Jak epidemia wpływa na umowę?

Dziś zajmę się tym, jak epidemia wpływa na umowę, jej wykonanie, konsekwencje jej niewykonania. Dostaję o to wiele pytań.

Tego, co dzieje się teraz, większość z nas nigdy nie doświadczyła. Racja, nasi dziadkowie mieli wojnę, nasi rodzice mieli stan wojenny, ale moje pokolenie dorastało jednak w stabilnych czasach – nawykliśmy już do posiadania problemów pierwszego świata.

Zarówno jako przedsiębiorcy, jak i jako „zwykli” ludzie zawarliśmy wiele umów, których wykonanie stoi teraz pod znakiem zapytania.

Wiele firm ma przestoje, wiele firm upadnie, wielu ludzi zostanie bez pracy, wiele branż doświadcza i będzie doświadczać głębokiego kryzysu…

A czas leci, spływają kolejne faktury, kolejne zobowiązania stają się wymagalne…

Które umowy musimy wykonać…

Których wykonać nie musimy albo nie możemy…

Co z zadatkiem…

Co jeśli nie mam pieniędzy, żeby zapłacić za zamówiony towar…

Czy mogę rozwiązać umowę najmu, jeśli nie mogę w lokalu pracować…

Pytania i wątpliwości się mnożą, wątpliwości coraz więcej…

Postaram się pomóc.

Czytaj dalej Jak epidemia wpływa na umowę?

Kara umowna – 5 błędów, które przedsiębiorcy popełniają w umowach

Uwielbiam kary umowne. Zastrzegam je, gdzie tylko mogę. Uważam, że to doskonałe narzędzie zabezpieczania interesu strony, która sama płaci pieniądze, a w zamian ma otrzymać coś niepieniężnego – produkt, usługę…

Stale jednak – w projektach umów, które dostaję od klientów do analizy, oraz niestety w już podpisanych umowach – natrafiam na kilka podstawowych błędów dotyczących kary umownej.

Dziś postanowiłam zebrać je w krótkim zestawieniu.

Czytaj dalej Kara umowna – 5 błędów, które przedsiębiorcy popełniają w umowach

Terminy przedawnienia – zmiany, zmiany, zmiany!

Temat przedawnienia roszczeń poruszałam już kilkakrotnie na blogu, jednak w lipcu weszły w życie nowe przepisy dotyczące tego zagadnienia. Spieszę więc odświeżyć Twoją wiedzę na ten temat – dziś terminy przedawnienia po nowemu.

Co to jest przedawnienie?

Przedawnienie oznacza, że po upływie pewnego czasu może się okazać, że nie uda Ci się uzyskać wyroku zasadzającego od dłużnika zwrot należnej Ci kwoty. Stanie się tak co do zasady, gdy dłużnik podniesie przed sądem zarzut przedawnienia. Jeśli go nie podniesie to… jego strata…

Po więcej ogólnych informacji na temat przedawnienia roszczeń zapraszam do artykułu „Jakie są skutki przedawnienia?

Pamiętaj jednak, że w lipcu 2018 r. (tak, tak, parę dni temu) ustawodawca zmienił terminy przedawnienia.

Co się zmienia w terminach przedawnienia?

Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.

 Czyli ogólny termin przedawnienia został skrócony z 10 do 6 lat z końcem terminu na koniec roku (trochę jak w zobowiązaniach podatkowych), a przedawnienie roszczeń z działalności i okresowych został wydłużony – właśnie o ten czas do końca roku kalendarzowego, bo nominalnie pozostają 3 lata.

Roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd przedawnia się z upływem sześciu lat. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenie okresowe należne w przyszłości przedawnia się z upływem trzech lat.

Znaczące zmiany nastąpiły w przypadku terminów przedawnienia roszczeń, o które już toczyła się sprawa w sądzie i sąd wydał prawomocny wyrok. Tutaj bowiem doszło do dramatycznego skrócenia terminów. O ile bowiem zmiana ogólnego terminu z 10 do 6 lat jest w miarę łatwa do przełknięcia, to już zmiana z 10 do 3 lat w przypadku roszczeń o świadczenie okresowe, to już znaczna zmiana. Oznacza to, że zasądzona należność główna (np. cena za samochód) przedawnia się po upływie 6 lat, to odsetki od tej ceny już po 3. To samo dotyczy na przykład czynszu najmu, który jest świadczeniem okresowym. TYLKO 3 LATA.

