Zakupy „na firmę” – uważaj na rękojmię za wady!

Zakupy na firmę lub „na fakturę” to chleb powszedni małych i średnich przedsiębiorców.

zakupy na firmę - rękojmia za wady

W związku z prowadzoną przez nas działalnością wiele rzeczy – sprzętu elektronicznego, wyposażenia biura, narzędzi – kupujemy, aby móc prowadzić biznes i zdobywać klientów. Nic dziwnego, że zakupy te chcemy zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu.

Jest jednak jednak rzecz, o której musisz pamiętać!

Jako konsument jesteś traktowany jak święta krowa, ale kupując „na firmę” NIE JESTEŚ KONSUMENTEM!!!!

Jak wynająć mieszkanie i nie stracić

Co to oznacza?

Pisałam już o tym, ale przypomnę.

Kilka rzeczy, o których musisz pamiętać robiąc zakupy na firmę:

  1. sprzedawca nie odpowiada za publiczne obietnice i deklaracje producenta,
  2. nie dotyczy Cię domniemanie istnienia wady w chwili zakupu – w razie sporu sądowego to Ty musisz wykazać, że towar od razu był wadliwy,
  3. jeśli sprzedawca zaproponuje Ci usunięcie wady, nie możesz żądać wymiany rzeczy na nową (ani odwrotnie, choć to chyba rzadszy przypadek),
  4. nie możesz żądać od sprzedawcy demontażu i ponownego zamontowania rzeczy,
  5. jeśli sprzedawca nie ustosunkuje się do reklamacji  przedsiębiorcy w ciągu 14 dni, to wcale nie oznacza, że ją uznał,
  6. masz mało czasu na dokładne zbadanie nabytej rzeczy –  tracisz uprawnienia z tytułu rękojmi, jeżeli nie zbadałeś rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomiłeś niezwłocznie sprzedawcy o wadzie, a w przypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później – jeżeli nie zawiadomiłeś sprzedawcy niezwłocznie po jej stwierdzeniu,
  7. jeżeli sprzedawca dopuszcza się zwłoki z odebraniem rzeczy, jesteś uprawniony (a gdy interes sprzedawcy tego wymaga – to nawet zobowiązany) sprzedać rzecz z zachowaniem należytej staranności, jeżeli istnieje niebezpieczeństwo pogorszenia rzeczy, ale pamiętaj, aby sprzedawcę o tym poinformować,
  8. Twoje roszczenie o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad przedawnia się z upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady.

Dziś jednak chciałabym szczególnie zwrócić uwagę na coś bardzo istotnego, zwłaszcza w zakupach on-line, które odbywają się na podstawie regulaminu, który Ty na pewno zaakceptowałeś, choć nie zadałeś sobie trudu, żeby w niego nawet kliknąć.

Otóż, w Twoim przypadku (gdy robisz zakupy na firmę) „strony mogą wyłączyć odpowiedzialność z tytułu rękojmi” , czego nie zawsze będziesz świadomy zawierając umowę według umownego wzorca jakiegoś koncernu. A ma to kolosalne znaczenie, którego musisz być świadomy już na etapie dokonywania zakupów.

Umów się na indywidualną konsultację i poznaj rozwiązanie skrojone na miarę Twoich potrzeb

Sprowadza się to do tego, że  w ogóle nie będą Ci przysługiwały uprawnienia z tytułu rękojmi, o ile nie będziesz mieć do czynienia z wadą, którą sprzedający podstępnie ukrył (ale nie jest to znowu tak częsty przypadek).

Jest to bardzo niekomfortowe, ale można minimalizować negatywne skutki takich postanowień dbając o to, aby zakupiony sprzęt był objęty gwarancją producenta. Trzeba wówczas pamiętać, żeby już na etapie zakupu zadbać o wszystkie formalności, których wymaga producent (a nie sprzedający), aby zrealizować roszczenia z tytułu gwarancji, np. podbić kartę gwarancyjną, zachować dokument zakupu, zarejestrować się, gdzie trzeba, itd.

A tak na marginesie, nawet jeśli nie czytasz regulaminów sklepów internetowych (wiem, że nie czytasz, nie zaprzeczaj!), to je chociaż ściągaj na dysk w chwili zakupu i archiwizuj.

Nawet nie wiesz, jak może Ci się to przydać! Bardzo – tak jak mojej klientce, której przypadek skłonił mnie do napisania tego posta.

Czy miałeś/aś już jakieś kłopoty z zakupami „na firmę”?

Pozdrawiam,

AKN

Zapisz się do biuletynu i korzystaj z praktycznej wiedzy

6 odpowiedzi do “Zakupy „na firmę” – uważaj na rękojmię za wady!”

  1. Fotel zakupiony na firmę. Reklamowany po 1 miesiącu. Reklamacja uznana, fotel wymieniony na nowy. Po kolejnych 3 miesiącach sytuacja się powtarza, chcę zwrotu kosztów, otrzymuję od sprzedawcy informację o przedawnieniu prawa do roszczenia. Na prośbę o przesłanie zdjęcia wady, napisałam e-mail z opisem wady, przebiegiem dotychczasowych procesów reklamacji i wskazaniem żądania na podstawie przepisów KC. Nie zachowałam jednakże wymaganej formy zgłoszenia reklamacji, tj. adresów, nr zamówienia. Co powinnam jeszcze zrobić w tej sytuacji? Czy producent ma rację pisząc o przedawnieniu, bo szczerze mówiąc nie znalazłam nigdzie takiej informacji? Dziękuję

    1. Diabeł tkwi w szczegółach, a dokładnie w regulaminie zakupów. Co do zasady jednak zgłoszenie reklamacji nie wymaga szczególnej formy. Należy opisać swoje żądanie i transakcję tak, aby sprzedawca wiedział, o co konkretnie chodzi.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      A.

  2. Witam, mam problem z uzyskaniem gwarancji. Mianowicie zakupiłem meble z litego drewna na firmę które po pewnym okresie ok 2-3 miesięcy zaczęły pojawiać się mikropękniecia które są widoczne. Proszę o pomoc jak mam zareklamować te meble ?

    1. Przede wszystkim trzeba sprawdzić umowę/zamówienie (czy jest tam mowa o wyłączeniu rękojmi, czy udzielono gwarancji). Jeśli nie mam w żadnych dokumentach mowy o wyłączeniu rękojmi, to jak najszybciej trzeba zgłosić wady sprzedawcy. Tutaj jest więcej informacji na ten temat: https://prawodlaprzedsiebiorczych.pl/przedsiebiorca-kupil-wadliwa-rzecz-i-co-teraz/
      Jeśli natomiast rękojmia została wyłączona, pozostają roszczenia z gwarancji (o ile producent jej udzielił) lub dochodzenie „standardowego” odszkodowania, co jest jednak dość trudne, bo trzeba udowodnić wiele okoliczności, trudnych w istocie do udowodnienia (np. zawinienie).
      W razie problemów z wyegzekwowaniem uprawnień z rękojmi (o ile obowiązywała) lub gwarancji (o ile udzielono) zapraszam po poradę prawną.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia,
      Agata Klima-Nowak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *