Kalendarz Przedsiębiorczych – zaplanuj pierwsze półrocze 2018 roku!

Kalendarz Przedsiębiorczych

Dziś przedstawiam Kalendarz Przedsiębiorczych. Co to jest?

Zbliża się koniec roku. Wszyscy podsumowujemy 2017, a plany na 2018 zaczynają nabierać konkretnych kształtów.

Z autopsji wiem, że wśród bieżącej działalności uciekają nam sprawy ważne, ale jednak niezbyt pilne.

Oczywiście nie są one pilne, dopóki ich zaniedbanie nie sprowadzi nam na głowę poważnych kłopotów.

Do takich spraw należy między innymi – w życiu prywatnym – zdrowie, kondycja i oszczędzanie na emeryturę, a – w zawodowym – tworzenie wzorców umów, przygotowanie się do zmian w przepisach, ściągnięcie zaległych należności.

Dlatego postanowiłam stworzyć Kalendarz Przedsiębiorczych na pierwsze półrocze 2018 roku.

Obejmuje on zadania na kolejne miesiące, które możesz zrealizować z moją pomocą, bo są to jednocześnie tematy, które będę poruszać na blogu, abyś dokładnie wiedział, jak dane zadanie konkretnie wykonać.

Oczywiście nie musisz robić tego sam, możesz mi to zlecić, ale jeśli nie masz takiej możliwości, postaram się pokierować Cię w sposób precyzyjny i jednocześnie prosty.

Oto pdf do ściągnięcia i włożenia do kalendarza albo… powieszenia na lodówkę…

Kalendarz Przedsiębiorczych – notatka wizualna – pdf

A teraz pamiętaj, aby śledzić Prawo dla Przedsiębiorczych – dzięki temu łatwiej zrealizujesz cele zawarte w Kalendarzu Przedsiębiorczych.

Pozdrawiam,

AKN

Umowa dla freelancera – ważne klauzule

W ostatnim wpisie pisałam, dlaczego freelancer powinien zawierać umowy z klientami, w szczególności dlaczego powinien mieć wzór takiej umowy dostosowany do potrzeb swojej działalności i trybu pracy.

Dziś – zgodnie z obietnicą – drążę temat. Nad czym powinien zastanowić się freelancer przygotowując taką umowę, jakie klauzule w niej zawrzeć?

Przedmiot umowy

Co freelancer ma właściwie przygotować? Czego oczekuje klient? W jakiej formie ma to być wydane klientowi?

Terminy

Do kiedy zlecenie ma być wykonane? Jakiś harmonogram prac?

Jeśli w toku wykonania zlecenia pojawią się wątpliwości co do sposobu jego wykonania, wymagające informacji od zleceniodawcy, w jakim terminie musi on na zadane pytania freelancerowi odpowiedzieć?

Rozliczenia

Wysokość wynagrodzenia (ryczałt) lub sposób jego obliczenia (stawka godzinowa, kosztorys)?

Czy zaliczka? Płatność w ratach za każdy etap, czy na końcu? Jakie zabezpieczenie płatności?

 Prawa autorskie

Czy prawa autorskie do dzieła przechodzą na zleceniodawcę? Kiedy? Jak? Jakie?

Czy freelancer ma prawo wykorzystać swoje dzieło wykonane na zlecenie klienta do promocji swojej działalności? To ciekawa sprawa zwłaszcza w przypadku usług fotograficznych – czy zdjęcie z mojego ślubu może zdobić stronę internetową mojego fotografa?

Jeśli coś pójdzie źle…

Co jeśli dzieło się nie spodoba zlecającemu? Do ilu razy sztuka? Czy w takiej sytuacji należy się wynagrodzenie? Co jeśli wykonanie dzieła nie jest możliwe – to problem dotyczący artystów, grafików, autorów tekstów, gdy chodzi o wrodzone, indywidualne umiejętności, a biedak się na przykład rozchoruje?

Czy za niewykonanie zlecenia lub za spóźnienie w wykonaniu należy się klientowi jakaś rekompensata? Może kara umowna?

Oczywiście przygotowanie projektu umowy lub wzorca umowy najlepiej zlecić adwokatowi, ale już udając się do jego kancelarii trzeba przemyśleć powyższe kwestie.

Czekam na doświadczenia czytelników – masz wzór umowy? Co w nim jest?

Pozdrawiam,

AKN

Przedsiębiorca kupił wadliwą rzecz i co teraz?