Jeśli Ci się wydaje, że to wcale nie tak krótko, to – zaufaj mi – tylko tak ci się wydaje. Jak to się czasem mówi: dni ciągną się jak flaki z olejem, ale lata lecą jak szalone. Jeśli nie wierzysz przyjrzyj się swoim dzieciom. Czyż nie urodziły się wczoraj…

I teraz uwaga do przedsiębiorców działających B2C.

Po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. Aby sąd orzekający w sprawie mógł sprawdzić, czy to przedawnienie nie upłynęło, wszyscy w sprawach o zasądzenie roszczenia będziemy teraz podawać datę wymagalności roszczenia, czyli datę, kiedy spełnienie świadczenie (zapłata, wydanie rzeczy czy wykonanie czynności) powinno nastąpić.

Przepisy przejściowe dotyczące zmiany terminów przedawnienia

Ale to nic, najfajniejsze są i tak przepisy przejściowe, czyli takie które mówią, na której nodze trzeba stanąć, jeśli się akurat utknęło w rozkroku między dwoma ustawami – starą i nową.

Do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy kodeksu cywilnego, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.

Jeżeli zgodnie z kodeksem cywilnym, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Jeżeli jednak przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu.

Do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 § 1 kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, w brzmieniu dotychczasowym.

Roszczenia przedawnione przysługujące przeciwko konsumentowi, co do których do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy nie podniesiono zarzutu przedawnienia, podlegają z tym dniem skutkom przedawnienia określonym w kodeksie cywilnym, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.

Nic nie zrozumiałeś? To normalne. Nie musisz mieć kompleksów. Nikt tego nie rozumie.

Mam nadzieję, że ktoś szybko napisze jakąś aplikację na smartfona, która za każdym razem będzie sprawdzać, kiedy przedawnia się roszczenie, które stało się wymagalne przed 9 lipca 2018 r.

Ale póki taka apka nie powstała, to musisz otworzyć załączony do tego postu pdf (obejmujący moją odręczną notatkę wizualną) i wykonać opisane tak operacje myślowe.

Powodzenia! Mam nadzieję, że moja graficzna instrukcja pomoże.

OTWÓRZ PDF Z NOTATKĄ WIZUALNĄ

Daj znać w komentarzu, czy udało Ci się ustalić, którą ustawę musisz stosować.

Skuteczne sposoby na opornego dłużnika

Mam nadzieję, że trochę ułatwiłam Ci to zadanie!

Pozdrawiam,

AKN

Fot. Startup Stock Photos

Jak ugodowo zakończyć spór o zapłatę?

Mam wrażenie, że jako naród nie jesteśmy skłonni do zawierania ugód. W rozumieniu Polaka, ugodowo zakończyć spór to znaczy przegrać!

Choć istnieją spory, których nie da się zakończyć ugodowo (bo po prostu jedna strona ma rację, a druga nie, i nie ma tu stanów pośrednich), to jednak w wielu przypadkach zawarcie ugody służy obu stronom. Samo wygranie sprawy w sądzie to często purrysowe zwycięstwo, osiągnięte po latach. Koszty takiego sukcesu czasami przewyższają osiągnięte korzyści.

Nawet jeśli do ugody ostatecznie nie dojdzie, to zawsze warto próbować ją zawrzeć.

A czasami nawet trzeba!

Ustawowy wymóg podjęcia próby

Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego, pozew – oprócz innych elementów – powinien zawierać informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku, gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia. Skoro mamy te działania opisać, to musimy je podjąć.

Uprzejmie, ale stanowczo

Zanim wyciągniemy armaty (albo wyciągnie je nasz prawnik) warto… po prostu pogadać. Przyczyny zwłoki w płatności są różne i różnie należy do nich podejść. Może nie mamy do czynienia z oszustem tylko z przedsiębiorcą w opałach (który chciałby wypełnić swoje zobowiązanie, ale nie może tego zrobić akurat TERAZ). Albo z gapą…

O opóźnieniu w płatności trzeba zatem przypominać na początku delikatnie – można zadzwonić, napisać sms’a lub maila, w bardziej tradycyjnych branżach – wysłać list. Najlepiej łagodny w tonie, lecz jasno mówiący o konieczności zapłaty.

Ugoda

Jeśli po obu stronach jest wola realizacji wzajemnych zobowiązań, mogą one zawrzeć ugodę, która – oprócz uznania długu – będzie wprowadzała zmiany do sposobu jego zapłaty poprzez na przykład wydłużenie terminu płatności, nierozłożenie na raty, umorzenie odsetek… Wierzycielom radzę, aby – jeśli sami wywiązali się ze swoich umownych obowiązków – dokonywali ustępstw według zasady „coś za coś”. Na przykład, obniżenie kwoty do zapłaty, ale przy natychmiastowej zapłacie, albo prolongatę płatności, ale w zamian za to podwyższenie nieco należnej kwoty.

W przypadku rozłożenia płatności na raty, nie zapomnijmy zawrzeć w ugodzie zastrzeżenia, że cała kwota staje się natychmiast wymagalna w przypadku opóźnienia w zapłacie choćby jednej raty.

Ach, i jeszcze jednak uwaga:

Jeśli kierujemy do kogoś propozycję ugodowego zakończenia sporu, dajmy mu jakiś deadline na udzielenie odpowiedzi. Na przykład: „Niniejsza propozycja nie stanowi rezygnacji z moich roszczeń w jakimkolwiek zakresie i jeśli nie zostanie przyjęta w ciągu 3 dni roboczych, traci ważność.” Chodzi o to, żebyśmy sami nie wiązali sobie rąk.

Wezwanie do zapłaty

Jeśli – z jakichś przyczyn – nie chcesz dzwonić i domagać się zapłaty w trybie „po dobroci” lub też kroki te okazały się nieskuteczne i nie udało się ugodowo zakończyć sporu, powinieneś do kontrahenta wysłać pisemne wezwanie do zapłaty.

W internecie znajdziesz sporo wzorów, ale pamiętaj, że nie ma jednej „właściwej” treści wezwania, zależy ona od okoliczności.

Sugeruję, by z pisma wynikało wprost, czego się domagasz i na jakiej podstawie (z jakiej umowy, faktury lub innego dokumentu wynika obowiązek zapłaty), kiedy płatność stała się wymagalna i jak należy dokonać natychmiastowej wpłaty. Unikniesz tak wybiegów drugiej strony w stylu „chciałem zapłacić, ale nie wiedziałem jak” lub „nie wiedziałem o co chodzi”.

Kopię tego listu powinieneś załączyć do pozwu o zapłatę, jeśli ostatecznie będziesz musiał go wnieść.

Skuteczne sposoby na opornego dłużnika

Następnym razem

Następnym razem będę pisała o sytuacji, gdy nie uda nam się ugodowo zakończyć sporu o zapłatę i musimy „iść do sądu”.

Pozdrawiam,

AKN

Jakie są skutki przedawnienia?

Co to jest przedawnienie? Jakie są właściwie skutki przedawnienia?

Skutki przedawnienia

Otóż sam upływ okresu przedawnienia nie powoduje, że zobowiązanie przestanie istnieć. Dalej będziesz dłużnikiem lub dalej będziesz miał dłużnika.

Przedawnienie wpływa bowiem tylko na możliwość dochodzenia należności przed sądem. Jeżeli okres przedawnienia upłynął, sąd może oddalić powództwo i zasądzić od wierzyciela na rzecz dłużnika zwrot kosztów postępowania.

Ktoś może powiedzieć, że to niesprawiedliwe. Owszem, jeśli ktoś pożyczył od innej osoby pieniądze i nie oddał przez kilka lat, to – z moralnego punktu widzenia – nie powinno mu to ujść na sucho, ale…

Istotny jest też pragmatyzm – ileż można się zbierać z wytoczeniem powództwa (oddaniem sprawy nieuregulowanego długu do sądu)? Ile ma trwać ta niepewność? Czy 20 lat po terminie zapłaty, sąd będzie w stanie rzetelnie rozpoznać sprawę? Czy ktoś będzie w ogóle pamiętał, jak to właściwie wszystko wyglądało, to zaciągnięcie pożyczki?

Zarzut przedawnienia

Co ciekawe, sąd nie weźmie przedawnienia pod uwagę sam z siebie. To dłużnik musi podnieść zarzut przedawnienia, czyli – mówiąc po ludzku – napisze w piśmie do sądu lub powie na rozprawie, że roszczenie powoda jest przedawnione i w związku z tym sąd powinien pozew oddalić. Dopiero wtedy sąd się nad przedawnieniem pochyli.

Bierność dłużnika, przy jednoczesnej aktywności wierzyciela, który udowodni istnienie wierzytelności (zobowiązania) skutkować będzie zasądzeniem na jego rzecz żądanej kwoty. Nie ma się co dziwić, przecież dług istnieje, jest po prostu stary (ale wystarczająco jary, żeby dał się wykazać przed sądem).

Jak przerwać bieg przedawnienia?

Cóż, czas biegnie nieubłaganie, a sądowe dochodzenie należności nie zawsze może nastąpić od razu.

Jak zatem poradzić sobie z upływającym czasem i przerwać bieg przedawnienia?

Najprostszym jest oczywiście wystąpienie z pozwem do sądu, jednak jak pisałam nie zawsze jest to możliwe (czasami ze względu na koszty postępowania, czasami ze względu na stosunki łączące nas z dłużnikiem).

Kodeks cywilny podsuwa nam kilka innych sposobów.

  • Bieg przedawnienia przerywa się bowiem przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, pod warunkiem, że będzie to czynność przedsięwzięta bezpośrednio w celu dochodzenia (lub ustalenia) albo zaspokojenia (lub zabezpieczenia roszczenia) – skuteczny będzie zatem również wniosek o zawezwanie do próby ugodowej czy wniosek o zabezpieczenie roszczenia wszczęty przed wytoczeniem powództwa, czasem również wszczęcie egzekucji (jeśli wierzytelność została stwierdzona prawomocnym wyrokiem).
  • Bieg przedawnienia przerywa się również wskutek wszczęcia mediacji.
  • Z punktu widzenia życia „pozasądowego”, istotne jest, że bieg przedawnienia przerywa się różnie przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.

Co to jest uznanie długu?

Uznanie może mieć postać umowy pomiędzy zobowiązanym a uprawnionym lub oświadczenia wiedzy zobowiązanego.
 
To pierwsze rozwiązanie nie budzi raczej wątpliwości i zwykle przyjmuje formę pisemną z zawartym wprost uznaniem długu. Wygląda ono mniej więcej tak: „Jan Kowalski oświadcza, że uznaje swój dług wobec Józefa Nowaka, wynikający z umowy …. w wysokości … zł.”
 
 
Z oświadczeniem wiedzy dłużnika jest troszkę trudniej, ale pomocny jak rzadko Sąd Najwyższy w wyroku z 2002 r. stwierdził, że za uznanie roszczenia uznać można takie zachowania zobowiązanego, jak: spełnienie części świadczenia (jeżeli z okoliczności nie wynika, że zobowiązany traktował je jako całkowite zaspokojenie roszczenia); zapłata odsetek za okres, w którym roszczenie główne jeszcze nie uległo przedawnieniu; wniosek zobowiązanego o odroczenie terminu płatności, o rozłożenie długu na raty czy o umorzenie go w całości lub części.
 
 
Takie zachowanie dłużnika zniweluje skutki przedawnienia.
 

Następnym razem

Następnym razem napiszę kilka słów o tym, jak ugodowo zakończyć spór o zapłatę.
 
Jeśli potrzebujesz, abym sprawdziła Twoją umowę pod kątem tego, czy jest dla Ciebie korzystna i czy roszczenia (prawa) z niej wynikające się nie przedawniają, napisz do mnie na adres adwokat@akn.szczecin.pl lub umów się na konsultację online w moim sklepie internetowym.
 
Skuteczne sposoby na opornego dłużnika
 
Pozdrawiam,
AKN
 

Zobowiązanie a wierzytelność

Zobowiązanie a wierzytelność? A jaka to różnica?

Luty zaczął się na dobre, a jak wiadomo z Kalendarza Przedsiębiorczych, jest to miesiąc, w którym zajmujemy się zobowiązaniami i wierzytelnościami.

Co to oznacza?

Robimy przegląd tego, co, kto i w jakiej wysokości jest nam winien, a także w drugą stronę – co, komu i w jakiej wysokości my jesteśmy winni komuś.

Zobowiązanie a wierzytelność

Zanim jednak na dobre zanurzymy się w temacie wierzytelności i zobowiązań, zamieszczam schematyczny rysunek, żebyśmy wszyscy dobrze zrozumieli, czym te dwie rzeczy się różnią.

Bo właściwie różnią się tylko… punktem widzenia :)

Zobowiązanie a wierzytelność notatka

Wierzytelność a zobowiązanie notatka wizualna

Jeśli już masz problemy z niewypłacalnym dłużnikiem, kliknij w zdjęcie poniżej.

Skuteczne sposoby na opornego dłużnika

Pozdrawiam,

AKN

 

Wzorzec umowy – podsumowanie

Styczeń ogłosiłam miesiącem tworzenia wzorca umowy z klientem (sprawdź w Kalendarzu Przedsiębiorczych).

Zaczęliśmy od ustalenia, po co Ci właściwie ten wzór umowy z klientem.

Potem zastanawialiśmy się nad kluczowymi kwestiami dotyczącymi Twojej działalności, które powinny znaleźć odzwierciedlenie w Twojej umowie i mają wpływ na treść wzorca umowy.

Uzbrojeni w te „globalne” przemyślenia, przeszliśmy do konkretnych kwestii, które musisz uwzględnić w swoim wzorcu, żeby odpowiadał na Twoje potrzeby.

W tym ostatnim poście udostępniłam „Umowną listę kontrolną” (a także dostęp do innych materiałów oraz do wiadomości w ramach „Biuletynu dla Przedsiębiorczych”).

Jeśli nie sięgnąłeś jeszcze po tą listę, możesz to też zrobić klikając TUTAJ.

Dodatkowo zamieściłam kilka „złotych myśli” o tym, jak sformułować postanowienia wzorca.

Zdaję sobie sprawę, że zawarcie w umowie wszystkich istotnych postanowień, przy jednoczesnym zachowaniu umiarkowanego stopnia szczegółowości (i objętości :)) może być trudne, ale jeśli skorzystasz z moich rad, nie powinieneś mieć większych trudności. Jeśli natomiast uważasz, że wolałbyś to zadanie zlecić profesjonaliście, możesz skontaktować się z kancelarią adwokacką.

Tymczasem pozdrawiam,

AKN

Postanowienia wzorca umownego

postanowienia wzorca umownego - co zawrzeć we wzorcu umowy?

Właściwe i poprawne postanowienia wzorca umownego to klucz do bezpieczeństwa Twojego biznesu.

Dlatego styczeń ogłosiłam miesiącem tworzenia wzorca umowy z klientem (sprawdź w Kalendarzu Przedsiębiorczych).

Wielu początkujących przedsiębiorców – freelancerów, usługodawców, dostawców – zaniedbuje ten temat. Doskonale rozumiem, że powierzenie przygotowania takiego wzorca profesjonaliście może być sporym wydatkiem, jednak brak porządnej umowy podpisywanej z klientami może kosztować znacznie więcej, nie tylko pieniędzy, ale i nerwów.

Nierzetelny klient, któremu w dodatku nic nie jesteśmy w stanie zrobić, bo nie mamy podstawy w odpowiednich dokumentach, potrafi skutecznie podciąć skrzydła.

Nie twierdzę, że po podpisaniu umowy każdy kontrahent będzie super-uczciwy, ale ci mniej uczciwi będą musieli liczyć się z prawnymi konsekwencjami swojego postępowania.

Dlatego zachęcam Cię, a nawet nalegam, żebyś zapoznał się z moim ostatnim artykułem na temat tego, od czego zacząć tworzenie wzorca umowy z klientem. Nawet jeśli samo jego przygotowanie zamierzasz zlecić prawnikowi (co jest dobrym pomysłem), zastanów się, proszę, nad pytaniami, które w tym wpisie zawarłam.

Uzbrojony w swoje przemyślenia i notatki możesz pobrać listę konkretnych kwestii – „Umowna lista kontrolna”.

Żeby tą listę uzyskać musisz zapisać się do Biuletynu „Prawo dla Przedsiębiorczych”, w ramach którego przesyłam co jakiś czas maile z informacjami dla osób zainteresowanych, aby ich firma działała bezpiecznie i zgodnie z prawem. Oprócz dostępu do „Umownej Listy Kontrolnej”, uzyskasz również dostęp do innych przydatnych materiałów. Serdecznie zapraszam.

 

Zapisz się do Biuletynu i uzyskaj dostęp do pliku

 

Pamiętaj, żeby postanowienia wzorca umownego były proste.

Bądź konsekwentny w używaniu konkretnych słów – to nie konkurs krasomówczy, nie oceniamy Twego bogatego słownictwa. Jeśli coś nazwałeś na początku „dziełem”, „usługą” lub „projektem”, to używaj tej nazwy już do końca.

Powstrzymaj się od zdań wielokrotnie złożonych. Unikaj kwiecistych opisów, skup się na parametrach, które można zmierzyć (o ile to oczywiście możliwe).

Nie jesteś prawnikiem – nie sil się na terminologię prawniczą. Twój wzorzec nie ma wyglądać mądrze – ma być skuteczny!

Pozdrawiam,

Agata Klima-Nowak

Wzorzec umowy – od czego zacząć?

W ostatnim wpisie przedstawiłam Ci, dlaczego w potrzebujesz wzorca umowy z klientem. Dziś przeczytasz o tym, jak się za taki wzorzec umowy zabrać samodzielnie.

Oczywiście nie musisz go przygotowywać sam, ale to, o czym napiszę dziś, i tak musisz przemyśleć, więc koniecznie przeczytaj ten wpis (nawet jeśli zamierzasz zlecić przygotowanie wzorca umowy profesjonaliście, co jest bardzo dobrym pomysłem).

Co to właściwie jest wzorzec umowy? To ustawowa nazwa przygotowanego przez Cebie wcześniej projekt umowy, którą regularnie zawierasz ze swoimi klientami. Wzorzec znany jest lepiej jako „regulamin sklepu”, „regulamin zakupów”, „warunki umowne”, „zasady współpracy”…

Wzorzec umowy – jak to ugryźć?

Oczywiście jest wiele sformułowań standardowych, być może znajdziesz sporo darmowych wzorców w Internecie, ale pamiętaj, że Twój biznes zależy od Ciebie, a stosowane w nim umowy muszą realizować Twoje cele.

Nie ściągaj zatem z sieci byle czego, tylko weź ołówek i kartkę papieru (albo coś nowocześniejszego, jeśli wolisz) i odpowiedz sobie na takie pytania:

Kim są moi klienci ?

  • osoby fizyczne/konsumenci,
  • mali przedsiębiorcy,
  • korporacje,
  • agencje reklamowe,
  • podmioty zagraniczne,
  • agenci, pośrednicy.

Co ja właściwie oferuję?

  • jak bardzo produkt lub usługa są skomplikowane,
  • czy wymagają ode mnie wybuchu kreatywności, czy raczej skrupulatnego odmierzenia,
  • czy jest to produkt wirtualny, czy też fizyczny i to w dodatku o sporych gabarytach.

Jak przebiega wykonanie usługi lub sprzedaż towaru?

  • terminy wykonania/dostawy,
  • transport/ forma dostarczenia,
  • zasady płatności,
  • niezbędne spotkania z klientem, jego obowiązki i konieczność akceptacji projektów,
  • możliwość korzystania z podwykonawców.

Wzorzec umowy będzie musiał odzwierciedlać przyjętą przez Ciebie procedurę.

Pamiętaj jednak, że to nie tylko sposób narzucenia czegoś klientowi – ze swoich obowiązków też będziesz musiał się wywiązać.

Jakie są moje dotychczasowe doświadczenia z realizacji zleceń dla klientów? 

  • czy stosowane przeze mnie dotychczas procedury zdawały egzamin, czy też natrafiałem na trudności,
  • jeśli rzeczywiście miałem kłopoty przy realizacji umów, to czy były to kłopoty z egzekwowaniem zobowiązań klientów, czy sam się nie wyrabiałem z realizacją własnych obowiązków,
  • czy moje własne obowiązki były sformułowane w sposób precyzyjny, czy też były określone na zasadzie „będzie pan zadowolony”,
  • czy rzeczywiście klient był zadowolony, czy też miał inne wyobrażenie co do efektu usługi,
  • gdzie dałem sobie wejść na głowę,
  • który etap wykonania umowy rodził najwięcej problemów,
  • czy w toku realizacji umowy pojawiały się dodatkowe koszty, których wcześniej nie przewidziałem (koszty transportu, korespondencji, prowizji za płatności internetowe, itd),
  • jaki otrzymałem feedback od klientów, z którymi współpracowałem.

Co mnie samego jako klienta wkurza w umowach stosowanych przez inne podmioty?

  • czego jako klient bym nie podpisał,
  • czego nie rozumiem w przedstawianych mi do podpisu wzorcach,
  • słownictwo i specyficzna terminologia,
  • liczne promocje, na których klient zwykle traci, bo czegoś nie doczyta,
  • zbyt długie związanie umową,
  • trudności z jej rozwiązaniem,
  • okienka do wypełnienia odręcznie, konieczność ciągłego powtarzania tych samych danych (to akurat domena formularzy podatkowych).

Nie zamieszczaj w swojej umowie tego, co sam uważasz za sprzeczne z dobrymi obyczajami – nie bądź hipokrytą.

Jakie są moje kluczowe interesy, które chcę zabezpieczyć w moim wzorcu umowy?

  • terminowość płatności,
  • bezpieczeństwo moich danych lub mojej własności intelektualnej,
  • jak najdłuższy czas trwania umowy,
  • zwrot poniesionych kosztów,
  • uniknięcie pominięcia przy kolejnych zleceniach (ważne w przypadku wszelkiego rodzaju pośredników).

Odpowiedź na te pytanie pomoże Ci nie tylko zabezpieczyć w umowie to, co ma dla ciebie największe znaczenie, ale też ułatwi Ci ustalenie Twoich priorytetów w przypadku ewentualnych negocjacji. Będziesz wiedział gdzie możesz odpuścić, a co ma dla Ciebie znaczenie podstawowe.

Jakie ważne sprawy – specyficzne dla mojej działalności – muszę uregulować w umowie?

  • prawo do odstąpienia od umowy i polityka zwrotów,
  • przeniesienie praw autorskich do dzieła,
  • reklamacje,
  • dostarczenie materiału przez klienta, obowiązki informacyjne klienta lub jego współpraca w innej formie,
  • zachowanie tajemnicy,
  • zakaz konkurencji,
  • wyłączność na danym terenie,
  • kwestie związane z obrotem międzynarodowym – prawo właściwe, kwestie podatkowe,
  • osoby uprawnione do obsługi zlecenia ze strony klienta – zwłaszcza gdy mamy do czynienia z korporacją,
  • inne, typowe dla mojej działalności.

Wszystko, co Ci przyjdzie do głowy, notuj. Zapisz też wszystkie inne pomysły i „złote myśli”, które przyjdą Ci do głowy lub które ktoś Ci podrzuci.

Następnym razem

Skoro już masz ogólny pogląd na własne potrzeby, następnym razem zajmiemy się konkretnymi postanowieniami umownymi, które mogą być konieczne w Twoim wzorcu umowy.

Tymczasem jestem ciekawa, jakie są efekty Twojej burzy mózgów.

Podziel się nimi w komentarzu.

Jeśli potrzebujesz pomocy w przygotowaniu projektu umowy z klientem lub innym kontrahentem, napisz do mnie na adwokat@akn.szczecin.pl lub umów się na konsultację online na sklepie „Prawo dla Przedsiębiorczych”.

Pozdrawiam,

AKN

Wzorzec umowy z klientem – po co?

wzorzec umowy z klientem- po co?

Wzorzec umowy z klientem – brzmi groźnie?

Zupełnie niepotrzebnie.

Szczęśliwie coraz więcej osób rozumie, po co zawiera się umowy przed przystąpieniem do wykonania zlecenia i uważa to za podstawowy krok przy nawiązywaniu współpracy.

Wiele osób – w dobie automatyzacji i ogólnego usprawniania wszystkiego – rozumie również, że posiadanie wzorca umowy z klientem jest korzystne zarówno dla Usługodawcy, jak i dla klienta.

O tym będę dziś pisać – po co Ci wzorzec umowy z klientem?

Ogólnie, po to, żeby Twój biznes chodził jak w zegarku, a dokładnie…

Wzorzec umowy z klientem dla bezpieczeństwa

Nie tylko Twojego, Drogi Przedsiębiorczy, ale i dla bezpieczeństwa Twojego klienta.

Nikt nikomu nie prześle pieniędzy lub efektu ciężkiej pracy, które potem znikną w czarnej dziurze i bez odzewu.

Nikt nie zawali terminu bez konsekwencji.

Nikt nie wykręci się ze swoich obowiązków tylko dlatego, że mu się odwidziało.

Zawarcie umowy daje Ci szansę na wyegzekwowanie od drugiej strony umowy jej obowiązków!

