Zanim będzie za późno!

Kilka pilnych spraw którymi przedsiębiorca musi się zająć

Dzisiejszy post miał być o czymś innym, ale poranne okoliczności spowodowały, że zmieniłam zdanie.

Zacznę zatem od osobistego wstępu (nie martw się, szybko przejdę do rzeczy)…

Od jakiegoś czasu chodzę na gimnastykę (zwaną w staropolszczyźnie fitnessem). Ciężko było mi się przemóc i zorganizować, i znaleźć czas, i w ogóle. Zresztą, co ja będę opowiadać, pewnie dobrze wiesz, co mam na myśli. No ale jednak, wzbiłam się na własne wyżyny zmotywowania i organizacji, poszłam, a jak poszłam, do wpadłam w rytm, a jak wpadłam w rytm, to polubiłam :)

I dziś rano też pojechałam (na rowerze, oczywiście) do klubu. I byłoby tak jak zazwyczaj, ale… pocałowałam klamkę. Na drzwiach przeczytałam, że firma prowadząca ten przybytek z dniem 17 października zakończyła działalność. Zirytowana (1. kto zaburza mój z takim trudem ułożony plan dnia? 2. A co z moim miesięcznym karnetem kupionym w zeszłym tygodniu?), chwyciłam mój przenośny internet i sprawdziłam na stronie klubu, co mają na ten temat do powiedzenia. I co się okazało? Otóż,  zmarł nagle właściciel klubu, a w związku z tym smutnym zdarzeniem klub po 16 latach zakończył swoją działalność!

Mi też zrobiło się smutno (choć nie znam tej osoby), ale zaraz potem przyszła refleksja natury ogólnej, którą koniecznie chcę się z Tobą, drogi Przedsiębiorczy, podzielić.

Co to za refleksja?

Przedsiębiorczy! Przedsiębiorcza!

Prowadzisz firmę? Zbudowałaś/eś coś? Narobiłaś/eś się przy tym jak głupi(a)? Poświęcałaś/eś się, żeby to stworzyć, rozwinąć, utrzymać? Zdobyłaś/eś klientów, rynek, renomę?

To zastanów się, co się z tym wszystkim stanie, gdy Ciebie zabraknie.

Czy masz następcę? Czy masz plan awaryjny? Czy przekażesz swoje dziedzictwo komuś, kto dokona jeszcze większych rzeczy? Czy analizowałeś prawne możliwości zabezpieczenia Twojej firmy? Czy sporządziłeś testament? 

Czy też z dnia na dzień wszystko szlag trafi i zostawisz swoich klientów, kontrahentów i rodzinę na lodzie?

Zastanów się nad tym teraz!

Może ta sprawa nie wydaje Ci się pilna, bo jesteś piękny, młody i wysoki, ale nikt z nas nie zna dnia ani godziny. Życie jest kruche i nikt z nas nie wie, ile czasu mu zostało.

Dlatego nawet jeśli nie jesteś schorowanym emerytem,  już dziś zastanów się, co się stanie z Twoją firmą, gdy Ciebie zabraknie. I jeszcze w tym tygodniu podejmij kroki zmierzające do zabezpieczenia jej trwania i dalszego rozkwitu po Twoim odejściu. Są prawne instrumenty, które pozwolą Ci sprawnie przekazać przedsiębiorstwo w kompetentne, odpowiedzialne ręce.

Ten post to nie jest żaden zabieg marketingowy – po prostu dzielę się z Tobą moimi porannymi przemyśleniami.

Albo Ty się teraz tym zajmiesz, albo – nie daj Boże – Twoje dzieci zgłoszą się kiedyś do mnie w panice… po poradę w sprawie dziedziczenia długów.

Zostawiam Cię z tą myślą i życzę dnia bogatego w przemyślenia.

Ale zanim jeszcze zajmiesz się tymi sprawami, zadzwoń do swoich najbliższych i powiedz im, że ich kochasz, bo nigdy nie wiadomo, czy to nie ostatnia okazja.

Pozdrawiam,

AKN

(Visited 70 times, 1 visits today)

Skomentuj

Opublikowany w spadki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *