Jakie są skutki przedawnienia?

Co to jest przedawnienie? Jakie są właściwie skutki przedawnienia?

Skutki przedawnienia

Otóż sam upływ okresu przedawnienia nie powoduje, że zobowiązanie przestanie istnieć. Dalej będziesz dłużnikiem lub dalej będziesz miał dłużnika.

Przedawnienie wpływa bowiem tylko na możliwość dochodzenia należności przed sądem. Jeżeli okres przedawnienia upłynął, sąd może oddalić powództwa i zasądzić od wierzyciela na rzecz dłużnika zwrot kosztów postępowania.

Ktoś może powiedzieć, że to niesprawiedliwe. Owszem, jeśli ktoś pożyczył od innej osoby pieniądze i nie oddał przez kilka lat, to – z moralnego punktu widzenia – nie powinno mu to ujść na sucho, ale…

Istotny jest też pragmatyzm – ileż można się zbierać z wytoczeniem powództwa (oddaniem sprawy nieuregulowanego długu do sądu)? Ile ma trwać ta niepewność? Czy 20 lat po terminie zapłaty, sąd będzie w stanie rzetelnie rozpoznać sprawę? Czy ktoś będzie w ogóle pamiętał, jak to właściwie wszystko wyglądało, to zaciągnięcie pożyczki?

Zarzut przedawnienia

Co ciekawe, sąd nie weźmie przedawnienia pod uwagę sam z siebie. To dłużnik musi podnieść zarzut przedawnienia, czyli – mówiąc po ludzku – napisze w piśmie do sądu lub podniesie ustnie na rozprawie, że roszczenie powoda jest przedawnione i w związku z tym sąd powinien pozew oddalić. Dopiero wtedy sąd się nad przedawnieniem pochyli.

Bierność dłużnika, przy jednoczesnej aktywności wierzyciela, który udowodni istnienie wierzytelności (zobowiązania) skutkować będzie zasądzeniem na jego rzecz żądanej kwoty. Nie ma się co dziwić, przecież dług istnieje, jest po prostu stary (ale wystarczająco jary, żeby dał się wykazać przed sądem).

Jak przerwać bieg przedawnienia?

Cóż, czas biegnie nieubłaganie, a sądowe dochodzenie należności nie zawsze może nastąpić od razu.

Jak zatem poradzić sobie z upływającym czasem i przerwać bieg przedawnienia?

Najprostszym jest oczywiście wystąpienie z pozwem do sądu, jednak jak pisałam nie zawsze jest to możliwe (czasami ze względu na koszty postępowania, czasami ze względu na stosunki łączące nas z dłużnikiem).

Kodeks cywilny podsuwa nam kilka innych sposobów.

    • Bieg przedawnienia przerywa się bowiem przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, pod warunkiem, że będzie to czynność przedsięwzięta bezpośrednio w celu dochodzenia (lub ustalenia) albo zaspokojenia (lub zabezpieczenia roszczenia) – skuteczny będzie zatem również wniosek o zawezwanie do próby ugodowej czy wniosek o zabezpieczenie roszczenia wszczęty przed wytoczeniem powództwa, czasem również wszczęcie egzekucji (jeśli wierzytelność została stwierdzona prawomocnym wyrokiem).
    • Bieg przedawnienia przerywa się również wskutek wszczęcia mediacji.
  • Z punktu widzenia życia „pozasądowego”, istotne jest, że bieg przedawnienia przerywa się różnie przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.

Co to jest uznanie długu?

Uznanie może mieć postać umowy pomiędzy zobowiązanym a uprawnionym lub oświadczenia wiedzy zobowiązanego.
To pierwsze rozwiązanie nie budzi raczej wątpliwości i zwykle przyjmuje formę pisemną z zawartym wprost uznaniem długu. Wygląda ono mniej więcej tak: „Jan Kowalski oświadcza, że uznaje swój dług wobec Józefa Nowaka, wynikający z umowy …. w wysokości … zł.”
Z oświadczeniem wiedzy dłużnika jest troszkę trudniej, ale pomocny jak rzadko Sąd Najwyższy w wyroku z 2002 r. stwierdził, że za uznanie roszczenia uznać można takie zachowania zobowiązanego, jak: spełnienie części świadczenia (jeżeli z okoliczności nie wynika, że zobowiązany traktował je jako całkowite zaspokojenie roszczenia); zapłata odsetek za okres, w którym roszczenie główne jeszcze nie uległo przedawnieniu; wniosek zobowiązanego o odroczenie terminu płatności, o rozłożenie długu na raty czy o umorzenie go w całości lub części.
Takie zachowanie dłużnika zniweluje skutki przedawnienia.

Następnym razem

Następnym razem napiszę kilka słów o tym, jak ugodowo zakończyć spór o zapłatę.
Skuteczne sposoby na opornego dłużnika
Pozdrawiam,
AKN

Zamówienia publiczne – zabezpieczenie należytego wykonania umowy

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?
Opisując równe metody zabezpieczenia należytego wykonania umowy, starałam się pokazać ich skutki zarówno od strony wierzyciela jak i dłużnika.
Dziś natomiast skupię się na sposobach zabezpieczenia wykonania zamówienia publicznego, siłą rzeczy więc patrzeć będę z perspektywy wykonawcy (dłużnika).
No to do dzieła…
Ustawa – prawo zamówień publicznych pozwala zamawiającemu żądać od wykonawcy zabezpieczenia należytego wykonania umowy, co ma służyć pokryciu ewentualnych roszczeń z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy.
Ustawa też stanowi, że zabezpieczenie to może być wnoszone – w zależności od woli wykonawcy – w jednej lub w kilku formach:
  • w pieniądzu, przy czym zamawiający jest zobowiązany przechowywać te środki na oprocentowanym rachunku bankowym i zwrócić je z odsetkami wynikającymi z umowy rachunku bankowego, na którym były przechowywane, pomniejszone o koszt prowadzenia tego rachunku oraz prowizji bankowej za przelew pieniędzy na rachunek bankowy wykonawcy;
  • poręczeniach bankowych lub poręczeniach spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej, z tym że zobowiązanie kasy jest zawsze zobowiązaniem pieniężnym;
  • gwarancjach bankowych;
  • gwarancjach ubezpieczeniowych;
  • poręczeniach udzielanych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.
Za zgodą zamawiającego zabezpieczenie może być wnoszone również:
  • w wekslach z poręczeniem wekslowym banku lub spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej;
  • przez ustanowienie zastawu na papierach wartościowych emitowanych przez Skarb Państwa lub jednostkę samorządu terytorialnego;
  • przez ustanowienie zastawu rejestrowego.
W trakcie realizacji umowy wykonawca może dokonać zmiany formy zabezpieczenia na jedną lub kilka form, jednak w niektórych przypadkach musi na to uzyskać zgodę zamawiającego. Zmiana formy zabezpieczenia jest dokonywana z zachowaniem ciągłości zabezpieczenia i bez zmniejszenia jego wysokości.
Wysokość zabezpieczenia ustala się w stosunku procentowym od (2% do 10%) do ceny całkowitej podanej w ofercie albo maksymalnej wartości nominalnej zobowiązania zamawiającego wynikającego z umowy, jeżeli w ofercie podano cenę jednostkową lub ceny jednostkowe.
Jeżeli okres realizacji zamówienia jest dłuższy niż rok, zabezpieczenie, za zgodą zamawiającego, może być tworzone przez potrącenia z należności za częściowo wykonane dostawy, usługi lub roboty budowlane (czyli zamawiający płaci odpowiednio mnie za każdą kolejną fakturę).
Dzisiejszy post oczywiście tylko sygnalizuje, z czym musi się liczyć Przedsiębiorczy chcący ubiegać się o zamówienie publiczne . Przeczytanie tego artykułu nie zastąpi lektury SIWS – specyfikacji istotnych warunków zamówienia :)
Pozdrawiam,
AKN
PS. Podziel się tym artykułem ze znajomymi – może też ubiegają się o zamówienia publiczne.