To są powody do zawarcia umowy w trwałej formie (choć niekoniecznie w formie pisemnej), a przygotowanie i posługiwanie się gotowym wzorcem umowy czyni zawarcie umowy dodatkowo bezpiecznym, bo jego treść jest przygotowania z góry, przemyślana i często już udoskonalona w toku wcześniejszego wykorzystywania. Nie ma więc ryzyka, że zapomnisz zamieścić w umowie ważne dla Ciebie lub klienta sformułowania, przez co nie dostaniesz zapłaty.

No chyba nie muszę nic więcej pisać na ten temat…

I właściwie ten jeden powód by wystarczył , ale jest ich więcej.

 

Wzorzec dla wygody

To chyba też nie wymaga szczególnego opisywania.

Chyba nie chcesz za każdym razem nerwowo walić w klawiaturę odtwarzając w pamięci postanowienia ostatnio zawieranej umowy, co prawda prawie identycznej, ale jednak pisanej na nowo?

Mając wzorzec umowy, otwierasz plik tekstowy, klikasz „zapisz jako”, wpisujesz danej konkretnej osoby, a potem już tylko wciskasz „wyślij”.

Łatwiej? Łatwiej. I szybciej!

 

Wizerunek profesjonalisty

Cóż, może uznasz, że jestem powierzchowna, ale… wszyscy jesteśmy…

Twoi klienci też.

Będą Cie oceniać nie tylko po jakości Twoich usług lub towarów (zwłaszcza, że przed przystąpieniem do współpracy mogą tej jakości jeszcze nie znać), ale również po jakości obsługi, po tym jak Ty lub Twoi pracownicy podchodzą do sprawy pobocznych, administracyjnych, obowiązków informacyjnych, dokumentacji, itp.

Sklecenie naprędce paru nieskładnych postanowień nie zapewni Ci wizerunku doświadczonego profesjonalisty.

Natomiast posiadanie wzorca umowy sprawia, że nie tylko wyglądasz profesjonalnie, lecz że po prostu JESTEŚ PROFESJONALNY.

Twój klient od razu zobaczy, że do swoich obowiązków podchodzisz z powagą, że w Twojej firmie obowiązują określone zasady i procedury.

 

Ujednolicenie procedur

Twój wzorzec umowy będzie odzwierciedlał Twój tryb pracy, pozwoli na ujednolicenie procedur.

To korzystne dla Twojego klienta, gdyż dzięki temu będzie wiedział, czego się spodziewać po współpracy z Tobą, w jakim trybie będziecie współpracować, według jakiego harmonogramu, w jaki sposób będziecie się kontaktować i kiedy.

W ten sposób zarządzasz oczekiwaniami klienta – obie strony unikną dzięki temu rozczarowania.

To korzystne również dla Ciebie. Sam też wpadasz w rytm i określoną rutynę, nie musisz zmieniać planu działania w zależności od klienta, albo co gorsza w ogóle przypominać sobie ciągle, na co i z kim się umówiłeś.

Czyli kolejny problem z głowy!

 

Nieważność umowy

Obecnie sposób zawarcia umowy może być dowolny. Sky is the limit.

Umowa może być zawarta przez e-mail, sms, facebooka, skype’a,  Messengera czy inne ustrojstwo. O ile da się jej postanowienia utrwalić, a obie strony rozumieją sposób komunikacji, którego używają, wszystko jest fajnie.

Są jednak umowy, które dla swej ważności wymagają formy pisemnej w tradycyjnym rozumieniu. I tak na przykład zgodnie z art. 53 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

 

Regulamin serwisu lub sklepu internetowego

Doskonałym przykładem wzorca umowy jest regulamin serwisu lub sklepu internetowego. Posiadanie, opublikowanie i umożliwienie klientom zachowania takiego regulaminu jest ustawowym obowiązkiem przedsiębiorcy świadczącego usługi drogą elektroniczną.

Pomijam już, że naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić, jak internetowy przedsiębiorca przygotowuje osobną umowę dla każdego swojego klienta, na przykład w środku nocy :)

 

Następnym razem

Ponieważ zgodnie z moim Kalendarzem Przedsiębiorczych, styczeń to miesiąc, w którym stworzysz z mają pomocą wzorzec umowy z klientem dla Twojej firmy, następnym razem opiszę, co powinieneś w takim wzorcu zawrzeć, żeby Ci dobrze służył.

Pozdrawiam,

AKN

 

Foto: unsplah.com