosunkowo prosta sprawa. W szczególności, gdy porównać to z dziedziczeniem jednoosobowej firmy lub udziału w spółce osobowej. Zacznę zatem od tego tematu, ot tak, na rozgrzewkę.

Zacznę od tego, że co do zasady udziały w spółce  z o.o. podlegają dziedziczeniu, co oznacza, że z chwilą śmierci wspólnika prawa i obowiązki z tymi udziałami związane przechodzą na jego spadkobierców, niezależnie od tego ilu ich jest, ile maja lat i w ogóle kim są. Dzieje się to z mocy prawa, czyli automatycznie. Oczywiście, żeby móc realnie wykonywać prawa wynikające z udziałów, należy przeprowadzić wymagane formalności, takie jak poświadczenie dziedziczenia lub stwierdzenie nabycia spadku, a także po prostu poinformowanie spółki, że doszło do dziedziczenia.

Pewne ograniczenia w dziedziczeniu udziałów może wprowadzać umowa spółki.

I tak, umowa może ograniczyć lub w ogóle wyłączyć wstąpienie do spółki spadkobierców na miejsce zmarłego wspólnika. W tym przypadku jednak umowa spółki MUSI określać warunki spłaty spadkobierców niewstępujących do spółki, bo inaczej ograniczenie nie będzie skuteczne.

Ponadto umowa spółki może wyłączyć lub w określony sposób ograniczyć podział udziałów między spadkobierców w przypadku, gdy zmarły wspólnik miał więcej niż jeden udział (czyli właściwie w większości przypadków). Takie ograniczenie może polegać na tym, że spadkobiercy muszą otrzymać udziały po równo lub też może je wszystkie otrzymać tylko jeden ze spadkobierców.

Podobne ograniczenia można wprowadzić w spółce, w której każdy wspólnik może mieć tylko jeden udział (ale te udziały maja różną wartość), co jednak występuje rzadziej.

Jeśli jednak mamy do czynienia z umową spółki, która nie wprowadza takich ograniczeń, rolą spadkobierców będzie poinformowanie spółki , kto jest spadkobiercą, i przedstawienie na to dowodu w formie aktu poświadczenia dziedziczenia lub postanowienia o stwierdzeniu nabyci spadku. Na tej podstawie zarząd spółki wprowadzi zmiany w księdze udziałowców.

Ciekawi mnie, czy ktoś z Przedsiębiorczych ma lub miał jakieś trudności związane z dziedziczeniem udziałów w spółce z o.o. Czekam na jakieś wiadomości na ten temat.

Pozdrawiam,

AKN

Skomentuj

Opublikowany w spadki

Zanim będzie za późno! c.d.

Wpis „Zanim będzie za późno!” Odbił się sporym echem w mailach i telefonach, choć był napisany całkowicie spontanicznie i od serca, to poruszał istotną kwestię, wiec cieszę się, że czytelnicy tak się nim zainteresowali. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak zająć się w najbliższej przyszłości tematem dziedziczenia w kontekście przekazania firmy.

Dla tych, którzy chcieliby poczytać na ten temat więcej już dziś, podaję link do mojego wcześniejszego związanego z tym artykułu: Jak skutecznie przekazać firmę w spadku?

Tymczasem pozdrawiam,

AKN

Skomentuj

Opublikowany w spadki

Zanim będzie za późno!

Kilka pilnych spraw którymi przedsiębiorca musi się zająć

Dzisiejszy post miał być o czymś innym, ale poranne okoliczności spowodowały, że zmieniłam zdanie.

Zacznę zatem od osobistego wstępu (nie martw się, szybko przejdę do rzeczy)…

Od jakiegoś czasu chodzę na gimnastykę (zwaną w staropolszczyźnie fitnessem). Ciężko było mi się przemóc i zorganizować, i znaleźć czas, i w ogóle. Zresztą, co ja będę opowiadać, pewnie dobrze wiesz, co mam na myśli. No ale jednak, wzbiłam się na własne wyżyny zmotywowania i organizacji, poszłam, a jak poszłam, do wpadłam w rytm, a jak wpadłam w rytm, to polubiłam :)

I dziś rano też pojechałam (na rowerze, oczywiście) do klubu. I byłoby tak jak zazwyczaj, ale… pocałowałam klamkę. Na drzwiach przeczytałam, że firma prowadząca ten przybytek z dniem 17 października zakończyła działalność. Zirytowana (1. kto zaburza mój z takim trudem ułożony plan dnia? 2. A co z moim miesięcznym karnetem kupionym w zeszłym tygodniu?), chwyciłam mój przenośny internet i sprawdziłam na stronie klubu, co mają na ten temat do powiedzenia. I co się okazało? Otóż,  zmarł nagle właściciel klubu, a w związku z tym smutnym zdarzeniem klub po 16 latach zakończył swoją działalność!