Do tej pory zajmowałam się kwestią reklamacji od strony uprawnień konsumenta wobec przedsiębiorcy sprzedawcy. Naprawdę warto zapoznać się z tymi wpisami dotyczącymi praw konsumentów, gdyż wielu przedsiębiorców ma z nimi często do czynienia. Dziś czas na reklamację przedsiębiorcy.

Jednak zdarza się również, że to przedsiębiorca nabywa różnego rodzaju usługi i towary, które zamierza wykorzystywać w swojej działalności, choć nie sprzedaje ich dalej (jako sprzedawca). Na przykład ja, choć nie handluję sprzętem komputerowym, nabyłam laptopa, który służy mi do wykonywania mojej pracy. Oczywiście nie muszę tłumaczyć, że – choć jestem profesjonalistą – o laptopach wiem tyle, co statystyczny Kowalski… A może i mniej…

Niemniej ustawodawca traktuje mnie jak specjalistę w każdej dziedzinie, który w mgnieniu oka potrafi ocenić walory laptopa i wyłapać wszelkie jego wady.

Ciebie też!

Reklamacja przedsiębiorcy

Choć co do zasady stosuje się do nas – przedsiębiorców – takie same zasady, co do konsumentów, to musisz być świadomy pewnych wyłączeń, ograniczeń i obostrzeń, które pogarszają nieco Twoją sytuację jako nabywcy towarów.

A zatem, Przedsiębiorco, pamiętaj, że:

  1. sprzedawca nie odpowiada za publiczne obietnice i deklaracje producenta,
  2. nie dotyczy Cię domniemanie istnienia wady w chwili zakupu – w razie sporu sądowego to Ty musisz wykazać, że towar od razu był wadliwy,
  3. w Twoim przypadku strony mogą ograniczyć odpowiedzialność z tytułu rękojmi, czego nie zawsze będziesz świadomy zawierając umowę według umownego wzorca jakiegoś koncernu,
  4. jeśli sprzedawca zaproponuje Ci usunięcie wady, nie możesz żądać wymiany rzeczy na nową (ani odwrotnie, choć to chyba rzadszy przypadek),
  5. nie możesz żądać od sprzedawcy demontażu i ponownego zamontowania rzeczy,
  6. jeśli sprzedawca nie ustosunkuje się do reklamacji  przedsiębiorcy w ciągu 14 dni, to wcale nie oznacza, że ją uznał,
  7. masz mało czasu na dokładne zbadanie nabytej rzeczy –  tracisz uprawnienia z tytułu rękojmi, jeżeli nie zbadałeś rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomiłeś niezwłocznie sprzedawcy o wadzie, a w przypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później – jeżeli nie zawiadomiłeś sprzedawcy niezwłocznie po jej stwierdzeniu,
  8. jeżeli sprzedawca dopuszcza się zwłoki z odebraniem rzeczy, jesteś uprawniony (a gdy interes sprzedawcy tego wymaga – to nawet zobowiązany) sprzedać rzecz z zachowaniem należytej staranności, jeżeli istnieje niebezpieczeństwo pogorszenia rzeczy, ale pamiętaj, aby sprzedawcę o tym poinformować,
  9. Twoje roszczenie o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad przedawnia się z upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady.

Zostawiam Cię z tą listą różnic. Pamiętaj o niej za każdym razem, gdy coś „bierzesz na fakturę”.

Ja tymczasem ruszam w długą samochodową podróż, aby spędzić tydzień urlopu nad jeziorem Garda.

Pozdrawiam,

AKN

Odebranie pisma sądowego – orzeczenie Sądu Najwyższego

odbiór pisma sądowego na poczcie

O odbieraniu pism sądowych pisałam już kilkakrotnie (na przykład tutaj).

Wiesz więc, że moim zdaniem niepodejmowanie przesyłki sądowej w obawie o to, co się w niej znajduje, jest – co do zasady – dziecinne i w dodatku sami pogarszamy wówczas swoją sytuację, bo nie możemy podjąć skutecznej obrony.

Dziś chciałabym przypomnieć, że od dwóch lat pismo sądowe może być również doręczone osobie upoważnionej na podstawie pełnomocnictwa pocztowego (to takie pełnomocnictwo, którego udziela się w placówce pocztowej i dotyczy tylko odbierania korespondencji). Wcześniej nie było to możliwe, ale teraz mówi o tym art. 139 par. 1 [1] kodeksu postępowania cywilnego.