Hipoteka

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Nie wiem, czy pisanie o hipotece w momencie walutowego kryzysu jest bardzo szczęśliwe, bo hipoteka kojarzy się jednoznacznie – bank, kredyt, rata, kurs franka…

A może właśnie dlatego o hipotece warto przypomnieć, czym ona jest i „z czym to się je”.

Jest to bowiem kolejny sposób zabezpieczenia spłaty zobowiązań ustanawiany – zazwyczaj na rzecz banku, choć nie wynika to z przepisów, lecz z praktyki.

Hipotekę ustanawia się co do zasady na nieruchomości, dla której prowadzona jest księga wieczysta. Są to sprawy na tyle związane ze sobą, że zostały uregulowane w jednej ustawie – ustawie z  dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece.

Potocznie mówi się często, że obciążona hipoteką nieruchomość jest własnością banku (ot, taki skrót myślowy). To oczywiście nieprawda – pozostaje ona własnością dłużnika, który wciąż nią włada i nawet może ją sprzedać. Jednak musi pamiętać, że zanim przeniesie własność nieruchomości na kogoś innego musi spłacić dług (można to zrobić jednocześnie) lub uzyskać zgodę wierzyciela (banku) na zmianę właściciela, co będzie trochę trudniejsze, ale wcale nie musi być niemożliwe.

Kupujący nieruchomość powinien zawsze dobrze się zapoznać z księgą wieczystą, żeby przez przypadek nie nabyć nieruchomości obciążonej hipoteką, bo wierzyciel hipoteczny może żądać zaspokojenia jego roszczeń nawet, gdy nieruchomość nie jest już własnością dłużnika.

No własnie, a co z hipoteki ma wierzyciel?

Otóż wierzytelności zabezpieczone hipoteką mają pierwszeństwo zaspokojenia przed innymi wierzytelnościami.

Przydatność hipoteki objawia się zatem w pełni na etapie egzekucji komorniczej, gdyż po pierwsze dłużnik nie „ucieknie z nieruchomością” tak łatwo (zmiana właściciela nie będzie wobec wierzyciela skuteczna), a po drugie w razie zbycia nieruchomości przez komornika wierzyciel hipoteczny stoi w kolejce po swoje pieniądze przed innymi wierzycielami, którym „coś skapnie” tylko, jeśli jakaś kwota w ogóle zostanie do podziału.

Hipotekę właściciel nieruchomości ustanawia w formie aktu notarialnego, przy czym musi ponieść koszty taksy notarialnej (wraz z podatkiem) oraz opłaty sądowe.

Ważna uwaga na koniec! Jeśli zamierzasz zbyć nieruchomość obciążoną hipoteką, zanim podejmiesz inne kroki, upewnij się, że Twoje aktualne (!) zadłużenie wobec banku jest mniejsze niż wartość (cena) nieruchomości. Inaczej nie tylko nic Ci z tej ceny nie zostanie, lecz nawet będziesz musiał bankowi dopłacić.

Pozdrawiam,

AKN

PS. Zapraszam do zapisania się do biuletynu „Prawa dla Przedsiębiorczych”- warto być dobrze poinformowanym!

Zastaw rejestrowy

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Ostatnio pisałam o zastawie, który może się przydać głównie wynajmującym lokale mieszkalne lub użytkowe.

Dziś chciałabym napisać parę słów o zastawie rejestrowym, bo to dość popularne zabezpieczenie kredytów samochodowych. Może się też przydać w umowach między przedsiębiorcami, np. na zakup maszyn, gdy cena nie jest płacona od razu.

Zastaw ten pozwala dłużnikowi korzystać z zastawionej rzeczy, choć jest ona obciążona poprzez wpis do rejestru zastawów i to właśnie dokonanie tego wpisu – obok zawarcia umowy na piśmie pod rygorem nieważności – jest kluczowe dla powstania zastawu rejestrowego. Jeśli przedmiotem zastawu jest samochód, dokonuje się również wzmianki w dowodzie rejestracyjnym.