Mi też zrobiło się smutno (choć nie znam tej osoby), ale zaraz potem przyszła refleksja natury ogólnej, którą koniecznie chcę się z Tobą, drogi Przedsiębiorczy, podzielić.

Co to za refleksja?

Przedsiębiorczy! Przedsiębiorcza!

Prowadzisz firmę? Zbudowałaś/eś coś? Narobiłaś/eś się przy tym jak głupi(a)? Poświęcałaś/eś się, żeby to stworzyć, rozwinąć, utrzymać? Zdobyłaś/eś klientów, rynek, renomę?

To zastanów się, co się z tym wszystkim stanie, gdy Ciebie zabraknie.

Czy masz następcę? Czy masz plan awaryjny? Czy przekażesz swoje dziedzictwo komuś, kto dokona jeszcze większych rzeczy? Czy analizowałeś prawne możliwości zabezpieczenia Twojej firmy? Czy sporządziłeś testament? 

Czy też z dnia na dzień wszystko szlag trafi i zostawisz swoich klientów, kontrahentów i rodzinę na lodzie?

Zastanów się nad tym teraz!

Może ta sprawa nie wydaje Ci się pilna, bo jesteś piękny, młody i wysoki, ale nikt z nas nie zna dnia ani godziny. Życie jest kruche i nikt z nas nie wie, ile czasu mu zostało.

Dlatego nawet jeśli nie jesteś schorowanym emerytem,  już dziś zastanów się, co się stanie z Twoją firmą, gdy Ciebie zabraknie. I jeszcze w tym tygodniu podejmij kroki zmierzające do zabezpieczenia jej trwania i dalszego rozkwitu po Twoim odejściu. Są prawne instrumenty, które pozwolą Ci sprawnie przekazać przedsiębiorstwo w kompetentne, odpowiedzialne ręce.

Ten post to nie jest żaden zabieg marketingowy – po prostu dzielę się z Tobą moimi porannymi przemyśleniami.

Albo Ty się teraz tym zajmiesz, albo – nie daj Boże – Twoje dzieci zgłoszą się kiedyś do mnie w panice… po poradę w sprawie dziedziczenia długów.

Zostawiam Cię z tą myślą i życzę dnia bogatego w przemyślenia.

Ale zanim jeszcze zajmiesz się tymi sprawami, zadzwoń do swoich najbliższych i powiedz im, że ich kochasz, bo nigdy nie wiadomo, czy to nie ostatnia okazja.

Pozdrawiam,

AKN

Skomentuj

Opublikowany w wierzytelności

Gdy windykacja prowadzi donikąd… Podsumowanie

Niewypłacalny dłużnik nieskuteczna windykacja

 

Dziś już ostatni wpis na temat bezskutecznej egzekucji i niewypłacalnych dłużników: podsumowanie.

Jest to temat trudny, budzący wiele emocji, a u wierzycieli powodujący często frustrację.

Oczywiście nie ma jednego dobrego sposobu na każdego niewypłacalnego dłużnika, bo każda sytuacja jest inna. Mam jednak nadzieję, że cykl „Gdy windykacja prowadzi donikąd…” dostarczył jego czytelnikom nowych pomysłów na uporanie się z sytuacją bezskutecznej egzekucji.

 

Zgodnie z ideą przyświecającą cyklowi, na blogu ukazały się tylko początki artykułów – całe mogli przeczytać tylko ci, którzy w porę zapisali się do biuletynu „Prawa dla Przedsiębiorczych”. Jednak jeśli bardzo Ci na ich przeczytaniu zależy, zapisz się choćby teraz i daj znać, a prześlę je specjalnie do Ciebie.

Pozdrawiam,

AKN

3 komentarze

Opublikowany w wierzytelności

Gdy windykacja prowadzi donikąd… Sprzedaż wierzytelności

niewypłacalnosć dłużnika - prawo dla przedsiębiorczych

Dziś kolejny – i już niemal ostatni – post dotyczący niewypłacalnych dłużników i bezowocnej egzekucji.

Chciałabym dziś poruszyć temat sprzedaży wierzytelności.

Jest to metoda kojarzona raczej z wierzytelnościami wielkich firm – dystrybutorów mediów, operatorów sieci komórkowych czy innych gigantów, którzy nie bawią się w samodzielne dochodzenie należności, lecz zbywają je hurtowo firmom windykacyjnym.

Jednak również wierzytelności drobnych przedsiębiorców mogą znaleźć nabywców, a w każdym razie warto taką możliwość wziąć pod uwagę.

A o czym należy szczególnie pamiętać?

Resztę artykułu wysyłam dziś do czytelników biuletynu „Prawo dla Przedsiębiorczych”.

Jeśli chcesz się dowiedzieć, o czym w nim piszę, a także dostawać inne przydatne informacje, zapisz się wpisując swój e-mail w okienko po prawej stronie ekranu.

Pozdrawiam,

AKN

 

 

Skomentuj

Opublikowany w wierzytelności