Dodatkowo, Sąd Najwyższy wyjaśnił ostatnio (uchwala z dnia 30 maja 2014 r, sygn. akt: III CZP 20/14) , że dotyczy to również upoważnionych poprzez takie pełnomocnictwo jeszcze przed wejściem w życie wspomnianego przepisu kodeksu postępowania cywilnego.

Jeśli zatem korzystasz z takiego upoważnienia (np. masz pracownika, który odbiera Twoją pocztę), to teraz może on odbierać listy z sądów i urzędów, i nie jest konieczne ponowne podpisywanie pełnomocnictwa na poczcie.

Pamiętaj jednak, że terminy „lecą” od dnia odbioru pisma przez pełnomocnika, a nie dopiero wtedy, gdy to pismo dotrze do Ciebie!

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: https://www.flickr.com/photos/26505707@N00/129122481/

 

Wiosenne porządki: reklamacje

wiosenne porządki reklamacje

Każdemu, nawet bardzo Przedsiębiorczym, zdarza się, że coś im się zepsuje.

W biurach, magazynach, warsztatach – wszędzie korzystamy z urządzeń, których działania sami nie do końca rozumiemy, które musimy u kogoś kupić lub zamówić, które – i piszę to z prawdziwym smutkiem – psują się.

Nie będę narzekać, że teraz to wszystko jest niskiej jakości, a kiedyś to…

Taki jest teraz świat i nie ma sensu skupiać się na tym, że kiedyś było lepiej (oczywiście, że było – byłam młoda, zgrabna i na utrzymaniu rodziców!). Lepiej skupić się na tym, jak w obecnych czasach radzić sobie z przeciwnościami losu w postaci zepsutej drukarki czy wiertarki.

I tutaj przejdę do dzisiejszego zadania w ramach „Wiosennych porządków”:

1. Zrób przegląd sprzętów, narzędzi i maszyn w Twojej firmie.

2. Jeśli coś nie działa, sprawdź, kiedy zostało kupione i czy jest jeszcze na gwarancji, czy nie wygasła jeszcze rękojmia. Mój artykuł o reklamacjach może się okazać pomocny, dlatego odśwież go sobie.

3. Jeśli wciąż możesz skorzystać z tych uprawnień, wyślij do sprzedawcy/producenta LIST POLECONY (!!!!) i zachowaj potwierdzenie nadania. Nie maila, nie sms’a, nie dzwoń – wyślij list polecony (pamiętasz – koperta, znaczek, itd.).

Pozdrawiam i życzę udanych porządków,

AKN

 

Obraz: http://www.flickr.com/photos/71619455@N00/3775236241

Wiosenne porządki: nieruchomości

wiosenne porządki - nieruchomości

Idziemy przez nasze wiosenne porządki jak burza!

Posprzątaliśmy już kwestie podatków Internetu, a ostatnio zajęliśmy się umowami i abonamentami.

Dziś czas posprzątać firmowe nieruchomości.

Startujemy:

Najmujesz biura lub magazyny? Policz, czy to Ci się opłaca. Może lepiej kupić lokal (nie twierdzę, że tak jest, ale zastanów się), a może wystarczy Ci kącik w biurze co-workingowym i niepotrzebnie trzymasz cały pokój w biurowcu? Może umowę z wynajmującym warto renegocjować? Jeśli jesteś solidnym kontrahentem, na pewno będzie skłonny Cię wysłuchać? A może czas zwrócić uwagę wynajmującemu, że dach przecieka, a pomieszczenia wymagają odnowienia? Stale z tym zwlekasz, ale czas już coś z tym zrobić.

Jesteś właścicielem nieruchomości (Ty lub Twoja firma)? Sprawdź stan księgi wieczystej (zrobisz to tutaj). Czy stan prawny nieruchomości jest uregulowany? Czy wpisy są aktualne? Czy w dziale III nie jest wpisana jakaś służebność, która nie jest wykonywana? Może warto pozbyć się tego wpisu?