Rejestr zastawów prowadzą sądy rejonowe, a sądem właściwym pod względem miejsca  jest sąd, w którego okręgu znajduje się miejsce zamieszkania (siedziba) zastawcy (tj. dłużnika).

O formalnościach związanych z  wpisem do rejestru zastawów można poczytać tutaj lub po prostu zwrócić się o załatwienie tej sprawy do profesjonalisty.

Dłużnik, choć może korzystać z rzeczy, musi też pamiętać, że ma pewne obowiązki: powinien dbać o zachowanie przedmiotu zastawu rejestrowego w stanie nie gorszym, a ponadto obowiązany jest umożliwić wierzycielowi zbadanie stanu rzeczy w wyznaczonym przez niego terminie.

Jak widać zastaw rejestrowy jest wygodniejszy niż zwykły zastaw, jednak jego ustanowienie wiążę się z pewnymi kosztami, które trzeba wziąć pod uwagę.

Pozdrawiam,

AKN

Zastaw

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Zastaw to klasyk! Był już znany i stosowany w prawie rzymskim!

Moim zdaniem, obecnie nie do końca praktyczny i dość rzadko już stosowany, ale ma taką historię, że warto o nim wspomnieć, a nuż się komuś przyda…

Zastaw polega na tym, że dłużnik – na zabezpieczenie wykonania swojego zobowiązania – wydaje wierzycielowi swoją rzecz ruchomą (np. samochód, maszynę introligatorską, kredens w stylu ludwik Filip, itd.). Wierzyciel z tej rzeczy może zaspokoić swoje roszczenia niezależnie od tego, czyją stała się własnością w międzyczasie.

Wadą zastawu jest właśnie to, że rzecz trzeba wierzycielowi oddać i nie można z niej korzystać (z punktu widzenia dłużnika), oraz to, że trzeba ją gdzieś w miarę bezpiecznie przechować (z punktu widzenia wierzyciela).

Zastaw zabezpiecza wykonanie głównego zobowiązania, a także roszczenia o:

Co ważne, zastaw NIE POLEGA na tym, że – jeśli dłużnik nie wywiąże się z zobowiązania – wierzyciel może sobie rzecz daną w zastaw po prostu zatrzymać. Rzecz wzięta w zastaw podlega normalnej egzekucji komorniczej, z tą różnicą, że dłużnik raczej tej rzeczy nie ukryje :) Ten konkretny wierzyciel ma też pierwszeństwo przez innymi wierzycielami, którzy mogą się zaspokoić z zastawionej rzeczy tylko, jeśli coś zostanie.

Wydaje mi się, że obecnie zastaw ma istotne znaczenie głównie dla osób wynajmujących lokale, ponieważ służy im ustawowy zastaw na rzeczach wniesionych do tego lokalu.

Ponadto istnieje też coś takiego jak zastaw rejestrowy, czyli taka hipoteka na ruchomościach.

Ale o tym napiszę następnym razem…

Pozdrawiam,

AKN

Weksel in blanco

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Ostatnio – będąc „w ciągu” dotyczącym zabezpieczenia wykonania umowy – pisałam o takich sposobach minimalizowania negatywnych skutków niewykonania umowy przez naszego kontrahenta jak zadatek, odsetki za zwłokę oraz weksel.

Dziś chciałabym ten ostatni temat nieco rozszerzyć.

Dlaczego?

Ponieważ to właśnie weksel in blanco jest wygodnym narzędziem zabezpieczenia się na wypadek, gdyby wykonanie umowy nie przebiegło tak, jak sobie zaplanowaliśmy.

Jest to zatem wiedza istotna dla potencjalnego wierzyciela. Jednak nie tylko, gdyż bardzo często takie weksle podtykają nam pod nos banki na wypadek, gdybyśmy to my nie wywiązali się z obowiązku spłaty zaciągniętego w nich długu.