Jesteś właścicielem gruntówSprawdź też:

  • czy ktoś nie próbuje zasiedzieć Twojej własności (po prostu tam pojedź lub wyślij kogoś i sprawdź, czy sobie ktoś nie przesunął płotu lub nie postawił domku),
  • czy dla gruntu jest aktualne studium lub plan zagospodarowania przestrzennego, a może właśnie trwają prace nad tymi dokumentami, może warto w nich uczestniczyć, aby zabezpieczyć swoje interesy,
  • nie ma planu, a Ty starałeś się o warunki zabudowy lub pozwolenie na budowę? Sprawdź, kiedy wygasają. Może musisz się pospieszyć z inwestycjami?
  • czy na działce znajdują się urządzenia przesyłowe lub inne instalacje służące innym podmiotom, a nie Tobie. Może warto uregulować ich stan prawny poprzez ustanowienie stosownych (i odpłatnych) służebności?

Jesteś właścicielem budynku? To sprawdź też, w jakim stanie technicznym jest budynek. Czy nie wymaga interwencji budowlańca? Czy nie zagraża otoczeniu? Pamiętaj, że spadająca cegłówka to Twój problem, nawet jeśli spadnie na cudzą głowę.

Podziel się tym wpisem z innymi i pamiętaj, że czytelnicy biuletynu informacyjnego „Prawa dla przedsiębiorczych” dostają jeszcze więcej informacji o wiosennych porządkach! Może warto się do biuletynu zapisać? Możesz to zrobić po prawej stronie ekranu.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/77508165@N02/13211213345/

 

Wiosenne porządki: umowy i abonamenty

Wiosenne porządki w umowach i abonamentach

Kontynuujemy temat wiosennych porządków (prawno-formalno-podatkowo-organizacyjnych) w Twojej firmie.

Dotychczas poruszyłam temat podatków i Internetu.

Dziś czas zająć się tym, co masz, a może nie chcesz mieć, a może chcesz jeszcze więcej…

Chodzi mi o umowy na stałe usługi, takie jak Internet, telefon, prąd, papier do drukarki, woda w 20-litrowych baniakach, licencje programów komputerowych, itd.

Pora zadać sobie na ten temat parę istotnych pytań:

Czy są to umowy na czas oznaczony? Jeśli tak to pewnego dnia się skończą. Sprawdź kiedy i zapisz w kalendarzu, żeby je przedłożyć lub – jeśli nie chcesz korzystać z tych usług – upewnij się, że się same nie przedłużą (w dodatku na nieciekawych zasadach (np. za wyższą kwotę lub z dłuuuugim terminem wypowiedzenia, lub na następny rok, lub z paskudną karą umowną w przypadku rezygnacji). Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę na prawidłowość, że dostawcy telefonii, Internetu i innych podobnych usług zdecydowanie lepiej traktują nowych klientów niż starych i wiernych. Może warto zakończyć jedną umowę i zamiast  ją przedłużać, zawrzeć zupełnie nową (nawet z tą samą firmą).

Czy te same usługi mogę dostać teraz taniej? Warto powęszyć. W takich sprawach przyczajenie to nic dobrego. Sztandarowym przykładem są ceny abonamentów telefonicznych.

Czy te usługi mogę teraz dostać lepszej jakości? Świat idzie do przodu – to, co jeszcze niedawno było innowacyjne, dziś może być przestarzałe, niewydolne lub nieekonomiczne. Sprawdź.

Czy umowy można renegocjować, aby uzyskać lepsze warunki? No przyznasz, ze zawsze warto spróbować, zwłaszcza jeśli jesteś stałym lub dużym klientem.

Teraz podziel się tym postem z innymi Przedsiębiorczymi i do roboty! :)

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/19614198@N00/200464951/”

Jak skutecznie wnieść opłatę sądową?

uiszczanie opłaty sądowej na poczcie

Jeśli nie miałeś okazji przeczytać moich wpisów dotyczących tego, jak skutecznie spłacić wierzyciela, to koniecznie powinieneś wrócić do tej lektury.

Po co?

Każdemu z nas niemal codziennie zdarza się zaspokajać wierzycieli, choć w większości sytuacji nie jesteśmy tego świadomi i czynności tej nie poświęcamy większej uwagi. No bo czy nasuwa Ci się głębsza refleksja na temat płacenia za gazetę kupioną w kiosku… Czy kontemplujesz jakoś szczególnie kwestię kasowania biletu tramwajowego… 

Są jednak sytuacje, gdy CZYNNOŚCI PŁACENIA warto poświecić trochę uwagi i o tym właśnie pisałam w moim poradniku dla dłużników.

Podobnie warto się zastanowić nad uiszczaniem opłat sądowych lub innych, ale też uiszczanych na konto sądu. Opłaty te trzeba na ogół wnieść w określonym terminie, a niedochowanie tego terminu może się wiązać z dużymi nieprzyjemnościami (na przykład jakieś Twoje uprawnienie całkowicie wygaśnie – przyznasz, że w takiej sytuacji wolałbyś już zapłacić karne odsetki niż stracić wszystko…).

Właśnie dlatego takimi sytuacjami często zajmuje się Sąd Najwyższy. Przykładowo narodziło się pytanie, terminowe złożenie dyspozycji przelewu w banku załatwia sprawę wniesienia opłaty sądowej w terminie, niezależnie od tego, kiedy de facto pieniądze trafią na rachunek sądu..

Sąd Najwyższy już jakiś czas temu stwierdził, że owszem, o ile na Twoim rachunku są wystarczające środki.

To rozwiązanie korzystne dla wpłacających, którzy nie mają wielkiego wpływu na to, jak długo bank będzie realizował ich przelew, a w konsekwencji kiedy pieniądze dotrą do sądu.

Szczęśliwie, SN poszedł w tym samym kierunku również odnośnie uiszczania:

  • opłaty sądowej na poczcie (świeżutka uchwała z dnia 26 lutego 2014 r., sygn. akt: III CZP 112/13) oraz
  • ceny nabycia nieruchomości przez licytanta, który uzyskał przybicie w toku licytacji egzekucyjnej (również dość świeża uchwała z dnia 30 stycznia 2014 r. sygn. akt:  III CZP 99/13).
Mam nadzieję, że te informacje są dla Ciebie pomocne. Jeśli znasz, jeszcze kogoś, kto powinien ten artykuł przeczytać, podziel się nim za pomocą tych małych ikonek poniżej. Proste, prawda?
Pozdrawiam,
AKN
Obraz: http://media.poczta-polska.pl/2367/pl/presskit/6926

Skąd wziąć adres zamieszkania przedsiębiorcy?

adres zamieszkania przedsiębiorcy

Nawet jeśli Ciebie osobiście to nie interesuje, to w razie sporu sąd może Cię o to zapytać.

Warto zatem zawczasu pomyśleć, skąd takiej informacji zasięgnąć.

Otóż, jak już kilka razy pisałam warto już na etapie zawierania umowy sprawdzić dokładnie dane jednoosobowego przedsiębiorcy i zawrzeć je w „główce” umowy. Potem można sobie po prostu rach-ciach sprawdzić.

No ale wiadomo, jak to jest… Czasem adresu zamieszkania (bo takiego będzie od nas wymagał sąd) nie zapiszemy w natłoku innych adresów i danych.

I co wtedy?

Otóż, wówczas zanim skierujemy sprawę do sądu, warto wysłać na znany nam adres przedsiębiorcy przedsądowe wezwanie do zapłaty. Adresat może nam wtedy odpowie podając swoje aktualne namiary.

Innym rozwiązaniem jest złożenie wniosku o udostępnienie danych z ewidencji ludności na podstawie art. 44h ust. 2 pkt 1 ustawy z 10.4.1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych. Ponieważ wydanie takiego zaświadczenia może trwać 7 dni (plus poczta), to lepiej tą akcję przeprowadzić, zanim złożymy pozew, i nie czekać na wezwanie sądu w tej kwestii. Nie zapomnij we wniosku wyjaśnić, że adres ten jest Ci potrzebny do prowadzenia postępowania sądowego (czyli że masz interes prawny w uzyskaniu tych informacji).

Ostatecznie, możemy też podać jeden z adresów ujawnionych w CEIDG i trzymać kciuki, że pozwany osobiście odbierze tam korespondencję i skutecznie wda się w spór.

Tak czy inaczej, zanim wystąpisz z powództwem do sądu skonsultuj się z adwokatem, jak powinieneś sformułować swoje żądania i jakie dowody powinieneś przedstawić. Obecnie przepisy procesowe są wobec powodów bardziej restrykcyjne i stawiają im wysokie wymagania. Jeśli im nie sprostasz, musisz liczyć się nawet z przegraną.

A teraz zapisz się do biuletynu informacyjnego bloga (po prawej stronie ekranu). Dzięki temu będziesz na bieżąco z ważnymi informacjami dotyczącymi prowadzenia małej i średniej firmy.

Pozdrawiam,

AKN

Obraz: http://www.flickr.com/photos/22280677@N07/3233330696/