O wekslu in blanco tym bardziej warto zatem przeczytać.

Weksel in blanco może spełniać te same funkcje, co każdy inny weksel, jednak celowo nie jest on uzupełniony w chwili wystawienia – nie zawiera od razu wszystkich informacji, w szczególności możne nie zawierać sumy wekslowej. Weksel taki wręczany jest drugiej stronie, aby to ona – w stosownym momencie – go wypełniła.

A jak ma go wypełnić?

Otóż na to pytanie odpowiada tzw. deklaracja wekslowa, którą strony podpisują, a która zawiera zasady, na jakich weksel ma być wypełniony – kiedy? pod jakim warunkiem? do jakiej kwoty?

Podpisując weksel należy pamiętać, że wystawca weksla ponosi ryzyko, że weksel in blanco zostanie uzupełniony niezgodnie z deklaracją – dłużnik wekslowy nie może zasłaniać się zarzutem, że weksel został wypełniony niezgodnie z zawartym porozumieniem, chyba że posiadacz weksla nabył go w złej wierze (czyli wtedy, gdy o tym wiedział) albo przy nabyciu dopuścił się rażącego niedbalstwa.

Weksel in blanco jest zatem narzędziem przydatnym w sytuacji, gdy skutki niewykonania lub niewłaściwego wykonania umowy (tj. konkretna kwota szkody) nie są znane w chwili zawierania umowy. Deklaracja wekslowa może wówczas upoważniać remitenta do uzupełnienia weksla o kwotę, która obejmuje – obok należności głównej – np. odsetki czy koszty sądowe.

Ciekawa jestem, czy takie rozwiązanie może być przydatne w przedsiębiorstwach prowadzonych Przedsiębiorczych?

Pozdrawiam,

A.

Odsetki!

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Miał być wpis w formie wideo i nawet się już go nauczyłam na pamięć, żeby nie dukać za bardzo przed kamerą, ale zły los sprawił, że się przeziębiłam. Mam w związku z tym zatkany, czerwony nos, niewiele słyszę i niewiele mogę powiedzieć. W tej sytuacji nie ma mowy, żeby coś nagrać.

Do pracy oczywiście chodzę, bo zadania na ten tydzień nie chcą się same zrobić i odhaczyć. Mam też nadzieję, że nikogo nie zaraziłam…

Ale do brzegu, do brzegu…

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Skoro ostatnio przypomniałam o karze umownej, która dotyczy niewykonania lub niewłaściwego wykonania świadczenia niepieniężnego (niedostarczenia towaru, wadliwego wykonania dzieła, itp.), to dziś o niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu świadczenia pieniężnego.

Funkcję trochę kary, a trochę zabezpieczenia na taki wypadek pełnią odsetki.

Z reguły są to odsetki ustawowe, które aktualnie wynoszą 13% w skali roku.

Jeżeli umowa nie przewiduje innej stopy odsetek lub nie wyłącza obowiązku ich zapłaty (to drugie to prawdziwa rzadkość), to gdy dłużnik spóźni się z zapłatą na rzecz wierzyciela,  będzie musiał zapłacić odsetki ustawowe.

Wszystko jasne, tak?

Ale pamiętaj jeszcze o tym:

  • odsetki przedawniają się z upływem 3 lat od dnia wymagalności (czyli od dnia, w którym po raz pierwszy wierzyciel mógł się domagać ich zapłaty) – nawet jeśli samo roszczenie ma dłuższy termin przedawnienia;
  • jeśli jesteś wierzycielem, który odbiera spóźnioną zapłatę, zadaj sobie trud i otrzymaną kwotę zalicz najpierw na naliczone do tego dnia odsetki, a dopiero resztę przeznacz na zapłatę należności głównej – to więcej liczenia, ale i więcej pieniędzy dla wierzyciela. Jeśli nie wierzysz, przeczytaj mój wpis o odbiorze zapłaty przez wierzyciela.
  • strony umowy mogą w niej określić inną stopę odsetek, jednak nie może być ona wyższa niż odsetki maksymalne (które wynoszą czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego).

Na temat odsetek maksymalnych należy się Przedsiębiorczym słowo wyjaśnienia:

Otóż jeszcze niedawno (nie dalej jak w zeszłym tygodniu) wierzycielowi opłacało się zastrzec w umowie, że w razie zwłoki dłużnik zapłaci mu odsetki maksymalne. Ale już nie! Rada Polityki Pieniężnej tak obniżyła stopy procentowe, że odsetki maksymalne są teraz… NIŻSZE od ustawowych i wynoszą 12%.

Jeśli jednak stopy procentowe wzrosną, to sytuacja znowu się odwróci, co dotychczas było standardem.

Tymczasem pozdrawiam i życzę dużo zdrowia,

AKN

Jak się zabezpieczyć… w umowie?

Jak się zabezpieczyć podpisując umowę?

Oczywiście to nie lekcja przysposobienia do życia w rodzinie!

To będzie kilka słów o możliwości zastosowania różnego rodzaju instytucji prawnych mających na celu zapewnienie, że zobowiązania stron umowy zostaną wykonane zgodnie z jej postanowieniami.

O tym właśnie będzie mój nowy cykl!

Od razu chciałabym wyjaśnić jednak pewną kwestię. Cykl ten – podobnie zresztą jak cały blog – skierowany jest do małych przedsiębiorców – taka też będzie skala przedstawionych zabezpieczeń. Nie będą nas zatem interesowały narzędzia właściwe raczej dla milionowych transakcji międzynarodowych, bo zapewne większość Przedsiębiorczych Czytelników nie będzie miała nigdy z takimi do czynienia.

Będzie za to o instrumentach powszechnych i przydatnych, których stosowanie jest dość proste i tanie.

A już dziś zapraszam do przypomnienia sobie mojego wideo na temat kary umownej, która – choć z zasady służy raczej naprawieniu szkody powstałej wskutek niewykonania zobowiązania – może też być dobrym narzędziem zapewniającym wykonanie umowy.

Cały wpis na temat kary umownej można przeczytać tutaj.

Pozdrawiam,

A.

Umówmy się! Czy strona zawartej umowy może się zmienić?

Umowa zawarta, podpisana, i koniec!

Czy w takiej sytuacji może się zdarzyć, że strona umowy się zmieni?

Co do zasady, NIE, ale…

No właśnie, różne sytuacje się zdarzają i może się zdarzyć, że i zmiana stron umowy się zdarzy (takie zdarzenie :))

W jakiej sytuacji?

1.

Przede wszystkim, gdy strony umowy tak zgodnie postanowią. Pisałam już o wspólnej decyzji stron o zmianie umowy i te informacje są też aktualne w przypadku obustronnej chęci zmiany którejś ze stron umowy.

W takiej sytuacji wszyscy zainteresowani (wychodzący – zostający – wchodzący) powinni uzgodnić zasady „zamiany”, w szczególności, kto (wychodzący czy wchodzący) odpowiada za to, co już zostało lub nie zostało w ramach umowy wykonane.

2.

Do zmiany strony umowy może dojść wskutek tzw. sukcesji uniwersalnej, czyli najczęściej po prostu wskutek dziedziczenia. Z chwilą, gdy strona umowy umiera, w jej miejsce wstępują jej spadkobiercy. „Uniwersalna”, bo to samo dzieje się ze wszystkimi zobowiązaniami i wierzytelnościami zmarłej osoby. Druga strona konkretnej umowy nie ma tu, niestety, nic do gadania.

3.

Istnieje również możliwość przeniesienia na inną osobę tylko wierzytelności. Nazywa się to cesją (lub przelewem) i oznacza, że to, co sama muszę wykonać w ramach umowy, wykonuję ja, ale uprawnienie do odbioru tego, co mam w ramach tej umowy (w zamian) otrzymać, mogę już przenieść na kogoś innego. I to bez zgody dłużnika, czyli osoby, która ma to coś dla mnie zrobić lub mi dać.

Wynika to z art. 509 § 1 kodeksu cywilnego.

Dodatkowo, wraz z wierzytelnością przechodzi na nabywcę roszczenie o zaległe odsetki.

Cesja wierzytelności nie jest niestety możliwa, jeśli  sprzeciwiałoby się ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.  Najczęstszą przeszkodą będzie jednak właśnie zastrzeżenie umowne, gdyż wiele podmiotów wyłącza takie prawo już w zawieranej umowie.

Mimo że czasami zmiana strony umowy jest możliwa, nie znaczy, że zawierać tą umowę możesz lekkomyślnie. Wręcz przeciwnie. Przeczytaj mój wpis na temat wyboru strony umowy.

A teraz, jeśli uważasz, że ten artykuł może być jeszcze komuś pomocny, podziel się nim za pomocą tych małych kółeczek na dole.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: www.flickr.com/photos/56796376@N00/2225262197/

Jak skutecznie wnieść opłatę sądową?

uiszczanie opłaty sądowej na poczcie

Jeśli nie miałeś okazji przeczytać moich wpisów dotyczących tego, jak skutecznie spłacić wierzyciela, to koniecznie powinieneś wrócić do tej lektury.

Po co?

Każdemu z nas niemal codziennie zdarza się zaspokajać wierzycieli, choć w większości sytuacji nie jesteśmy tego świadomi i czynności tej nie poświęcamy większej uwagi. No bo czy nasuwa Ci się głębsza refleksja na temat płacenia za gazetę kupioną w kiosku… Czy kontemplujesz jakoś szczególnie kwestię kasowania biletu tramwajowego… 

Są jednak sytuacje, gdy CZYNNOŚCI PŁACENIA warto poświecić trochę uwagi i o tym właśnie pisałam w moim poradniku dla dłużników.

Podobnie warto się zastanowić nad uiszczaniem opłat sądowych lub innych, ale też uiszczanych na konto sądu. Opłaty te trzeba na ogół wnieść w określonym terminie, a niedochowanie tego terminu może się wiązać z dużymi nieprzyjemnościami (na przykład jakieś Twoje uprawnienie całkowicie wygaśnie – przyznasz, że w takiej sytuacji wolałbyś już zapłacić karne odsetki niż stracić wszystko…).

Właśnie dlatego takimi sytuacjami często zajmuje się Sąd Najwyższy. Przykładowo narodziło się pytanie, terminowe złożenie dyspozycji przelewu w banku załatwia sprawę wniesienia opłaty sądowej w terminie, niezależnie od tego, kiedy de facto pieniądze trafią na rachunek sądu..

Sąd Najwyższy już jakiś czas temu stwierdził, że owszem, o ile na Twoim rachunku są wystarczające środki.

To rozwiązanie korzystne dla wpłacających, którzy nie mają wielkiego wpływu na to, jak długo bank będzie realizował ich przelew, a w konsekwencji kiedy pieniądze dotrą do sądu.

Szczęśliwie, SN poszedł w tym samym kierunku również odnośnie uiszczania:

  • opłaty sądowej na poczcie (świeżutka uchwała z dnia 26 lutego 2014 r., sygn. akt: III CZP 112/13) oraz
  • ceny nabycia nieruchomości przez licytanta, który uzyskał przybicie w toku licytacji egzekucyjnej (również dość świeża uchwała z dnia 30 stycznia 2014 r. sygn. akt:  III CZP 99/13).
Mam nadzieję, że te informacje są dla Ciebie pomocne. Jeśli znasz, jeszcze kogoś, kto powinien ten artykuł przeczytać, podziel się nim za pomocą tych małych ikonek poniżej. Proste, prawda?
Pozdrawiam,
AKN
Obraz: http://media.poczta-polska.pl/2367/pl/presskit/6926